Jak sztuczna inteligencja umebluje nam państwo?

2 godzin temu

AI recenzuje przepisy, pomaga w ich egzekwowaniu i wspiera sędziów w wydawaniu wyroków. Czy powinniśmy jej pozwolić stanowić prawo? Kluczowa jest tu ocena, czy obecne modele sztucznej inteligencji są na tyle wiarygodne, by móc im powierzyć odpowiedzialne zadania bez nadmiernego ryzyka – pisze Sebastian Stodolak, wiceprezes WEI dla Gazety Prawnej.

Czy byłem zaskoczony informacją, iż we wrześniu 2025 r. Albania uczyniła chatbota o nazwie Diella ministrem ds. sztucznej inteligencji? Nie. Premier Edi Rama jest znany z ekscentrycznych pomysłów, a jego posunięcie wpisuje się w coraz silniejszy trend wprzęgania systemów AI w aparat państwowy. Sztuczna inteligencja recenzuje prawo, pomaga w jego egzekwowaniu i wspiera sędziów w wydawaniu wyroków.

Cyfrowa miotła w państwie

Mike to superkomputer będący głównym bohaterem klasycznej powieści science fiction „Luna to surowa pani” Roberta A. Heinleina z 1966 r. Autor nakreślił w niej wizję sztucznej inteligencji zdolnej pełnić niemal wszystkie funkcje rządu. To scenariusz bliskiej przyszłości – choćby jeżeli nie w pełni pokrywa się z tym, co dzisiaj obserwujemy.

W powieści Heinleina prawo stanowił Kongres, a superwydajny Mike szukał w nim luk i badał jego możliwe skutki – np. w sporze o ograniczenia w handlu z Ziemią wyliczył, iż po zniesieniu kontroli cen i przejściu na wolny handel standard życia na naszym naturalnym satelicie podniósłby się dwukrotnie.

(…)

Całość dostępna TUTAJ.

Idź do oryginalnego materiału