Irański impas przy rekordach na Wall Street. Splot kilku silnych impulsów

2 godzin temu

Nowy tydzień na rynku walutowym zapowiada się jako splot kilku silnych impulsów, które mogą utrzymywać podwyższoną zmienność. W centrum uwagi pozostają negocjacje pokojowe między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, których przebieg bezpośrednio determinuje wysokie ceny na rynku ropy naftowej. Jednocześnie rynek wchodzi w decydującą fazę sezonu wyników amerykańskich gigantów technologicznych. Publikacje te najprawdopodobniej wyznaczą kierunek dla Wall Street, dolara oraz ogólnego globalnego sentymentu. Nie sposób również pominąć doniesień o nieudanym zamachu podczas corocznej gali korespondentów Białego Domu, w której uczestniczył Donald Trump, będący prawdopodobnie bezpośrednim celem ataku.

Geopolityka i wątek irański

Wątek irański zachowuje priorytetowe znaczenie, ponieważ każda zmiana narracji wokół rozmów może natychmiastowo przełożyć się na dynamikę rynku energii. Ewentualne sygnały deeskalacji mogłyby skłonić ropę do oddania części ostatnich wzrostów, co z kolei wsparłoby nastroje na rynkach akcyjnych i wzmocniło waluty o wyższym profilu ryzyka. Z drugiej strony, powrót obaw o eskalację konfliktu będzie premiował bezpieczne przystanie, przede wszystkim dolara, gdyż jen i złoto motywowane są teraz innymi czynnikami. Choć negocjacje oficjalnie utknęły w martwym punkcie, Iran wykazuje pewną inicjatywę, wskazując warunki niezbędne do utrzymania drożności Cieśniny Ormuz, przy jednoczesnym odłożeniu kwestii umowy nuklearnej na dalszy plan. Agencja Axios sugeruje, iż propozycje Teheranu mają na celu osłabienie pozycji negocjacyjnej Donalda Trumpa w przyszłych rozmowach. Warto odnotować, iż prezydent USA odwołał wizytę wysokiej rangi dyplomatów w Pakistanie, argumentując to brakiem rzeczywistej woli porozumienia ze strony irańskiej.

Ryzyko polityczne w USA

Postać Donalda Trumpa pozostaje drugim kluczowym filarem rynkowej narracji. Po próbie zamachu temat ryzyka politycznego w Stanach Zjednoczonych powraca z dużą siłą w momentach niepewności. Rynek błyskawicznie wycenia potencjalne konsekwencje dla kursu dolara, rentowności obligacji skarbowych oraz aktywów defensywnych. Trump jest również centralną figurą w kontekście przyszłej polityki handlowej, fiskalnej i geopolitycznej USA. Oznacza to, iż jego obecność w nagłówkach medialnych może generować skoki zmienności silniejsze niż publikacje danych czy decyzje banków centralnych, których w tym tygodniu jest dosyć sporo.

Wall Street przed najważniejszym sprawdzianem

Mimo napięć na Bliskim Wschodzie Wall Street konsekwentnie utrzymuje się w rejonach historycznych maksimów. Przed amerykańskim rynkiem akcji najważniejszy test tego kwartału: wyniki największych korporacji. W środę swoje raporty przedstawią Microsoft, Alphabet, Meta oraz Amazon, natomiast w czwartek poznamy wyniki Apple. Inwestorzy będą szczególnie wyczuleni na informacje dotyczące stopy zwrotu z gigantycznych nakładów na rozwój sztucznej inteligencji. Choć dotychczas sezon wyników przebiega pomyślnie, to właśnie kondycja tej grupy spółek zadecyduje o dalszych losach głównych indeksów giełdowych w USA i na świecie.

Banki centralne i świąteczna płynność

Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest skrócony, świąteczny układ tygodnia. Niższa płynność sprawia, iż rynek może reagować gwałtowniej na pojedyncze doniesienia z Iranu, komentarze dotyczące sytuacji politycznej w USA czy niespodzianki w raportach technologicznych. Należy również pamiętać o kumulacji decyzji najważniejszych banków centralnych. W najbliższych dniach swoje komunikaty przedstawią Fed, Bank Japonii, Europejski Bank Centralny, Bank Anglii oraz Bank Kanady. Wydarzenia te będą miały fundamentalny wpływ na pary takie jak EUR/USD, USD/JPY, GBP/USD czy USD/CAD. Warto zaznaczyć, iż choć Stany Zjednoczone nie obchodzą Dnia Pracy 1 maja, w najbliższy piątek ogólna zmienność na rynkach międzynarodowych może być ograniczona ze względu na święta w wielu innych gospodarkach.

Przed godziną 09:00 kursy walut prezentują się następująco: za dolara płacimy 3,6191 zł, za euro 4,2426 zł, za funta 4,8983 zł, natomiast za franka szwajcarskiego 4,6087 zł.

Źródło: Michał Stajniak, CFA, XTB

Idź do oryginalnego materiału