Jak wojna w Iranie podnosi ceny nawozów

2 tygodni temu

„Marcowe słońce – krótkotrwała błogość” – głosi stare rolnicze przysłowie. Jednak obecny niepokój wśród niemieckich rolników nie wynika z wiosennych temperatur, ale z wojny w Iranie i zamknięcia Cieśniny Ormuz. Nie tylko ceny ropy naftowej, a co za tym idzie, koszty paliw, gwałtownie wzrosły od początku ataków USA i Izraela na reżim mułłów, ale również globalny rynek nawozów znajduje się w coraz bardziej napiętej sytuacji – z potencjalnymi reperkusjami sięgającymi półek Lidla, Aldi, Rewe i Edeki.

Państwa Zatoki Perskiej należą do największych producentów nawozów na świecie; według danych Międzynarodowego Centrum Handlu (ITC), 11,5% ich produkcji pochodzi z państw dotkniętych obecnym konfliktem. W przypadku nawozów azotowych odsetek ten wzrasta do około 40%, a państwa te należą również do czołowych eksporterów produktów pośrednich, takich jak amoniak i siarka.

Reinhard Elfrich, dyrektor zarządzający Niemieckiego Stowarzyszenia Producentów Nawozów, szacuje, iż około 40 procent światowej produkcji mocznika jest zablokowane z powodu blokady Cieśniny Ormuz. Stwierdził również, iż zakłady produkcyjne w regionie Zatoki Perskiej zostały zniszczone lub uszkodzone.

Nawozy pozostają drogie

Mocznik jest składnikiem wielu nawozów. Ceny wzrosły choćby o 30 procent od początku wojny, w zależności od produktu. „Nie sądzę, żeby ceny miały w najbliższym czasie spaść do niższego poziomu” – powiedział Elfrich. Już przed wojną ceny nawozów rosły, częściowo z powodu zwiększonego popytu ze strony Stanów Zjednoczonych i Ameryki Południowej oraz obciążeń celnych.

Oprócz problemów z eksportem nawozów i półproduktów, rosnące ceny gazu również wywierają presję na moce produkcyjne. Produkcja nawozów jest niezwykle energochłonna, a producenci wykorzystują również gaz ziemny jako surowiec. Doprowadziło to do powstania wielu zakładów w regionie Zatoki Perskiej. Chociaż niemieccy producenci pozyskują nawozy głównie ze Stanów Zjednoczonych, Norwegii i Holandii, według Niemieckiego Stowarzyszenia Przemysłu Rolnego (IVA), rosnące ceny na rynkach światowych prawdopodobnie będą prowadzić do wzrostu obciążeń z każdym dniem wojny. Skroplony gaz ziemny (LNG) był ostatnio w Europie o 50 procent droższy niż przed wybuchem wojny.

Minister spraw zagranicznych ostrzega przed niedoborami żywności

W Katarze, Indiach, Pakistanie i Bangladeszu niektórzy producenci nawozów już ograniczyli lub wstrzymali produkcję, jak informuje Financial Times. choćby jeżeli zawieszenie broni zostanie niedługo osiągnięte, wznowienie działalności prawdopodobnie zajmie tygodnie, ponieważ temperatura i ciśnienie reakcji chemicznych muszą być starannie kontrolowane. Według szacunków firmy analitycznej Argus zajmującej się rolnictwem, około połowa światowej żywności jest uprawiana przy użyciu nawozów. Minister spraw zagranicznych Johann Wadephul (63, CDU) ostrzegł niedawno przed „katastrofalnymi konsekwencjami dla globalnego bezpieczeństwa żywnościowego”.

Pełny wpływ szoku cenowego nie pozostało odczuwalny w tym kraju. Rolnicy zwykle gromadzą zapasy na wiosenne zasiewy jesienią, a obecne zapasy są przez cały czas całkiem spore. Drogi olej napędowy, który rolnicy kupują w krótszym terminie, ma większy wpływ.

Ceny producentów nie nadążają

Prezes Stowarzyszenia Rolników, Joachim Rukwied (64), stwierdził niedawno, iż chociaż koszty zasobów operacyjnych i energii znacznie wzrosły, większość produktów rolnych jest w niskich cenach. „To się nie zgadza” – powiedział. W rzeczywistości, na przykład, koszty zboża nie wzrosły jak dotąd w porównywalny sposób. Stowarzyszenie Rolników apeluje zatem o tymczasowe zawieszenie podatku od emisji CO₂ od oleju napędowego dla przedsiębiorstw rolnych. Ponadto, Rukwied dodał, iż „wyższe ceny producenta dla naszych produktów są absolutnie niezbędne”.

Zamieszanie na Bliskim Wschodzie nie było jeszcze odczuwalne przy kasach niemieckich supermarketów. jeżeli jednak wojna gwałtownie się nie zakończy, nowy szok inflacyjny jest niemal nieunikniony. Ta prognoza nie wymaga choćby starej bajki.

Idź do oryginalnego materiału