Huawei Technologies dostał od chińskich banków kredyt na 15 mld juanów, czyli około 2,25 mld USD. Koncern z Shenzhen inwestuje coraz więcej w chipy i infrastrukturę dla sztucznej inteligencji, a bieżąca działalność przestała wystarczać na pokrycie tych wydatków.
Siedem lat, sześć banków, juan offshore
Według rozmówcy Bloomberga kredyt ma siedmioletni okres spłaty i jest wyrażony w juanie offshore, czyli w chińskiej walucie, którą handluje się poza Chinami kontynentalnymi. Pieniądze pożyczyło sześć chińskich banków, w tym Bank of China, China Construction Bank i Industrial & Commercial Bank of China. Środki mają trafić na ogólne cele korporacyjne. Spółka nie potwierdziła oficjalnie szczegółów, a Bloomberg opisuje nowy kredyt Huawei na podstawie informacji od osoby znającej sprawę.
Ważny jest skład konsorcjum. Kilka lat temu Huawei pożyczał też od banków zagranicznych, ale po zaostrzeniu amerykańskich sankcji większość zachodnich instytucji przestała z nim współpracować. Teraz koncern finansuje się prawie wyłącznie w kraju. Według analizy WireScreen w samym 2026 r. Huawei przeprowadził sześć emisji obligacji na chińskim rynku i zebrał z nich około 22 mld juanów.
Przychody rosną, gotówki ubywa
Powód wzrostu zadłużenia widać w wynikach za pierwsze półrocze. Przychody wzrosły o 9,6 proc., do 467,82 mld juanów, ale zysk netto spadł o 36 proc., do 23,81 mld juanów. Rok wcześniej spadał wolniej, o 32 proc. Wydatki na badania i rozwój wzrosły o 25,2 proc., do 121,38 mld juanów, co odpowiada prawie 26 proc. przychodów. Koszty produkcji rosły szybciej niż sprzedaż, a w segmencie konsumenckim marże obniżyły droższe kości pamięci.
Najwięcej mówią jednak przepływy pieniężne. W pierwszym półroczu działalność operacyjna pochłonęła 39,88 mld juanów, a rok wcześniej przyniosła 31,18 mld juanów nadwyżki. Zapasy wzrosły od końca 2025 r. o 42 proc. Reuters pisze, iż wyniki Huawei pokazują koszt uniezależniania się od zachodnich technologii, a zarząd przez cały czas analizuje prognozę na cały rok ze względu na niepewność i rosnące koszty.
Huawei dogania Nvidię w Chinach
Huawei inwestuje tak dużo, bo ma szansę zająć miejsce Nvidii na chińskim rynku. Według IDC w pierwszej połowie 2026 r. Huawei dostarczył w Chinach 572 tys. akceleratorów AI, prawie dwa razy więcej niż rok wcześniej, i ma 28 proc. rynku. Nvidia pod wpływem amerykańskich ograniczeń eksportowych sprzedała 678 tys. sztuk, o 44 proc. mniej niż rok wcześniej, a jej udział spadł do 34 proc. Reuters zwraca uwagę, iż przewaga Nvidii w Chinach wyraźnie się kurczy. Jensen Huang od dawna powtarza, iż amerykańskie ograniczenia oddają Huawei chiński rynek chipów AI wart 50 mld USD. Waszyngton częściowo złagodził kurs, gdy Donald Trump zgodził się na eksport chipów H200 do Chin z 25-procentową opłatą, ale Pekin sam utrudnia zakupy amerykańskiego sprzętu.
Huawei przyspiesza też prace nad nowymi produktami. Na wrześniowej konferencji Huawei Connect w Szanghaju wiceprezes zarządu David Wang ogłosił, iż chip Ascend 960DT trafi na rynek w I kwartale 2027 r., trzy kwartały przed pierwotnym terminem. Ascend 960PR będzie gotowy w III kwartale 2027 r. Według prezentacji Wanga podczas Huawei Connect 2026 koncern chce co roku wypuszczać nową generację:
„Rozwijamy serię chipów Ascend w cyklu jednej generacji rocznie. W latach 2028 i 2029 wprowadzimy odpowiednio chipy Ascend 970 i 980″.
Huawei nie sprzedaje samych procesorów, tylko całe systemy obliczeniowe. Do tej pory wdrożono ponad tysiąc superkomputerów Atlas 900 A3 SuperPoD. Nowy Atlas 960E może łączyć do 4096 procesorów, a klaster budowany przez koncern ma docelowo obsługiwać milion takich układów. Z platformy Huawei korzystają też chińskie firmy AI. DeepSeek, który właśnie zamknął rekordową rundę finansowania, według doniesień daje Huawei wcześniejszy dostęp do swoich modeli, żeby można je było dostosować do chipów Ascend.
Ryzyka w Waszyngtonie
Huawei ma też kłopoty w USA. 8 września przed sądem w Brooklynie zaczął się proces, w którym koncern jest oskarżony o oszustwa bankowe i łamanie sankcji wobec Iranu. Huawei konsekwentnie zaprzecza zarzutom. Kolejny termin wypada 10 listopada 2026 r. Wtedy kończy się zawieszenie przepisu amerykańskiego Departamentu Handlu, według którego ograniczenia z czarnej listy Entity List obejmują automatycznie spółki należące w co najmniej 50 proc. do podmiotów z tej listy. jeżeli przepis wejdzie w życie zgodnie z planem, sankcjami mogą zostać objęte kolejne spółki zależne Huawei, choć nie będą wymienione z nazwy.
Sama kwota 2,25 mld USD nie jest duża jak na firmę, która w 2025 r. miała 880,9 mld juanów przychodów. Kredyt pokazuje jednak, iż Huawei nie jest już w stanie finansować wyścigu w AI wyłącznie z własnych zysków i coraz częściej sięga po pieniądze z państwowych banków. Ten sam problem mają amerykańskie koncerny technologiczne, które również zaczynają szukać zewnętrznego finansowania na budowę infrastruktury AI.

1 godzina temu







