W maju 2025 r. kupiłem Hyundaia Ioniqa rocznik 2016. Auto miało wtedy niecałe 90 tys. km przebiegu. Oto koszty, które poniosłem na dystansie 15.000 km.
Ubezpieczenie. Ostatnio płaciłem 615 zł za samo OC. AC w tym wieku nie ma sensu. za półtora roku – 925 zł.
Przegląd. Państwowy i olejowy (wyczyszczono też hamulce, bo w hybrydzie nie są używane, tak jak w zwykłym aucie) – 500 zł. W sumie 750 zł.
Opony i akumulator. Kupiłem zimówki i letnie na start. Przy takich przebiegach starczą na 4 lata. Do tego akumulator rozruchowy (na 5 lat). Koszt 400 zł/rok, 600 zł/1.5 roku.
Naprawy. Nie było żadnych. Wymieniłem płyn chłodniczy 350 zł.
Paliwo. Auto pali ok. 5 l/100 km. Na autostradzie ok. 6. Przy średnich cenach, liczę 32 zł/100 km i 4800 zł na dystansie 15.000 km.
Suma kosztów: 7425 zł/1.5 roku . Średnio 412 zł/m-c i 0,5 zł/1 km. Dobry wynik. Gdyby przeliczać koszty na 10.000 km (przeciętny przebieg Polaka), wyjdzie ok. 5000 zł/rok.
Zapytacie mnie – gdzie utrata wartości? W tym przypadku jej nie było. Sprzedałbym wóz za cenę zakupu.









