Polski złoty regularnie udowadnia w ostatnich kwartałach sceptykom swoją siłę, a wszystkie próby zachwiania trendu aprecjacji polskiej waluty wydają się skazane na porażkę. Czy na pewno? Co stoi za tak niezmordowanym trendem wzrostowym na złotym, trwającym nieprzerwanie od końca 2022 roku?
Czynniki wspierające złotego można podzielić na bliskie i dalekie. Lokalnie polskiego złotego niezaprzeczalnie wspierają dane makroekonomiczne. Inflacja pozostaje pod kontrolą, a rynek pracy i wzrost gospodarczy wyglądają lepiej niż w większości Europy. Wspiera to złotego zarówno wobec dolara, jak i euro. Mimo trwającego cyklu obniżek stóp procentowych realne stopy pozostają dodatnie, bez wyraźnego wpływu na wzrost gospodarczy. Stawia to NBP w komfortowej sytuacji i nie ma on presji na dalsze cięcia stóp. NBP jest też światowym liderem w akumulacji złota, co daje ogromne możliwości obrony kursu w razie konieczności i wspiera kurs.
Czynniki zewnętrzne wzmacniają złotego
Złotego w górę pchają też czynniki zewnętrzne. O ile EBC również udało się przejąć kontrolę nad inflacją bez znacznych szkód dla gospodarki, kraje Europy w większości mierzą się z problemami wyższego długu i wolniejszego wzrostu gospodarczego niż Polska. Sytuacja jest dużo gorsza w USA, gdzie ogromne zadłużenie, regularne kryzysy fiskalne, napięcia handlowe oraz presja prezydenta wymuszają na Fed obniżki szybciej, niż chciałoby tego wielu członków FOMC.
Nie bez znaczenia jest też reakcja na wzrost napięć między USA a UE w kontekście Grenlandii. Groźby ze strony Donalda Trumpa i nowe cła spowodowały wzrost zarówno euro, jak i złotego. Pokazuje to, iż antyeuropejski gambit administracji USA poniósł klęskę, zanim na dobre się zaczął. Ta reakcja, w połączeniu z trendem umocnienia względem euro, pokazuje, iż Polska oraz złoty coraz bardziej zbliżają się do statusu rynku rozwiniętego.
Rynek nie akceptuje niższej ceny
Złoty nie może jednak rosnąć bez końca. Polska jest wciąż krytycznie zależna od eksportu, a każdy ruch kursu złotego w górę to cios dla ogromnej części gospodarki i budżetu. Rząd będzie aktywnie działał, by zapobiec umocnieniu złotego powyżej pewnego pułapu. Nie bez znaczenia jest też duży deficyt budżetowy: jeżeli rząd pozwoli inwestorom podejrzewać, iż obecne poziomy mogą się utrzymać, mogą one postawić NBP w trudnym położeniu.
W ujęciu USD kurs rzędu 3,6 jest już kursem niskim. Jednak zależność Polski od transferów dolarowych jest relatywnie niska, a trudna sytuacja wewnętrzna w USA może powodować dalsze osłabienie dolara. Nie bez znaczenia jest też spór między DoJ a Fed oraz prezesem Powellem, który sprawia, iż amerykańska polityka monetarna pozostaje w zawieszeniu. W zasięgu pozostaje poziom 3,5 zł za dolara, jednak nie można mówić o jakiejkolwiek dozie pewności. Dużo ważniejsze dla Polski jest euro, które w tej chwili znalazło się na kluczowym poziomie 4,2. Obrona tego poziomu na początku 2025 roku sugeruje, iż rynek wciąż nie akceptuje niższej ceny, jednak trend na wykresie pozostaje nieubłagany. Realny pozostaje scenariusz zejścia kursu do okolic 4,15.
O godz. 12:00 za dolara zapłacimy 3,608 zł, za euro 4,223, za funta 4,856, a za franka 4,555.
Źródło: Kamil Szczepański, XTB

4 godzin temu
![O której mecz Hubert Hurkacz - Ethan Quinn w Australian Open? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000M82QT78L9HO26-C321.webp)





