Fot. Adobe StockGUS potwierdził, iż inflacja w maju wyniosła 3,1 proc. rok do roku. Co ciekawe, w ujęciu miesięcznym odnotowano spadek cen, co oznacza wystąpienie deflacji.
Główny Urząd Statystyczny potwierdził wcześniejsze szacunki dotyczące inflacji w maju. Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł o 3,1 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. To wynik niższy od wcześniejszych prognoz ekonomistów, którzy spodziewali się wyższej dynamiki wzrostu cen.
Największym zaskoczeniem okazały się jednak dane miesięczne. W porównaniu z kwietniem ceny spadły o 0,3 proc., co oznacza wystąpienie deflacji. Taki wynik sugeruje, iż w krótkim terminie presja cenowa wyraźnie osłabła. Według części analityków w najbliższych miesiącach inflacja może utrzymywać się w pobliżu obecnych poziomów, choć wpływ na nią będą miały m.in. zmiany podatkowe dotyczące paliw.
Wśród kategorii, które najmocniej podrożały w skali roku, znalazły się paliwa płynne, prywatne ubezpieczenia zdrowotne oraz wyroby tytoniowe. Wzrost cen paliw był związany zarówno z sytuacją na rynkach surowców, jak i zmianami podatkowymi. Z drugiej strony część produktów wyraźnie potaniała. Dotyczyło to m.in. ziemniaków, masła i cukru, co częściowo ograniczało wzrost ogólnego poziomu cen.
Dane o inflacji są istotne również dla kredytobiorców, ponieważ wpływają na decyzje dotyczące stóp procentowych. w tej chwili ekonomiści coraz częściej wskazują na scenariusz stabilizacji kosztu pieniądza w najbliższych kwartałach. Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym takiemu scenariuszowi są spadające ceny ropy na światowych rynkach, które mogą ograniczać presję inflacyjną w kolejnych miesiącach.

4 godzin temu










![Popis Huberta Hurkacza w Halle! wysłał sygnał, iż jest gotowy [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000HNKNJMPO9APOC-C461.jpg)



