Wysłuchaj komentarza eksperta:
Komentarz Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Lewiatana
Szybki szacunek inflacji za czerwiec przyniósł pozytywną niespodziankę. Inflacja w środku celu inflacyjnego NBP. To oznacza, iż CPI wyniósł 2,5% r/r. Nasza prognoza zakładała wzrost o 3%, a konsensus rynkowy 2,8%. Co więcej, w ujęciu miesięcznym ceny spadły o 0,5%. To pierwszy tak wyraźny sygnał, iż marcowo-kwietniowy wzrost inflacji był przejściowy i zaczyna się odwracać.

Największy wpływ na inflację miały paliwa. Ich ceny spadły o 7,4% m/m, co jest bezpośrednim efektem porozumienia USA-Iran i spadku notowań ropy Brent z poziomów przekraczających 100 dolarów do około 80-85 dolarów za baryłkę. To także jest element, który istotnie wpłynął na błąd naszej prognozy. W ujęciu rocznym paliwa są przez cały czas droższe o 5,3%, ale to już zupełnie inna skala niż jeszcze w kwietniu, gdy ceny oleju napędowego rosły o około 20% r/r. Nieco potaniała również energia dla gospodarstw domowych. Ceny gazu, energii i pozostałych nośników energii spadły o 0,4% m/m, a ich roczna dynamika obniżyła się do 4,8%.
Coraz mocniej wpływa na inflację także żywność. Ceny żywności i napojów bezalkoholowych były w czerwcu o 0,3% niższe niż przed rokiem. Przy udziale tej kategorii sięgającym około 25% koszyka inflacyjnego to bardzo istotny czynnik obniżający cały wskaźnik CPI. To jednocześnie potwierdzenie trendu, który było widać już wcześniej w danych o sprzedaży detalicznej. Drugi miesiąc z rzędu sprzedaż żywności pozostawała tam na minusie.
Dzisiejszy odczyt dobrze wpisuje się w scenariusz, który wydawał się najbardziej prawdopodobny po deeskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Szok naftowy okazał się przejściowy, a nie trwały. Ponieważ krajowa presja inflacyjna pozostawała słaba przez cały ten okres, głównie ze względu na umiarkowany wzrost płac i ostrożny popyt konsumpcyjny, inflacja zaczęła gwałtownie opadać, gdy zewnętrzny impuls kosztowy wygasł.
Dla Rady Polityki Pieniężnej to ważne potwierdzenie, iż decyzja o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian była adekwatna. Rada nie zareagowała na przejściowy szok podażowy i dziś widać, iż inflacja zaczyna obniżać się bez dodatkowego zacieśniania polityki pieniężnej. W praktyce dyskusja przesuwa się z pytania o ewentualne podwyżki stóp na pytanie, kiedy będzie można wrócić do obniżek. Tym bardziej, iż presja płacowa od kilku miesięcy systematycznie słabnie, a teraz dołącza do niej również gwałtownie obniżająca się inflacja.
Więcej komentarzy ekonomicznych w serwisie społecznościowym X, na profilu naszego eksperta Mariusza Zielonki, https://x.com/MariuszZielon11
Konfederacja Lewiatan












