Historyczny spadek akcji Ubisoft. Twórca gier 'Far Cry’ i Assassin’s Creed traci ok. 34%

2 godzin temu

Akcje Ubisoftu (UBI) zaliczyły największy jednodniowy spadek w historii spółki – w trakcie sesji zniżka sięgała ok. 35%, a kurs spadł do okolic 4,5 euro, co sprowadziło kapitalizację do ok. 616 mln euro. Rynek zareagował w ten sposób na ogłoszony dzień wcześniej „duży reset” – szeroką reorganizację, korektę prognoz finansowych oraz cięcia w portfelu gier.

„Reset” operacyjny i twarde cięcie planów

Ubisoft zapowiedział podział organizacji na pięć „Creative Houses” (wyspecjalizowanych jednostek/„domów kreatywnych”), które mają łączyć rozwój gier i funkcje go‑to‑market, a także mieć pełną odpowiedzialność za wynik finansowy. Największe marki – Assassin’s Creed, Far Cry i Rainbow Six – mają trafić do jednostki Vantage Studios.

W komunikacie spółka wskazuje, iż rynek AAA stał się „trwale bardziej selektywny”, koszty produkcji rosną, a konkurencja w segmencie shooterów się zaostrza. W efekcie Ubisoft chce działać bardziej „gatunkowo” i szybciej reagować na oczekiwania graczy, m.in. przyspieszając inwestycje w technologie – w tym generatywną AI „widoczną dla graczy” (player‑facing).

Najbardziej „rynkotwórcze” okazały się liczby: prognoza straty i ujemnych przepływów

Kluczowy ciężar informacji nie dotyczył samej struktury organizacyjnej, ale prognoz finansowych. Ubisoft obniżył oczekiwania na 2026 r.: spodziewa się ok. 1,5 mld euro netto z nowych sprzedaży i ok. 1 mld euro straty operacyjnej (non‑IFRS EBIT), w tym ok. 650 mln euro związanego z anulacjami/opóźnieniami i przyspieszoną amortyzacją. Dodatkowo spółka zakłada ujemny wolny przepływ pieniężny rzędu 400–500 mln euro oraz wycofała wcześniejszą prognozę dla FY 2026/27, zapowiadając aktualizację dopiero w maju 2026.

Z perspektywy inwestorów to sygnał, iż „reset” będzie kosztowny tu i teraz, a poprawa – jeżeli nastąpi – zostaje przesunięta na kolejne lata. W takiej sytuacji gwałtowny spadek wyceny bywa rynkowym „dostosowaniem” do nowej ścieżki zysków i gotówki (oraz do ryzyka, iż plan się nie zmaterializuje).

Portfel gier: anulacje, opóźnienia i zamykanie studiów

Rynek dostał też jednoznaczny przekaz o ograniczaniu skali: Ubisoft anuluje 6 projektów (w tym remake Prince of Persia: The Sands of Time) i opóźnia 7 kolejnych. Jednocześnie ogłosił zamknięcie studiów w Halifaxie i Sztokholmie oraz restrukturyzacje w innych lokalizacjach.

Te decyzje są interpretowane jako próba „przywrócenia sterowności” pipeline’u – ale też jako przyznanie, iż dotychczasowy plan wydawniczy nie dowoził ani regularności premier, ani efektywności kosztowej.

Dlaczego spadek aż 34%? Rynek wycenił ryzyko finansowe, nie samą reorganizację

Akcje spadły do najniższego poziomu od wielu lat, a analitycy zwracają uwagę m.in. na odległą perspektywę powrotu do dodatnich przepływów pieniężnych oraz presję związaną z zapadającą w listopadzie 2027 r. obligacją o wartości 675 mln euro.

Dodatkowym kontekstem jest ubiegłoroczny epizod z nagłym przesunięciem publikacji wyników i wstrzymaniem handlu, a następnie informacją o naruszeniu kowenantu zadłużeniowego po zmianach księgowych – co podbiło premię za ryzyko i wrażliwość kursu na każdy sygnał dotyczący bilansu.

Od „giganta” do spółki poniżej 1 mld euro kapitalizacji

Ubisoft spadł „znacznie poniżej 1 mld euro” kapitalizacji, podczas gdy w 2018 r. potrafił być wyceniany na ok. 11 mld euro. Tak głęboki, wieloletni trend spadkowy sprawia, iż rynek ma dziś bardzo niski próg tolerancji na opóźnienia i „drogie” transformacje.

Co dalej: trzy punkty, które rynek będzie teraz śledził

Najbliższe tygodnie najpewniej zdominują pytania o to, czy Ubisoft potrafi jednocześnie: utrzymać płynność przy ujemnym FCF, dowieźć jakość i terminy kluczowych premier po „odchudzeniu” portfela oraz realnie obniżyć koszty stałe bez dalszego osłabienia pipeline’u. W samym komunikacie spółka zapowiada dalsze oszczędności (dodatkowe 200 mln euro w dwa lata) oraz możliwość sprzedaży aktywów.

Źródło: Reuters, Ubisoft, Euronext

Idź do oryginalnego materiału