Indyjski gigant w sektorze naftowym wznowił dostawy rosyjskiej ropy, które przerwał przez sankcje jakimi obłożono Rosnieft. Tym razem ropa trafi z Rosji przez mniejszych dostawców, których nie obłożono obostrzeniami.
Reliance Industries, indyjska spółka oraz operator największego na świecie kompleksu rafineryjnego, zakupiła ropę od Rosji. Surowiec będzie dostarczany od lutego, w wolumenie w wysokości 150 tysięcy baryłek ropy dziennie.
Kluczowy jest fakt, iż spółka po raz ostatni odebrała rosyjską ropę w grudniu. Wcześniej bazowała na kontrakcie długoterminowym z Rosnieftem, który zapewniał dostawę 500 tysięcy baryłek ropy dziennie, które trafiały do rafinerii Jamnagar (stan Gudżarat).
Omijanie sankcji
Rosnieft i Łukoil został obłożony w październiku amerykańskimi sankcjami, co odbiło się na jego partnerach handlowych. Tym razem Reliance nie sprowadza jednak ropy bezpośrednio od rosyjskiego koncernu. 150 tysięcy baryłek dziennie zostało zamówione u sprzedawców nieobjętych sankcjami. Nieznane są nazwy wspomnianych podmiotów.
Spółka sprowadza również ropę m.in. z Arabii Saudyjskiej i Iraku. Według Reutersa stara się również o uzyskanie zgody od USA o wznowienie zakupu wenezuelskiej ropy.
Rosja się adaptuje
Tymon Pastucha, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, w rozmowie z Biznes Alert podsumował sankcje wdrożone w 2025 roku. Przestrzegł również, iż Rosja bardzo gwałtownie dostosowuje się i wynajduje sposoby na ich obejście.
– Nie można zapomnieć, iż Rosja jest bardzo elastyczna i adaptuje się do sankcji w celu ich ominięcia – mówił w rozmowie z redakcją.
Reuters / Biznes Alert / Marcin Karwowski

10 godzin temu











