Wydarzenia geopolityczne w rejonie Zatoki Perskiej przypominają inwestorom, iż koncentracja kapitału w jednym typie aktywów oraz jednym regionie świata może mieć poważne konsekwencje. W ostatnich latach nieruchomości w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, szczególnie w Dubaju, były intensywnie promowane również w Polsce jako źródło atrakcyjnych zysków przy minimalnym ryzyku. Dla wielu inwestorów, którzy ulokowali tam znaczną część swojego kapitału, obecna sytuacja jest sygnałem ostrzegawczym.
Zakup nieruchomości w Dubaju stał się wyraźnym trendem, promowanym również wśród polskich inwestorów jako „bezpieczna przystań” i gwarantowany zysk. Napięcia wojenne pokazują jednak, jak niebezpieczne może być ignorowanie podstawowych zasad inwestowania i brak dywersyfikacji.
– Nieruchomości są z natury aktywem o niskiej płynności. jeżeli w jeden apartament za granicą zainwestujemy połowę swoich oszczędności, podejmujemy ogromne ryzyko koncentracji. Każde lokalne wahanie, czy to recesja gospodarcza, czy jak w tym wypadku: poważny konflikt geopolityczny w regionie, ma bezpośredni wpływ na wartość takiego majątku – wyjaśnia Przemysław Barankiewicz, szef Finax na Polskę.
Od boomu do niepewności
Dubajskie apartamenty przyciągają inwestorów wizją atrakcyjnych, nieopodatkowanych zysków, stabilnego otoczenia regulacyjnego oraz korzystnych warunków zakupu. Każdy rynek ma jednak swoją specyfikę i ryzyka.
Zgodnie z danymi UBS Global Real Estate Bubble Index ryzyko bańki nieruchomościowej w Dubaju drugi rok z rzędu utrzymuje się na podwyższonym poziomie. Co więcej, po wzroście o 11 proc. w ciągu ostatnich czterech kwartałów, realne ceny nieruchomości powróciły do historycznego maksimum z 2014 r., przy czym ceny zaczynają rosnąć szybciej niż czynsze i dochody gospodarstw domowych. Rynek jest w coraz większym stopniu napędzany popytem inwestycyjnym, a nie rzeczywistymi potrzebami mieszkańców.
Agencja ratingowa Fitch Ratings prognozuje na lata 2025–2027 korektę cen na poziomie 10–15 proc. Powodem jest znacząca nadpodaż: w 2026 r. oczekuje się oddania ponad 120 tys. nowych lokali mieszkalnych, co stanowi około dwukrotność tempa z poprzednich lat. W latach 2025–2027 podaż nieruchomości ma wzrosnąć o 16 proc., co znacząco przewyższa prognozowany 5-procentowy wzrost liczby mieszkańców i będzie wywierać presję na spadek rentowności najmu. Z perspektywy inwestycyjnej nie należy więc ulegać emocjom i marketingowi.
Kluczowe jest rozłożenie ryzyka
Ekspert z Finax podkreśla, iż trwałe i skuteczne inwestowanie powinno opierać się na solidnych fundamentach szerokiej, globalnej dywersyfikacji oraz systematyczności, najlepiej za pośrednictwem indeksowych funduszy ETF.
– Umożliwiają one efektywne rozłożenie ryzyka między regiony, sektory i gospodarki na całym świecie. Obecna sytuacja przypomina, iż podstawowe zasady inwestowania, takie jak konsekwentna dywersyfikacja, nie powstały na czasy prosperity, ale jako mechanizm ochronny na okres niepewności i kryzysów – mówi Przemysław Barankiewicz.
Źródło: Finax

5 godzin temu






