Iran pogrążony w protestach. USA rozważają scenariusze działania wobec reżimu

1 miesiąc temu

We wtorek ma się odbyć spotkanie prezydenta Donalda Trumpa z najbliższymi współpracownikami, w tym z sekretarzem stanu Marco Rubio, sekretarzem obrony Pete’em Hegsethem oraz – jak można przypuszczać – szefami amerykańskich służb wywiadowczych. Podczas rozmów mają zostać przedstawione możliwe scenariusze działań wobec Iranu w kontekście wydarzeń, które w tej chwili mają tam miejsce – mówił dr Krzysztof Winkler w programie „Do Trzech Razy Sztuka” na antenie Radia WNET. – Dostępne informacje są jednak fragmentaryczne. Iran został w dużej mierze odcięty od łączności internetowej i innych kanałów komunikacji. Według napływających doniesień protesty objęły 31 prowincji kraju. Mówi się o co najmniej 544 ofiarach śmiertelnych, przy czym podkreśla się, iż liczba ta może być znacznie wyższa. Około 10 tysięcy osób ma zostać aresztowanych. Pojawiają się również informacje o wydawanych lub zapowiadanych wyrokach śmierci wobec uczestników protestów.

– Powstaje pytanie, czy irańskiemu reżimowi po raz kolejny uda się złamać opór społeczeństwa przy użyciu drakońskich metod represji, jak miało to miejsce w latach 2019 i 2022. Z drugiej strony nie można wykluczyć, iż po ostatnich porażkach władz w Teheranie oraz osłabieniu reżimu w wyniku konfrontacji z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi, tym razem to społeczeństwo irańskie okaże się silniejsze.Na uwagę zasługuje również ponowna aktywność syna ostatniego szacha Iranu, który wystosował orędzie do Irańczyków. Podobnie jak podczas wcześniejszych fal protestów, nawiązuje on do okresu rządów monarchii. W trakcie demonstracji pojawiają się symbole i flagi z czasów szacha, co nadaje obecnym wydarzeniom dodatkowy, historyczno-polityczny wymiar i świadczy o powadze sytuacji.

– najważniejsze pozostaje jednak pytanie o reakcję Stanów Zjednoczonych: czy Waszyngton zdecyduje się na użycie siły lub inne formy bezpośredniego wsparcia dla irańskiej opozycji? Część ekspertów i komentatorów ostrzega, iż otwarte działania USA lub Izraela na rzecz protestujących mogłyby zostać wykorzystane propagandowo przez władze w Teheranie. Reżim mógłby wówczas przedstawiać zamieszki jako efekt ingerencji sił zewnętrznych – tradycyjnie wskazując na Stany Zjednoczone i Izrael – co paradoksalnie mogłoby wzmocnić narrację władz i utrudnić działania opozycji – podsumowuje Winkler.

Rozmowa dostępna jest TUTAJ.

Idź do oryginalnego materiału