
Nieruchomości tracą przewagę
Jeszcze niedawno inwestowanie w mieszkania uchodziło za jedną z najbezpieczniejszych form lokowania kapitału. Dziś sytuacja wygląda inaczej.
– Przy obecnych cenach mieszkań, czynszów i stóp procentowych, opłacalność wynajmu się pogorszyła. Z naszych obliczeń wynika, iż modelowe mieszkanie w Warszawie warte 690 tys. zł i finansowane w 80 proc. kredytem hipotecznym, generuje z najmu – po opodatkowaniu – około 2928 zł miesięcznie. Rata kredytu to jednak średnio 3345 zł, co oznacza stratę na poziomie 417 zł miesięcznie – tłumaczy Paweł Szczerbak, ekspert ds. inwestowania długoterminowego z Finax.
Oznacza to, iż wynajem nie zawsze pokrywa koszt finansowania. Dodatkowo inwestycja w nieruchomości wiąże się z niską płynnością, bo sprzedaż mieszkania może trwać miesiącami, oraz koniecznością aktywnego zarządzania.
Fundusze aktywne przegrywają z rynkiem
Kolejnym obszarem ryzyka są aktywnie zarządzane fundusze inwestycyjne. Według danych SPIVA Europe aż 98 proc. europejskich funduszy inwestujących w globalne akcje nie pokonało indeksu rynkowego w ciągu ostatnich 10 lat.
– Powodem są przede wszystkim wyższe opłaty za aktywne zarządzanie oraz ryzyko błędnych decyzji podejmowanych pod wpływem emocji lub niepełnych informacji o przyszłości – wyjaśnia Paweł Szczerbak.
ETF-y zyskują na znaczeniu
W takich warunkach zyskują pasywne instrumenty inwestycyjne. ETF-y pozwalają inwestorom ograniczyć koszty i ryzyko błędnych decyzji, a jednocześnie zapewniają dostęp do globalnych rynków.
– ETF-y oferują szeroką dywersyfikację między regionami i sektorami, niskie opłaty oraz wysoką płynność. jeżeli dodatkowo zdecydujemy się inwestować w ETF-y np. w ramach emerytalnego OIPE, zyski mogą być zwolnione z podatku [...]. ETF-y powinny stanowić fundament portfela inwestycyjnego. Są proste, tanie i długoterminowo efektywne – mówi ekspert.
Poza ETF-ami akcyjnymi dostępne są też ETF-y obligacyjne i mieszane, które pozwalają dopasować ryzyko do celu i horyzontu inwestycji. Zapewniają przejrzystość, wysoką płynność i ekspozycję na konkretne indeksy, podobnie jak akcje notowane na giełdzie.
W porównaniu z funduszami aktywnymi są tańsze i ograniczają ryzyko błędnych decyzji zarządzających. W zmiennym otoczeniu rynkowym dają prostą, przewidywalną dywersyfikację bez konieczności „timingu” rynku.
Czy opłaca się inwestowanie w złoto i kryptowaluty?
Złoto było jednym z najlepiej radzących sobie aktywów w 2025 roku, osiągając imponującą stopę zwrotu przekraczającą 60 proc. Jednak, jak przypomina Finax, po okresach silnych wzrostów często następują długie okresy spadków lub stagnacji.
– Złoto może być wartościowym dodatkiem do portfela, ale nie powinno stanowić jego podstawy. Zalecany udział tego kruszcu nie powinien przekraczać kilku procent całkowitego majątku – mówi Paweł Szczerbak.
Natomiast rynek kryptowalut dynamicznie się rozwija, ale jednocześnie pozostaje skrajnie niestabilny. Według danych CoinMarketCap tylko 8 lipca 2025 roku pojawiło się aż 1,3 mln nowych kryptowalut. Jednocześnie większość z nich gwałtownie znika z rynku. Orientacja w tym świecie jest dziś niezwykle trudna, a ryzyko utraty całego kapitału bardzo wysokie.
– Rynek kryptowalut jest bardzo niestabilny. Bitcoin od historycznego maksimum z początku października 2025 stracił niemal połowę swojej wartości. Wahania cen, zarówno wzrosty, jak i spadki, mogą sięgać kilkudziesięciu procent w ciągu zaledwie kilku dni. Na obecnym etapie rozwoju rynek kryptowalut bardziej przypomina spekulację niż długoterminowe inwestowanie – dodaje specjalista z Finax.
Klucz: strategia i dywersyfikacja
Eksperci podkreślają, iż w tym roku inwestowanie wymaga większej dyscypliny i przemyślanej strategii. W warunkach niepewności rynkowej najważniejsze staje się ograniczanie ryzyka, utrzymywanie płynności i unikanie decyzji podejmowanych pod wpływem emocji.
– ETF-y wydają się dziś najbardziej odpowiednim narzędziem do długoterminowego budowania majątku. Niskie koszty sprawiają, iż w wielu przypadkach są bardziej efektywne niż tradycyjne fundusze. Złoto może pełnić funkcję uzupełniającą, a nieruchomości wymagają dużego kapitału i zaangażowania. Kryptowaluty natomiast należy traktować jako bardzo ryzykowną spekulację – podsumowuje Paweł Szczerbak.
Przeczytaj także:
- Auto, którego nigdy nie widziałeś. Nowy schemat wyłudzeń w leasingu
- Chaos czy nowa rzeczywistość? Od 1 kwietnia KSeF wchodzi do MŚP
- Kredyt czy gotówka? Tak Polacy finansują zakup mieszkania

1 godzina temu







