Jak docierać silnik po remoncie? Te błędy mogą wiele kosztować

1 dzień temu

Odbudowa silnika w ciągniku czy maszynie to wydatek, który chcielibyśmy, aby prędko się nie powtórzył. Nakład pracy i środków powinien zapewnić nam wiele tysięcy godzin spokojnej pracy, ale popełnione na starcie błędy mogą nas gwałtownie wpędzić w kłopoty. Jak tego uniknąć?

Odbudowa jednostki napędowej to proces złożony, czasochłonny i wymagający od użytkownika odpowiedniego zachowania także po odbiorze “nowego” starego silnika. Dlaczego? Z uwagi na to, jak taki proces wygląda i jakie są jego następstwa. Każdy profesjonalnie wyremontowany silnik, powinien być wstępnie uruchomiony jeszcze przez firmę lub osobę, która się całości podejmuje. Nie tylko po to, aby sprawdzić, czy wszystko działa jak należy, ale przede wszystkim aby wykonać pierwsze czyszczenie po tym, jak nowe i stare elementy zaczną się wzajemnie układać.

Docieranie silnika po odbudowie

Wspomniane czyszczenie związane jest z tym, iż w trakcie dobudowy wykonywane są różne obróbki polegające na skrawaniu zarówno bloku jak i głowicy, a niekiedy także wału korbowego, wałka rozrządu i innych elementów, które mogą wymagać zmiany wymiaru. Naturalnie, między obróbkami czy też przed finalnym montażem, elementy są przedmuchiwane, myte i sprawdzane, jednak nie zawsze udaje się pozbyć wiórów i opiłków ze wszystkich zakamarków. Z uwagi na budowę kanałów wodnych, olejowych oraz fakt, iż nie wszystkie powierzchnie wewnątrz silnika są obrobione maszynowo, normalną procedurą jest przepłukanie silnika podczas pierwszego uruchomienia.

Silnik po zmontowaniu, jest zalewanym olejem i uruchamiany, aby sprawdzić jego działanie, ale także aby ostatecznie pozbyć się wszystkich pozostałości po obróbkach i montażu np. smarów czy past do składania silnika. To wszystko trafia do miski olejowej i jest usuwane wraz z olejem po zakończeniu testów. Jest to jednocześnie pierwszy etap docierania, w którym chodzi o przygotowanie jednostki do pracy.

Krok drugi, to praca po zainstalowaniu w urządzeniu napędzanym – ciągniku, kombajnie, koparce czy każdej innej maszynie i przepracowanie około 10 godzin, po których należy ponownie dokonać wymiany oleju oraz filtra. Ten etap jest dedykowany układaniu się elementów ruchomych – pierścieni do gładzi i tłoków. Naturalną częścią jest wzmożone tarcie i opiłowanie do oleju (pyłu z docierających się elementów niedużych kawałków). Następnie olej powinien zostać wymieniony, aby silnik nie pracował z tymi zanieczyszczeniami.

Częsty błąd, który może sporo kosztować

Kolejną istotną kwestią jest to, aby silnik nie pracował w tym czasie wyłącznie na jednych obrotach np. biegu jałowego. Praca powinna mieć charakter zmienny, w całym zakresie, jednak unikając pełnego obciążenia. Wówczas po przepracowaniu wspomnianych 10 godzin następuje ostateczne ułożenie się elementów. W przypadku gdy silnik jest odbierany po naprawie w stanie suchym – tj. bez oleju w misie, oczywiście wpierw trzeba uzupełnić jego stan. To może wydawać się błahostką, jednak często w ferworze walki z przeciwnościami, a przecież technika lubi zastrajkować kiedy najbardziej jest potrzebna – pierwszy pokos, żniwa, zapominamy o takich rzeczach, no bo przecież z reguły olej w silniku jest.

Idź do oryginalnego materiału