Inflacja w USA wzrasta do 4,2 procent

3 godzin temu

Konsekwencje wojny z Iranem dodatkowo podniosły inflację w USA, przekraczając 4% po raz pierwszy od trzech lat. Ceny konsumpcyjne wzrosły w maju o 4,2% rok do roku, poinformował w środę Departament Pracy w Waszyngtonie. Było to zgodne z oczekiwaniami analityków.

Był to drugi z rzędu miesiąc wysokiej inflacji, która jeszcze bardziej przekroczyła cel Rezerwy Federalnej USA wynoszący 2%. Ekonomiści uważają, iż ten wzrost cen doprowadził inflację w USA do wstępnego szczytu. Wzrost cen w największej gospodarce świata przez cały czas napędzany był głównie kosztami energii, które znacząco wzrosły w następstwie wojny iracko-irańskiej. Ceny energii w maju były o 23,5% wyższe niż rok wcześniej. Szczególnie wyraźny był wzrost cen benzyny, który wyniósł około 40%.

Fed nie ma zbyt dużego pola manewru w obniżaniu stóp procentowych

Wzrósł również bazowy wskaźnik cen konsumpcyjnych, który nie uwzględnia zmiennych cen energii i żywności. W tym wskaźniku Departament Handlu odnotował wzrost cen rok do roku o 2,9%, po rocznym wzroście o 2,8% w poprzednim miesiącu. Ten wskaźnik inflacji dokładnie odzwierciedla podstawowy trend inflacyjny i dlatego jest uważnie monitorowany przez Rezerwę Federalną (Fed).

Fed niedawno pozostawił swoją główną stopę procentową bez zmian w przedziale od 3,50 do 3,75%. Biorąc pod uwagę ekonomiczne konsekwencje wojny z Iranem, a zwłaszcza jej wpływ na ceny energii, obniżka stóp procentowych, której stanowczo domagał się Trump, jest w tej chwili uważana za mało prawdopodobną. Przy inflacji przekraczającej 4%, nowy przewodniczący Fed, Warsh, raczej nie będzie mógł pozwolić sobie na spełnienie życzeń Trumpa i obniżenie stóp procentowych.

Ekonomiści spodziewają się nieznacznego złagodzenia ograniczeń.

Ekonomiści ankietowani przez Reuters spodziewają się jednak nieznacznego spadku inflacji w nadchodzących miesiącach. „Skoro ceny benzyny spadły do ​​tej pory w czerwcu, szczyt rocznej inflacji powinien już zostać osiągnięty” – sugeruje ekonomista Dirk Chlench z LBW. „Może to skłonić amerykańską Rezerwę Federalną do wstrzymania się na razie z podwyżkami stóp procentowych, pomimo ostatnich dobrych wyników na amerykańskim rynku pracy”.

Thomas Gitzel, główny ekonomista w VP Bank, również nie wierzy w podwyżkę stóp procentowych. „Umiarkowane podwyżki stóp procentowych mogłyby być rozsądne ekonomicznie, choćby po to, by ograniczyć dalszy wzrost oczekiwań inflacyjnych” – mówi. „Wątpliwe jest jednak, czy w Komitecie Otwartego Rynku Rezerwy Federalnej znajdzie się większość popierająca podwyżkę stóp procentowych. Fed prawdopodobnie utrzyma w czerwcu strategię wyczekiwania pod przewodnictwem nowego przewodniczącego, Kevina Warsha (56). Nie będzie deklaracji o rychłej podwyżce stóp procentowych”.

Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie próbował bagatelizować sytuację, ostatnio podkreślając, iż wzrost ten był jedynie „krótkoterminowy” i określając wzrost cen benzyny jako „drobny”. Koszty utrzymania są w centrum debaty politycznej w USA. Sondaże pokazują gwałtowny spadek poparcia dla polityki gospodarczej prezydenta Trumpa. Wojna z Iranem nasiliła krytykę, choćby w obozie samego prezydenta.

Skutki wojny przez cały czas odczuwa również ludność Niemiec. Ekonomiści z Niemieckiego Instytutu Badań nad Gospodarką (DIW) prognozują obecnie, iż inflacja osiągnie 2,9% w 2026 roku i wzrośnie do 3% w 2027 roku, ogłosił w środę DIW. Obniżyli również swoje prognozy wzrostu gospodarczego, przewidując jedynie wzrost o 0,5% w 2026 roku i 0,8% w 2027 roku.
Idź do oryginalnego materiału