Inflacja wzrosła do 3,2 proc. Czy to najwyższy odczyt w tym roku?

3 godzin temu

Według wstępnych danych GUS inflacja w kwietniu wzrosła do 3,2 proc. rok do roku. To odczyt wyższy od oczekiwań rynku i kolejny sygnał, iż presja cenowa w polskiej gospodarce mocno wzrosła. Po marcowym wzroście inflacji do 3 proc. kwietniowe dane pokazują, iż Polska ponownie może znaleźć się w grupie gospodarek, w których wzrost cen jest bardziej uporczywy niż w Europie Zachodniej. Czy kwietniowy odczyt okaże się inflacyjnym maksimum w 2026 roku?

Kwietniowy wzrost inflacji do 3,2 proc. jest zaskakujący, ponieważ większość rynku spodziewała się raczej spadku w okolice 2,9 proc. Ceny paliw w ujęciu miesięcznym obniżyły się o 1,8 proc., ale jednocześnie ceny żywności wzrosły o 0,5 proc. miesiąc do miesiąca. O tyle samo wzrosły także ceny energii elektrycznej i gazu. Widać więc, iż presja kosztowa zaczyna wychodzić poza same paliwa i przenosi się na inne kategorie. To niepokojący sygnał, bo właśnie taki mechanizm obserwowaliśmy w poprzednich falach inflacji.

Paliwa i efekt wcześniejszych wzrostów

Wpływ obniżki podatków na paliwa w danych GUS okazał się ograniczony. W kwietniu paliwa potaniały o 1,8 proc., ale wcześniej, w marcu, ich ceny wzrosły aż o 15,4 proc. To właśnie ten skok był jedną z przyczyn silnego wzrostu inflacji z 2,1 proc. w lutym do 3 proc. w marcu. Oznacza to, iż kwietniowa ulga na stacjach nie wystarczyła, aby odwrócić cały wcześniejszy impuls cenowy.

Zmiany podatkowe i ich realny wpływ

Najważniejszym elementem zmian podatkowych jest czasowa obniżka VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc. oraz zmniejszenie akcyzy do minimalnego poziomu dopuszczonego w Unii Europejskiej. Niższe stawki zaczęły obowiązywać od 31 marca, dlatego kwietniowy odczyt pokazuje już pełny efekt tych działań. Pakiet obejmował także wprowadzenie maksymalnej ceny paliwa, tak aby obniżka podatków rzeczywiście znalazła odzwierciedlenie w cenach detalicznych.

Od tego momentu sytuacja na stacjach pozostaje jednak zmienna. Ceny paliw zależą nie tylko od krajowych regulacji, ale także od cen ropy i premii za ryzyko geopolityczne. To właśnie ropa pozostaje dziś najważniejszą niewiadomą dla dalszej ścieżki inflacji. o ile sytuacja na Bliskim Wschodzie będzie się stabilizować, presja paliwowa może stopniowo słabnąć.

RPP w trybie wyczekiwania

W przyszłym tygodniu odbędzie się kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. W obecnych warunkach najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest utrzymanie stóp procentowych bez zmian. Ostatnia obniżka stóp miała miejsce 4 marca, już po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Od tego czasu przestrzeń do dalszego luzowania polityki pieniężnej wyraźnie się zmniejszyła.

Rada znajduje się dziś w trybie wyczekiwania. Będzie uważnie obserwować kolejne dane, przede wszystkim inflację, ceny paliw oraz sytuację geopolityczną. W Polsce, w przeciwieństwie do strefy euro, ryzyko podwyżek stóp procentowych wydaje się ograniczone. Jednocześnie na kolejne obniżki trzeba będzie prawdopodobnie poczekać. Duże znaczenie będzie miała również dalsza sytuacja na linii USA–Iran oraz to, czy transport ropy przez Cieśninę Ormuz będzie przebiegał bez zakłóceń.

Inflacja jako główne ryzyko inwestorów

Inflacja cały czas pozostaje największą obawą polskich inwestorów indywidualnych. Z najnowszego badania eToro Puls Inwestora Indywidualnego wynika, iż za najważniejsze zagrożenie dla swoich inwestycji uznaje ją 27 proc. badanych. Kwartał wcześniej było to 24 proc. Inflacja wyprzedziła tym samym konflikt międzynarodowy, który w tej chwili wskazuje 25 proc. respondentów.

Czy to szczyt inflacji w 2026 roku?

Kwietniowy odczyt daje powody do ostrożności. Widać, iż wyższe ceny paliw i energii mogą coraz mocniej przekładać się na ceny innych produktów w kolejnych miesiącach. Polska gospodarka już wcześniej pokazywała, iż w okresach podwyższonej presji kosztowej inflacja potrafi rosnąć u nas mocniej niż w krajach Europy Zachodniej. Teraz najważniejsze będzie to, czy kwiecień okaże się szczytem tegorocznej inflacji, czy jedynie kolejnym etapem jej wzrostu.


O autorze

Paweł Majtkowski – analityk eToro na polskim rynku, który dzieli się swoim cotygodniowym komentarzem na temat najnowszych informacji giełdowych. Paweł jest uznanym ekspertem rynków finansowych z dużym doświadczeniem jako analityk w instytucjach finansowych. Jest on też jednym z najczęściej cytowanych ekspertów w dziedzinie gospodarki i rynków finansowych w Polsce. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Jest także autorem wielu publikacji z zakresu inwestowania, finansów osobistych i gospodarki.

Idź do oryginalnego materiału