Inflacja PPI w USA powyżej prognoz. Wall Street w dół, dolar i rentowności w górę

45 minut temu

Ceny producenckie w Stanach Zjednoczonych za sierpień zaskoczyły rynek. Inflacja PPI wzrosła o 5,4% w ujęciu rocznym – powyżej konsensusu na poziomie 5,3% i wyraźnie powyżej lipcowych 4,7%. Dynamika miesięczna wyniosła 0,4%, zgodnie z oczekiwaniami. Dane opublikowano w czwartek 10 września o 14:30 czasu polskiego.

Reakcja rynków była natychmiastowa. Nasdaq 100 stracił ponad 1% w ciągu kilkunastu minut od publikacji. S&P 500 i Dow Jones Industrial Average również zeszły na czerwone terytorium. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA podskoczyła do 4,87% – najwyższego poziomu od października 2023 roku. Indeks dolara (DXY) umocnił się.

Bazowa lepiej, ale rewizje psują obraz

Inflacja bazowa PPI (z wyłączeniem żywności i energii) wyniosła 4,6% r/r – zgodnie z prognozą. W ujęciu miesięcznym wzrosła o 0,2%, nieco poniżej oczekiwanych 0,3%. To pozornie pocieszające, ale diabeł tkwi w rewizjach: poprzedni odczyt bazowy PPI za lipiec (4,2%) został skorygowany w górę do 4,3%. Wskaźnik z wyłączeniem żywności, energii i usług handlowych utrzymał się na 4,7%.

Jednocześnie cotygodniowe dane o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych (initial claims) okazały się niskie – 206 tysięcy wobec 205 tysięcy oczekiwań. Mocny rynek pracy przy rosnącej inflacji producenckiej to mieszanka, która pcha Fed w kierunku zaostrzenia polityki monetarnej.

64% szans na podwyżkę Fed

Kontrakty na Fed funds natychmiast po publikacji danych przesunęły wyceny. Prawdopodobieństwo podwyżki stóp o 25 punktów bazowych na posiedzeniu 15-16 września wzrosło do około 64% – wobec ok. 58% przed odczytem. Przypomnijmy: jeszcze miesiąc temu, po słabych danych z rynku pracy za lipiec, szanse na podwyżkę spadały poniżej 35%.

Szef Fed Kevin Warsh na konferencji w Jackson Hole pod koniec sierpnia sygnalizował, iż warunki finansowe nie są wystarczająco restrykcyjne, a inflacja bazowa nie poprawia się w satysfakcjonującym tempie. Dzisiejsze dane wzmacniają tę narrację.

Jutro CPI – najważniejszy odczyt tygodnia

Inwestorzy natychmiast przenieśli uwagę na jutrzejszą publikację – indeks cen konsumenckich (CPI) za sierpień, zaplanowany również na 14:30 CET. Konsensus zakłada wzrost CPI o 3,4% r/r (bez zmian wobec lipca), z dynamiką miesięczną na poziomie 0,4%.

To ostatni najważniejszy odczyt inflacyjny przed decyzją Fed. jeżeli CPI zaskoczy w górę tak jak PPI, wrześniowa podwyżka stanie się praktycznie pewna. jeżeli wypadnie poniżej oczekiwań, rynek może odetchnąć – ale margines komfortu kurczy się z każdą godziną.

Ropa, wojna, EBC

Ceny ropy Brent przebijały w tym tygodniu 100 dolarów za baryłkę po eskalacji konfliktu w Cieśninie Ormuz. Droga energia przekłada się bezpośrednio na koszty produkcji – stąd skok PPI headline przy relatywnie spokojniejszym odczycie bazowym.

Równolegle Bank Japonii szykuje podwyżkę na przyszły tydzień. Świat wchodzi w fazę synchronicznego zacieśniania monetarnego, napędzanego tym samym szokiem naftowym.

Umocnienie dolara po gorącym PPI przełożyło się na osłabienie EUR/USD i może wywierać presję na złotego. Przy obecnym kursie USD/PLN w okolicach 3,72 każdy kolejny jastrzębi sygnał z USA popycha dolara w górę – a wraz z nim koszty importu surowców energetycznych dla polskich firm.

Jutrzejszy CPI rozstrzygnie, czy Fed podniesie stopy.

Idź do oryginalnego materiału