Iran ważniejszy dla cen ropy niż Wenezuela

10 godzin temu

Ceny ropy rosną i osiągnęły najwyższy poziom od listopada, po tym jak Donald Trump zapowiedział nałożenie 25-proc. ceł na kraje prowadzące handel z Iranem. Brent zbliżył się do ok. 65 dolarów za baryłkę, a notowania ropy WTI przekroczyły 60 dolarów, przy wzrostach w ciągu ostatniego tygodnia o prawie 8 proc. W nadchodzących dniach to właśnie sytuacja w Iranie i rejonie Zatoki Perskiej może silniej wpływać na rynek niż wcześniejsze wydarzenia w Wenezueli. Podobnie jak w przeszłości, napięcia w tym regionie znacznie mocniej odbijają się na cenach ropy, wywołując szybkie i często gwałtowne reakcje inwestorów. Warto być przygotowanym na zwiększoną zmienność na tym rynku.

Po miesiącach spadków ceny ropy znowu rosną

Impulsem była decyzja Donalda Trumpa, który zapowiedział nałożenie 25 proc. ceł na kraje i firmy handlujące z Iranem. Choć szczegóły wciąż pozostają nieznane, rynek odebrał ten ruch jako odpowiedź na narastające napięcia w Iranie, gdzie realizowane są demonstracje i starcia. To kolejna w tym roku decyzja prezydenta USA, która podnosi nerwowość inwestorów i wzmacnia geopolityczny komponent wycen. Tło ostatnich wzrostów jest jednak szersze, bo poza cały czas narastającym napięciem w rejonie Zatoki Perskiej istotne były także wydarzenia w Wenezueli.

Iran odgrywa dziś szczególną rolę na rynku ropy

Nie tylko jako producent, ale przede wszystkim jako kraj, którego działania mają wpływ na globalne łańcuchy dostaw. Teheran aktywnie wspiera bojówki Huti w Jemenie, które atakują statki handlowe na Morzu Czerwonym. Celem jest destabilizacja szlaków morskich, a to przekłada się na wzrost ryzyka geopolitycznego i tym samym wyższe ceny surowców. Największym zmartwieniem rynku pozostaje jednak Cieśnina Ormuz, najważniejszy punkt transportu, przez który przepływa około 20 proc. światowej ropy. Iran regularnie grozi jej zablokowaniem. I choć fizyczne dostawy nie zostały jeszcze zakłócone, sama retoryka wystarcza, by wywoływać wzrosty cen.

Z drugiej strony mamy Wenezuelę, kraj, w którym doszło do dramatycznych zmian. Aresztowanie przez USA Nicolása Maduro oraz powrót amerykańskich wpływów w tym kraju wpłynęły na chwilowe zamrożenie sporu terytorialnego z Gujaną o region Esequibo – bogaty w ropę teren u wybrzeży Ameryki Południowej. To dobra wiadomość dla koncernów takich jak ExxonMobil, które zyskały silne wsparcie polityczne i militarne USA. Krótkoterminowo ryzyko zakłóceń w tym regionie spadło, ale długoterminowo konflikt wciąż wisi w powietrzu. Rozejm ma charakter tymczasowy i nie rozwiązuje głęboko zakorzenionych, historycznych roszczeń. I choć Wenezuela posiada duże zasoby ropy, to obecna sytuacja w tym kraju prawdopodobnie wpływa na rynek znacznie mniej niż kluczowa dla ropy sytuacja w Zatoce Perskiej. Kraje z tego regionu odpowiadają bowiem za jedna trzecią światowej produkcji ropy, podczas gdy Wenezuela za mniej niż 1 proc.

Podsumowanie

Ceny ropy rosną w wyniku napięć wokół Iranu. Sytuacja w tym kraju pozostaje krucha. Zarówno upadek reżimu w Iranie, który mógłby skutkować okresem politycznej niepewności, jak i scenariusz przeciwny, w którym reżim się wzmacnia i odpowiada na amerykańskie cła przez blokadę lub ograniczenie przepływu ropy przez Cieśninę Ormuz, mogą wywołać dużą zmienność na rynku. Wpływ tych wydarzeń może być w najbliższym czasie znacznie istotniejszy niż wcześniejsze wydarzenia związane z Wenezuelą. Nie ma wątpliwości, iż mamy szczególnie napięty i bogaty w wydarzenia początek 2026 roku, w dużym stopniu kształtowany przez politykę Donalda Trumpa. A w rezerwie pozostają jeszcze kolejne źródła globalnych napięć – narastający spór o Grenlandię, bliska nam wojna w Ukrainie, a także pozostająca w cieniu wydarzeń, ale jakże istotna, rywalizacja USA – Chiny.


O autorze

Paweł Majtkowski – analityk eToro na polskim rynku, który dzieli się swoim cotygodniowym komentarzem na temat najnowszych informacji giełdowych. Paweł jest uznanym ekspertem rynków finansowych z dużym doświadczeniem jako analityk w instytucjach finansowych. Jest on też jednym z najczęściej cytowanych ekspertów w dziedzinie gospodarki i rynków finansowych w Polsce. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Jest także autorem wielu publikacji z zakresu inwestowania, finansów osobistych i gospodarki.

Idź do oryginalnego materiału