Niemiecka organizacja HateAid złożyła zawiadomienie do jednostki ZIT przeciwko przedstawicielom Mety oraz firmom sprzedającym jej inteligentne okulary, w tym MediaMarkt i sieciom optycznym. Sprawa dotyczy przede wszystkim Ray-Ban Meta Wayfarer, które pozwalają nagrywać obraz i dźwięk w sposób trudny do zauważenia przez osoby postronne. Samo zawiadomienie nie oznacza jednak, iż doszło do przestępstwa. O dalszym biegu sprawy zdecydują niemieckie organy ścigania.
Sednem sporu jest sygnalizacja nagrywania. Krytycy twierdzą, iż niewielka dioda LED jest słabo widoczna, zwłaszcza w jasnym otoczeniu. Meta odpowiada, iż w drugiej generacji okularów kamera wyłącza się po wykryciu zasłonięcia diody, a firma rozszerza zabezpieczenia również na próby jej fizycznego uszkodzenia.
Moment jest dla Mety niewygodny biznesowo. Koncern wraz z EssilorLuxottica rozwija okulary jako jeden z kluczowych formatów sprzętowych dla AI i w czerwcu poszerzył ofertę o nową linię Meta Glasses. Jednocześnie hamburski urząd ochrony danych prowadzi od 2025 r. osobne badanie dotyczące m.in. widoczności nagrywania, przepływu danych oraz wykorzystania ich w funkcjach AI.
Jeśli niemieckie organy podzielą zastrzeżenia HateAid, konsekwencją mogą być mocniejsze zabezpieczenia sprzętowe, dodatkowe obowiązki dla sprzedawców i ograniczenia używania takich urządzeń w miejscach wrażliwych. Sądy w Anglii i Walii już zakazały smart glasses w budynkach sądowych. Dla całego rynku urządzeń ubieralnych to istotny sygnał: o sukcesie zdecyduje nie tylko jakość AI, ale także poziom ochrony prywatności osób znajdujących się wokół użytkownika.

1 godzina temu











