Inflacja w Szwecji niespodziewanie hamuje. Kolejna podwyżka Riksbanku coraz mniej pewna

1 godzina temu

Dzień po pierwszej od ponad trzech lat podwyżce stóp procentowych szwedzki bank centralny dostał dane, które osłabiają argumenty za dalszym zacieśnianiem polityki. Według wstępnego szacunku Urzędu Statystycznego (SCB) inflacja bazowa w Szwecji spadła w październiku najniżej od sześciu miesięcy.

Dane wyraźnie słabsze od wrześniowych

Wstępny odczyt SCB z czwartku 5 listopada pokazuje, iż inflacja KPIF, czyli wskaźnik, na który celuje Riksbank, spadła z 1,5% we wrześniu do 1,1% r/r. W ujęciu miesięcznym ceny się nie zmieniły. Najbardziej zaskoczył KPIF bez energii (KPIF-XE). Spadł z 0,5% do zaledwie 0,1% r/r, a w porównaniu z wrześniem ceny w tej kategorii obniżyły się o 0,2%. Bloomberg zwraca uwagę, iż spadek był nieoczekiwany i iż to najsłabszy wynik od pół roku. Inflacja CPI, w której uwzględnione są koszty kredytów hipotecznych, zmniejszyła się z 1,1% do 0,9%.

„Wstępne wyliczenia pokazują stłumione tempo inflacji w październiku” – powiedział Mikael Nordin, statystyk cenowy SCB.

Ostateczne dane wraz z dokładnym podziałem na kategorie SCB poda 12 listopada.

Bank podniósł stopy dzień wcześniej

Odczyt jest kłopotliwy dla Riksbanku ze względu na termin. W środę 4 listopada bank podniósł stopę referencyjną o 25 pb, do 2%. Nowy poziom zacznie obowiązywać 11 listopada. Zarząd kierowany przez Erika Thedéena uzasadnił decyzję silniejszą koniunkturą, kosztami zakłóceń w dostawach związanych z wojną na Bliskim Wschodzie i słabszą w tym roku koroną. Bank uznał też za „prawdopodobne”, iż w ciągu najbliższego roku stopy znów pójdą w górę, jeżeli prognozy się potwierdzą.

Już w komunikacie po środowej decyzji było widać pierwsze sygnały słabnięcia presji. Wskaźnik, który według Riksbanku najlepiej opisuje inflację bazową, wyłączając efekty zmian podatkowych i ceny energii, wyniósł we wrześniu 1,6%. Bank przyznał, iż to „nieco mniej, niż oczekiwano”. Październikowe dane wskazują, iż ten trend trwa.

Obniżka VAT na żywność zaniża odczyty

Na szwedzkie dane o inflacji trzeba patrzeć ostrożnie. Od 1 kwietnia 2026 roku do końca 2027 roku obowiązuje tymczasowa obniżka VAT na żywność z 12% do 6%. Rząd obniżył też podatki od energii elektrycznej. Te zmiany mechanicznie obniżają wskaźniki inflacji. Według Riksbanku inflacja KPIF bez efektów polityki fiskalnej wyniosła we wrześniu 3%. Dlatego bank zakłada, iż w 2027 roku zarówno inflacja ogólna, jak i bazowa przekroczą 2%.

Riksbank stoi więc przed dylematem. Z jednej strony bieżące dane pokazują, iż inflacja jest niska. Z drugiej strony bank zakłada, iż po wygaśnięciu ulg podatkowych i przy rosnących kosztach z powodu wojny ceny znów zaczną rosnąć szybciej. Im dłużej inflacja bez energii będzie bliska zera, tym trudniej będzie przekonać rynek do kolejnych podwyżek.

Grudzień pod znakiem zapytania

Następną decyzję o stopach Riksbank ogłosi 16 grudnia, razem z nowym raportem o polityce pieniężnej i zaktualizowaną ścieżką stóp. Wcześniej, 10 listopada, opublikuje protokół z ostatniego posiedzenia. Inwestorzy będą w nim szukać informacji o tym, jak mocno członkowie zarządu popierają kolejne podwyżki. Rynek walutowy, w tym para EUR/SEK, będzie teraz reagował głównie na dane o cenach i rynku pracy w Szwecji, a nie tylko na deklaracje banku. Na tle innych banków centralnych regionu, o których pisaliśmy po wrześniowych decyzjach SNB, Riksbanku i Norges Banku, szwedzki bank wygląda coraz mniej jastrzębio.

Idź do oryginalnego materiału