Hodowcy liczą straty. Mleczarnie obniżają stawki kolejny miesiąc z rzędu

2 godzin temu

Rynek mleka nie daje producentom powodów do optymizmu. W maju 2026 r. średnia cena skupu mleka w Polsce wyniosła 180,42 zł za hektolitr, czyli około 1,80 zł za litr. To o 1,2 proc. mniej niż w kwietniu i aż o 20 proc. mniej niż w maju 2025 r.

Hodowcy liczą straty. Mleczarnie obniżają stawki kolejny miesiąc z rzędu

Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, iż presja na ceny utrzymuje się kolejny miesiąc. Dla gospodarstw mlecznych oznacza to niższe przychody przy kosztach, które w wielu przypadkach przez cały czas pozostają wysokie – szczególnie w zakresie energii, pasz, paliwa, obsługi kredytów i usług weterynaryjnych. GUS potwierdza, iż w maju mleko było skupowane po 180,42 zł za hl, a spadek wobec poprzedniego miesiąca wyniósł 1,2 proc.

Podlaskie przez cały czas płaci najlepiej

Najwyższe przeciętne ceny skupu mleka w maju odnotowano w województwie podlaskim. Tam mleczarnie płaciły średnio 195,46 zł za hektolitr, a więc blisko 1,95 zł za litr.

To wyraźnie więcej niż krajowa średnia. Podlaskie od lat pozostaje najważniejszym regionem produkcji mleka w Polsce, z dużą koncentracją stad, rozwiniętą bazą surowcową i silnymi zakładami mleczarskimi. Konkurencja o surowiec w tym regionie przez cały czas pomaga utrzymywać ceny na relatywnie wyższym poziomie.

Za Podlaskiem znalazły się:

  • województwo lubelskie – 181,94 zł/hl,
  • województwo podkarpackie – 180,67 zł/hl.

Różnica między Podlaskiem a kolejnym w zestawieniu Lubelskiem wyniosła ponad 13,5 zł na hektolitrze. Dla gospodarstwa sprzedającego kilkadziesiąt tysięcy litrów mleka miesięcznie taka różnica może mieć bardzo odczuwalne znaczenie dla wyniku finansowego.

W trzech województwach ceny spadły poniżej 1,71 zł za litr

Najtrudniejsza sytuacja cenowa była w maju w województwie łódzkim. Średnia cena skupu wyniosła tam zaledwie 167,39 zł za hektolitr, czyli około 1,67 zł za litr.

Niewiele lepiej było w województwach:

  • pomorskim – 168,51 zł/hl,
  • świętokrzyskim – 170,39 zł/hl.

Różnica pomiędzy najwyższą ceną w Podlaskiem a najniższą w Łódzkiem wyniosła ponad 28 zł za hektolitr, czyli około 28 groszy na litrze mleka.

Przy sprzedaży 100 tys. litrów mleka miesięcznie taka różnica oznacza ponad 28 tys. zł różnicy w miesięcznych przychodach. Pokazuje to, iż sytuacja producentów mleka zależy nie tylko od wydajności stada i kosztów gospodarstwa, ale także od regionu oraz warunków współpracy z konkretną mleczarnią.

Spadek rok do roku jest największym problemem

Miesięczna obniżka o 1,2 proc. sama w sobie nie wygląda dramatycznie. Znacznie poważniej wygląda porównanie z majem 2025 r. Średnia cena skupu mleka była w maju 2026 r. aż o 20 proc. niższa niż przed rokiem.

Dla wielu gospodarstw oznacza to konieczność bardzo dokładnego liczenia kosztów. Produkcja mleka jest działalnością wymagającą stałych nakładów. Krowy trzeba żywić niezależnie od bieżącej ceny w skupie, a gospodarstwo musi utrzymać pracowników, serwisować sprzęt, kupować energię, paliwo i środki do produkcji.

Najbardziej odczuwają to producenci, którzy w ostatnich latach inwestowali w obory, roboty udojowe, modernizację dojarek czy zwiększenie skali produkcji. Przy niższej cenie surowca trudniej utrzymać płynność finansową i terminowo obsługiwać zobowiązania.

Cena mleka w skupie nie zawsze idzie w parze z cenami w sklepach

Spadki cen otrzymywanych przez rolników nie muszą automatycznie oznaczać równie dużych obniżek na sklepowych półkach. Między ceną skupu a ceną detaliczną znajdują się koszty przetwórstwa, transportu, energii, logistyki, opakowań i marż handlowych.

Dla producenta mleka najważniejsze jest jednak to, ile realnie trafia do gospodarstwa za litr surowca. Przy średniej krajowej wynoszącej 1,80 zł za litr różnica pomiędzy regionami i poszczególnymi mleczarniami staje się coraz ważniejsza.

Policja rozpoczęła kontrole ciągników. „Nie będzie taryfy ulgowej”

Co dalej z cenami mleka?

Majowe dane wskazują, iż rynek przez cały czas nie odbił po silnych spadkach. W najbliższych miesiącach na ceny skupu wpływać będą przede wszystkim notowania masła, mleka w proszku, serów i innych produktów mleczarskich na rynkach europejskich oraz światowych.

Dla gospodarstw ważne pozostaną również koszty pasz, sytuacja pogodowa i dostępność dobrej jakości paszy objętościowej. Wysokie plony kukurydzy, traw i zbóż mogą częściowo poprawić ekonomikę produkcji, ale nie zastąpią stabilnej ceny mleka.

Na razie dane są jednoznaczne: średnia cena skupu mleka spada, a różnice między województwami pozostają bardzo duże. Dla wielu producentów najbliższe miesiące będą testem odporności finansowej gospodarstw.

Idź do oryginalnego materiału