Iran potrzebuje pretekstu i pół roku by zrobić broń jądrową

20 godzin temu


– Według obliczeń ekspertów, ilości uranu posiadanego przez Iran po jego wzbogaceniu do poziomu 90 procent pozwoliłaby na zbudowanie około 15 lub 16 głowic o mocy 15-20 kiloton. Jedna taka głowica to odpowiednik mocy bomby zrzuconej na Hiroszimę – mówi Marcin Andrzej Piotrowski z PISM w rozmowie z Biznes Alert. Jego zdaniem Iran potrzebuje około pół roku by stworzyć broń nuklearną.

W niedzielę Donald Trump zagroził bombardowaniem Iranu o ile ten nie zawrze porozumienia z USA w sprawie programu nuklearnego. Odpowiedzią był na to list ambasadora Iranu przy ONZ, który oskarżył Stany Zjednoczone o pogwałcenie prawa międzynarodowego. Na ile realne jest, iż Teheran gwałtownie zbuduje własną broń jądrową komentuje w rozmowie z Biznes Alert dr Marcin Andrzej Piotrowski, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM).

Trzy kroki do atomówki

Iran potrzebuje spełnić trzech elementów, aby zbudować broń jądrową – mówi Piotrowski.

Wskazuje, iż pierwszym z nich jest posiadanie materiału rozszczepialnego w postaci plutonu bojowego lub wysoko wzbogaconego uranu.

– Iran od dekad pracuje nad wzbogaceniem uranu. Nie pracuje nad produkcją plutonu, do której potrzebowałby reaktora na ciężką wodę. Od lat jego priorytetem jest gromadzenie coraz większych zasobów i wzbogacanie do wyższego poziomu uranu – mówi rozmówca Biznes Alert.

Zdaniem analityka drugim elementem jest posiadanie wzoru sprawdzonej głowicy nuklearnej, tzw. głowicy implozyjnej. Wzór, takowej dostał od pakistańskich naukowców w latach 90.

– Wszystko wskazuje na to, iż pracował nad nią do 2003 roku i w tym samym roku zatrzymał program prac nad głowicą – wyjaśnia Marcin Andrzej Piotrowski.

Trzecim elementem i wyzwaniem, jakie stoi przed Iranem, jest przeniesienie potencjalnej głowicy nuklearnej. Tutaj akurat Iran posiada już różne modele pocisków zdolnych kiedyś przenieść taką głowicę.

– Jesienią 2003 roku prace tajnej grupy Amad zostały jednak wstrzymane – mówi rozmówca Biznes Alert.

Czy irański atom jest na potrzeby cywiline?

Piotrowski wyjaśnia, iż mimo tego, iż Iran pracował nad swoim wojskowym programem nuklearnym, to Teheran od lat deklaruje, iż ma on przeznaczenie wyłącznie pokojowe.

– W 2018 roku administracja Trumpa wypowiedziała umowę nuklearną podpisaną przez Obamę w 2015 r. – przypomniał analityk PISM.

Piotrowski zauważył, iż Iran ostatnimi czasy wzmocnił swoje umiejętności szybkiego wzbogacenia uranu. W celu stworzenia broni masowego rażenia musiałby on być jednak wzbogacony do poziomu 90 procent.

– w tej chwili Iran gromadzi i pracuje nad uranem, który w większości jest wzbogacony do 20 procent, a tylko w niewielkich ilościach do 60 procent. Według obliczeń ekspertów, ilości uranu posiadanego przez Iran po jego wzbogaceniu do poziomu 90 procent pozwoliłaby na zbudowanie około 15 lub 16 głowic o mocy 15-20 kiloton. Jedna taka głowica to odpowiednik mocy bomby zrzuconej na Hiroszimę – obrazuje Piotrowski.

Zdaniem analityka Iran mógłby zbudować takie arsenał w ciągu choćby 5-6 miesięcy, gdyby władze podjęły taką decyzję.

– Jednak w zeszłym tygodniu nowa szefowa wywiadu USA wypowiedziała się tak jak jej poprzednicy, iż Iran nie wznowił prac nad głowicą. Na dziś podzielam tę ocenę – zauważa rozmówca Biznes Alert.

USA nie zbombarduje Iranu?

Według analityka PISM Stany Zjednoczone nie zaatakują Iranu, o ile planują racjonalnie. Jedną z konsekwencji uderzenia byłoby potencjalne wznowienie prac Teheranu nad bronią nuklearną.

– Sądząc po przeciekach do mediów i wypowiedziach Trumpa jest on zainteresowany negocjacjami nuklearnymi z Iranem. W ostatnim czasie można dostrzec jednak zaostrzenie jego retoryki i ultimatum przekazane w liście do władz Iranu. Z drugiej strony zarówno nowy prezydent Iranu, jak i tamtejszy duchowy przywódca, zdają się być zainteresowani złapaniem oddechu w postaci kilku lat spokoju – mówi Marcin Andrzej Piotrowski.

Zdaniem rozmówcy redakcji nie dojdzie do eskalacji konfliktu, o ile obie strony pozostaną przy swoich interesach i będą kontrolować sytuację. Iran zaś nie jest zdolny do ukrycia wznowienia prac nad bronią nuklearną. Zarówno wywiad USA, jak i Izraela monitorują ośrodki w Iranie najważniejsze dla dalszego wzbogacania uranu.

– Dodatkowo warto wziąć pod uwagę, iż doktor Mohsen Fakhrizadeh Mahabadi, który był oficerem Strażników Rewolucji oraz fizykiem, został zastrzelony w 2018 roku. Najprawdopodobniej dokonał tego Mossad. Był nazywany irańskim Oppenheimerem z racji na największe zaangażowanie w całość tajnego projektu nuklearnego. Po jego śmierci także nie wznawiano prac nad głowicą – mówi rozmówca Biznes Alert.

Rozmawiał Marcin Karwowski

Po nocy spokoju rosyjskie drony uderzyły na Charków

Idź do oryginalnego materiału