Iran dogada się w tym tygodniu z USA? Chodzi o ropę i gaz

2 godzin temu

Iran nie zostanie zaatakowany przez USA? Oba kraje rozmawiają na temat umów dot. sektora energetycznego, górniczego czy dot. zakupu samolotów. Negocjacje są częścią rozmów dotyczących porozumienia nuklearnego.

Iran nie padnie ofiarą USA?

Iran i Stany Zjednoczone prowadzą w tej chwili rozmowy dot. zawarcia nowego programu nuklearnego. Delegacje obu państw spotkały się w Genewie. Jak podała jednak agencja Fars, w sprawie chodzi nie tyle o „atomówkę”, a współpracę dot. ropy i gazu. Do tego dochodzą potencjalne inwestycje w górnictwo i możliwe zakupy samolotów. Nagle kwestia wymiany elit Iranu i represji, jakie wymierzono w irańską opozycję, zeszły na trzeci plan.

Może więc do ataku USA na Iran nie dojdzie. Amerykanie wynegocjują korzystne dla siebie umowy gospodarcze. Wiele wskazuje na to, iż o to im chodzi.

Zaraz zaraz….

A to nie chodziło o represje wobec opozycji? https://t.co/ZwZjJOQJuz

— Przemysław Kwiecień (@PrzemekSNR) February 15, 2026

Wojska pomogą w negocjacjach?

USA grożą jednak Iranowi atakiem. W ten sposób chcą chyba przyspieszyć rozmowy. Pentagon wysłał na Bliski Wschód drugi lotniskowiec. Amerykański Sekretarz Stanu, Marco Rubio, powiedział w czasie konferencji w Bratysławie, iż choć USA preferują dyplomację, nie mogą wykluczyć innych możliwości, czyli ataku.

Iran cały czas twierdzi, iż jest otwarty na kompromis i może zgodzić się na zmniejszenie poziomu wzbogacenia uranu. Chce też zniesienia sankcji, przez które cierpi ich gospodarka. USA naciskają jednak na Iran, by ten ograniczył eksport swojej ropy do Chin. Teheran nie może tego zrobić, gdyż ponad 80% jego całkowitego eksportu ropy to właśnie wysyłka do Państwa Środka.

Premier Izraela, Benjamin Netanyahu, domaga się, by Iran nie tylko zatrzymał proces wzbogacania uranu. Chce też demontażu infrastruktury, która umożliwia Teheranowi prowadzenie takich prac.

Warto jednak wyjaśnić, iż Iran nie prowadzi prac, ponieważ jest krajem rządzonym przez szaleńców. Reżim potrzebuje bomby atomowej, by czuć się bezpiecznie. Inaczej ajatollahowie mogą skończyć jak Nicola Maduro, obalony niedawno przez USA prezydent Wenezueli. Teheran obawia się też rosnącego w siłę Izraela. Broń jądrowa ma być więc jego polisą ubezpieczeniową.

Idź do oryginalnego materiału