Jak zacząć oszczędzać jako student? Poradnik dla młodych

52 minut temu

Student może zacząć oszczędzać już od pierwszego miesiąca studiów – choćby przy budżecie 1 500-2 500 zł miesięcznie – jeżeli odkłada minimum 10% wpływów i automatyzuje proces. Według symulacji Warszawskiego Instytutu Bankowości miesięczne wydatki studenta w Polsce wyniosły w 2025 roku średnio 3 979 zł, a maksymalne stypendium socjalne dochodzi do progu dochodu 1 908,90 zł na osobę w rodzinie. W tym artykule pokażemy Wam, jak choćby przy ograniczonych przychodach zbudować pierwszą poduszkę finansową, gdzie założyć konto i kiedy zacząć pierwsze inwestycje.


W skrócie:

  • Zacznij od 10% każdego wpływu – stypendium, pensji z dorywczej pracy, kieszonkowego od rodziców. choćby 50-150 zł miesięcznie.
  • Pierwszy cel: mini-poduszka 2 000-3 000 zł (jeden miesiąc podstawowych wydatków studenta na stancji).
  • Drugi cel: poduszka 6 000-12 000 zł (3-6 miesięcy wydatków studenckich).
  • Najlepsze miejsce: konto oszczędnościowe przy koncie studenckim – 4,5-5,5% w promocji, bez opłat do 26 lat.
  • Inwestowanie (ETF, akcje) zaczynaj dopiero po zbudowaniu mini-poduszki – nie odwrotnie.

Dlaczego student powinien zacząć oszczędzać już „teraz”?

Lata studiów to najczęściej najgorszy moment finansowy w życiu i paradoksalnie jednocześnie najlepszy moment, żeby zacząć oszczędzać. Powód jest matematyczny, nie moralizatorski. Złotówka odłożona w wieku 20 lat, przy umiarkowanej stopie zwrotu 5% rocznie, daje na emeryturze ok. 7-krotność wpłaty. Ta sama złotówka odłożona w wieku 35 lat – już tylko 3,3-krotność. Czas to twój największy sprzymierzeniec i jest to jedyny zasób, którego później nie da się nadrobić zwiększonymi wpłatami.

Drugi powód jest praktyczny. Student bez żadnej rezerwy gotówkowej jest jeden zepsuty laptop od dramatu – pożyczka od rodziców, chwilówka, zarwane miesiące czynszu. Z badań NBP „Zasobność Gospodarstw Domowych w Polsce” wynika, iż osoby do 30 roku życia mają najniższą medianę oszczędności w całej populacji. Każda zmiana tej sytuacji w wieku 20-25 lat owocuje dekadami później.

Trzeci powód – psychologiczny. Nawyk oszczędzania nabyty na studiach utrzymuje się przez resztę życia. Osoba, która nauczyła się odkładać 100 zł miesięcznie z budżetu 2 000 zł, naturalnie odłoży 1 000 zł, gdy zacznie zarabiać 10 000 zł. Bez tego nawyku każde podwyższenie dochodu pochłania tzw. lifestyle inflation – i osoba zarabiająca 15 000 zł netto wciąż nie ma oszczędności.

Ile naprawdę kosztuje życie studenta w Polsce w 2025/2026?

Punktem wyjścia każdego planu oszczędzania jest realna znajomość własnych kosztów. Według raportu „Portfel Studenta 2025″ Warszawskiego Instytutu Bankowości i Związku Banków Polskich miesięczne wydatki polskiego studenta wyniosły w 2025 roku średnio 3 979 zł, z czego największe pozycje to mieszkanie i wyżywienie. Pełna struktura wydatków różni się jednak dramatycznie w zależności od miasta i sposobu mieszkania.

Typowe miesięczne wydatki studenta (2025/2026):

Kategoria Student z domu rodzinnego Student na stancji (małe miasto) Student w Warszawie / Krakowie
Mieszkanie (czynsz + media) 0-300 zł 1 200-1 600 zł 1 800-2 800 zł
Wyżywienie 200-400 zł 700-1 000 zł 900-1 300 zł
Transport (bilet semestralny / paliwo) 50-150 zł 50-150 zł 50-200 zł
Studia (materiały, opłaty, internet) 100-250 zł 100-250 zł 150-300 zł
Telefon, subskrypcje, drobne 80-150 zł 80-150 zł 100-200 zł
Rozrywka, ubrania, „życie towarzyskie” 200-500 zł 200-500 zł 300-800 zł
Razem (zakres realistyczny) 630-1 750 zł 2 330-3 650 zł 3 300-5 600 zł

Dane orientacyjne na podstawie raportu „Portfel Studenta 2025″ WIB/ZBP oraz danych GUS o kosztach utrzymania. Zakres dolny zakłada oszczędne zarządzanie, gotowanie samodzielne, zakwaterowanie w akademiku. Zakres górny – wynajem mieszkania, częste wyjścia.

Praktyczna konsekwencja: zanim w ogóle zaczniesz mówić o oszczędzaniu, spisz przez 30 dni wszystkie wydatki – aplikacja typu YNAB, Money Lover, prosty arkusz w Google Sheets, papier. Bez tej wiedzy każdy plan finansowy jest fikcją.

Skąd brać pieniądze na oszczędzanie jako student?

Najczęstsza wymówka brzmi: „nie mam z czego oszczędzać”. W rzeczywistości większość studentów ma kilka źródeł wpływów, których nie traktuje jako pełnowartościowych przychodów – i właśnie dlatego nic z nich nie zostaje.

  • Stypendia socjalne i rektorskie. Według oficjalnych progów MNiSW w roku akademickim 2025/2026 student o dochodzie na osobę w rodzinie powyżej 1 908,90 zł nie może otrzymać stypendium socjalnego. Realne stawki różnią się między uczelniami – na większości uniwersytetów stypendium socjalne wynosi 800-1 860 zł miesięcznie, stypendium rektorskie (za wyniki w nauce) 700-1 700 zł. To wpływy regularne i przewidywalne – idealny materiał do automatycznego przelewu na konto oszczędnościowe.
  • Praca dorywcza i zdalna. Korepetycje, kelnerowanie, praca w call center, freelance copywriting, kurierka, prosta praca biurowa na zlecenie. Stawki w 2026 r. zaczynają się od ok. 28-30 zł/godz. dla prostych prac fizycznych i sięgają 80-150 zł/godz. dla korepetycji z matematyki, fizyki czy programowania na poziomie akademickim.
  • Wsparcie od rodziców. To wciąż dla większości polskich studentów największa pozycja przychodowa. jeżeli rodzice przelewają regularną kwotę – traktuj ją jak pensję, nie jak „bonus do wydania”. 100 zł z każdego przelewu na konto oszczędnościowe to bezbolesna kwota, której najczęściej choćby nie zauważysz w bieżącym budżecie.
  • Jednorazowe wpływy. Stypendium za pierwszy rok, premia z pracy wakacyjnej, prezenty pieniężne, zwrot z PIT (jeśli pracowałeś), sprzedaż starych podręczników, ubrań, sprzętu. Te wpływy w 90% przypadków idą na konsumpcję. To wielka strata. Reguła „50% jednorazowych wpływów idzie na poduszkę” drastycznie przyspiesza budowę pierwszego buforu.

Ile powinien oszczędzać student? Trzy realistyczne cele

Standardowa reguła „odkładaj 10-20% dochodu” sprawdza się i u studentów – z jedną modyfikacją. Student nie powinien od razu celować w pełną poduszkę 6-miesięczną (która dla osoby na stancji w Warszawie wynosi 20 000-30 000 zł). Zamiast tego warto rozbić cel na trzy etapy.

  1. Etap 1 – mini-poduszka: 2 000-3 000 zł. To kwota wystarczająca na jeden miesiąc podstawowych wydatków studenta na stancji albo na sfinansowanie poważnej awaryjnej sytuacji (zepsuty laptop, wizyta lekarska bez NFZ, awaryjny powrót do domu). Realny czas budowy: 3-6 miesięcy przy odkładaniu 300-500 zł.
  2. Etap 2 – poduszka 3-miesięczna: 6 000-9 000 zł. Pełne bezpieczeństwo finansowe na okres jednego semestru bez żadnych wpływów. Dla większości studentów to maksymalny realny cel oszczędnościowy. Realny czas budowy: 12-24 miesiące.
  3. Etap 3 – pierwsze inwestycje. Dopiero po zbudowaniu mini-poduszki, równolegle z budową pełnej poduszki, ma sens zacząć inwestowanie – małymi kwotami, długoterminowo, w tanie ETF-y na szerokie indeksy. Więcej w sekcji o pierwszych inwestycjach poniżej.

Ta kolejność jest analogiczna do reguły dla osób dorosłych – opisaliśmy ją szczegółowo w przewodniku „Fundusz awaryjny – niedoceniana broń inwestora”. U studenta skala jest mniejsza, ale logika identyczna: najpierw bezpieczeństwo, potem wzrost.

Gdzie student powinien trzymać oszczędności?

Student ma w Polsce w 2026 r. naprawdę dobre warunki bankowe – większość banków oferuje konta osobiste do 26 roku życia bez opłat, do tego konto oszczędnościowe z atrakcyjnym oprocentowaniem promocyjnym.

Konto studenckie + konto oszczędnościowe w tym samym banku

Najprostszy i najlepszy układ: konto osobiste do 26 lat (zero opłat za prowadzenie, kartę i bankomaty) plus powiązane konto oszczędnościowe z oprocentowaniem promocyjnym. Przelew między oboma kontami jest natychmiastowy i bezpłatny, co ułatwia automatyzację.

Wybrane oferty kont studenckich (maj 2026):

Bank / produkt Konto osobiste Konto oszczędnościowe (promocyjnie) Premia powitalna
mBank – eKonto Możliwości (18-24 lat) 0 zł do 5,1% (do 25 000 zł) do 200 zł
Bank Millennium – Konto 360° dla młodych 0 zł do 5,5% (do 200 000 zł) do 900 zł
Santander – Konto Select dla młodych 0 zł do 5,0% (3 miesiące) do 600 zł
PKO BP – PKO Konto dla Młodych 0 zł do 4,5% (3 miesiące) do 250 zł
Bank Pekao – Konto Przekorzystne (do 26 lat) 0 zł do 5,0% (do 100 000 zł) do 1 250 zł

Dane orientacyjne na podstawie rankingów Moneteo, Kontomaniak i Bankier z maja 2026. Premie powitalne wymagają zwykle wpływu wynagrodzenia/stypendium oraz wykonywania transakcji kartą lub blikiem. Stawki promocyjne obowiązują przez 3 miesiące, po czym oprocentowanie spada. Zweryfikuj aktualne warunki bezpośrednio u banku.

Praktyczna wskazówka: jeżeli twój budżet jest niewielki (poniżej 25 000 zł oszczędności), wybierz konto z najwyższą stawką na małej kwocie. jeżeli planujesz większe oszczędności (np. odziedziczone, z pracy wakacyjnej za granicą), wybierz konto z wysokim limitem promocyjnym.

Środki na kontach osobistych i oszczędnościowych są chronione gwarancją Bankowego Funduszu Gwarancyjnego do równowartości 100 000 EUR na deponenta i bank.

Obligacje skarbowe detaliczne

Dla bardziej zaawansowanej części oszczędności student może rozważyć obligacje skarbowe detaliczne. Najprostsze są 3-miesięczne OTS – kupujesz za 100 zł sztuka, po 3 miesiącach dostajesz kapitał z odsetkami, możesz kupić kolejną serię. Aktualne oprocentowanie OTS w okresie maj 2026 wynosi 2-3% rocznie – mniej niż konto oszczędnościowe w promocji, ale bez ograniczeń kwotowych i bez warunków typu „wpływ wynagrodzenia”.

Czego student powinien unikać

  • Lokat długoterminowych z karą za zerwanie – finanse studenta są zmienne, możliwy nagły wydatek wymaga elastyczności.
  • Kont oszczędnościowych w bankach, gdzie nie masz konta osobistego – dodatkowa biurokracja, częste warunki typu „nowy klient banku”.
  • Inwestycji w CFD, forex, kryptowaluty „dla rozrywki”inwestowanie w instrumenty CFD wiąże się z wysokim ryzykiem utraty zainwestowanego kapitału, a według statystyk publikowanych przez europejskich brokerów (wymóg ESMA) 74-89% rachunków klientów detalicznych traci pieniądze przy handlu CFD. To absolutnie nie miejsce dla pierwszych oszczędności studenta.
  • Kart kredytowych jako „awaryjnego źródła finansowania” – oprocentowanie 18-20% rocznie zabija każde oszczędności.
  • Chwilówek i pożyczek pozabankowych – przy braku poduszki finansowej to droga, z której bardzo trudno wyjść.

Jak automatyzować oszczędzanie jako student w 7 krokach

Cała sztuka oszczędzania na studiach sprowadza się do jednego: uczyń decyzję raz, potem niech działa sama. Studencka siła woli będzie wystawiana na próbę codziennie – automatyzacja eliminuje tę próbę z równania.

  • Krok 1 – załóż konto osobiste + oszczędnościowe w tym samym banku. Wybierz z tabeli powyżej. Cały proces online, kilka minut, kurier z umową.
  • Krok 2 – ustal kwotę automatycznego przelewu. Realistyczne minimum: 10% każdego wpływu (stypendium, pensja, kieszonkowe od rodziców). Cel docelowy: 20%.
  • Krok 3 – ustaw stałe zlecenie z konta osobistego na oszczędnościowe. Data: dzień po wpływie stypendium/wypłaty. Przed jakimikolwiek innymi wydatkami. To jest zasada „najpierw zapłać sobie” – oszczędności traktuj jak stały koszt, nie jak resztę po miesiącu.
  • Krok 4 – 50% każdego jednorazowego wpływu na konto oszczędnościowe. Zwrot z PIT, prezent na imieniny w gotówce, sprzedaż starego sprzętu, premia z pracy wakacyjnej. Zasada „połowy” – druga połowa zostaje na konsumpcję, więc to nie jest deprywacja.
  • Krok 5 – aplikacja do śledzenia wydatków. YNAB (płatne, najlepsze), Money Lover, GoSaveUp lub aplikacja bankowa z kategoryzacją. Bez świadomości struktury wydatków nie można ich skrócić w żadnej kategorii.
  • Krok 6 – co miesiąc 5-minutowy przegląd budżetu. Sprawdź, gdzie poszły pieniądze. Wybierz jedną kategorię do skrócenia w przyszłym miesiącu. Nie wszystkie – jedną.
  • Krok 7 – po osiągnięciu mini-poduszki 2 000-3 000 zł zacznij myśleć o pierwszej inwestycji. Małej, systematycznej, w ETF na szeroki indeks. Szczegóły w następnej sekcji.

Kiedy student powinien zacząć inwestować i jak to zrobić?

Kolejność jest taka sama jak dla każdej osoby dorosłej: mini-poduszka → spłata długów droższych niż 8% rocznie → systematyczne inwestowanie długoterminowe → ewentualny trading aktywny (znacznie później). Student nie powinien inwestować pieniędzy, których brak w danym momencie zmusi go do sprzedaży w złym czasie.

Gdy mini-poduszka jest gotowa, dla większości studentów najlepszym pierwszym krokiem inwestycyjnym są tanie ETF-y na szerokie indeksy kupowane systematycznie. Powody:

  • Niski próg wejścia. Niektórzy polscy brokerzy oferują akcje i ETF-y ułamkowe od 1 zł – można zacząć dosłownie od minimalnej kwoty.
  • Dywersyfikacja od pierwszego dnia. Jeden ETF na MSCI World daje ekspozycję na 1 500 spółek z 23 krajów. Zero potrzeby analizy konkretnych firm.
  • Niskie koszty. TER (Total Expense Ratio) najtańszych ETF-ów to 0,07-0,20% rocznie – dramatycznie mniej niż aktywne fundusze TFI (1,5-3,5%).
  • Konto IKE z ETF-ami. Można otworzyć IKE w formie rachunku maklerskiego już w wieku 18 lat. Limit roczny w 2026 r. – 28 260 zł, ale wystarczy wpłacać 50-100 zł miesięcznie. Po 60 roku życia zyski wolne od podatku Belki – matematyka działająca na korzyść studenta jak dla nikogo innego.

Realistyczny plan: 50-200 zł miesięcznie systematycznie wpłacanego w ETF na MSCI World lub S&P 500 w ramach IKE. Przy 100 zł miesięcznie przez 40 lat i średniej rocznej stopie zwrotu 7%, rachunek na emeryturze (zakładając historyczne stopy) sięga 250 000-280 000 zł. To skala kwoty niedostępnej później, choćby przy znacznie wyższych wpłatach.

Więcej o tym, jak skonstruować pierwszy portfel ETF choćby przy małych kwotach, znajdziesz w naszym poradniku o funduszach ETF oraz w przewodniku „Jak zacząć inwestować na giełdzie”.



Case study: dwóch studentów po 5 latach

Najlepiej różnicę widać na konkretnym przykładzie. Dwóch studentów inżynierii zaczyna studia w tym samym momencie, w tym samym mieście, z bardzo podobnym budżetem – ok. 2 500 zł miesięcznie ze stypendium socjalnego, pracy dorywczej i wsparcia rodziców.

Student A traktuje finanse intuicyjnie – wydaje to, co przychodzi. Pod koniec każdego miesiąca zostaje 0-100 zł, wakacje finansuje pracą wakacyjną „od ręki do ust”, w razie awaryjnego wydatku pożycza od rodziców lub bierze chwilówkę. Po pięciu latach kończy studia z saldem konta ok. 500-1 500 zł, kartą kredytową na 3 000 zł i bez żadnych inwestycji.

Student B od pierwszego miesiąca przelewa automatycznie 250 zł miesięcznie na konto oszczędnościowe i 100 zł na IKE z ETF na MSCI World. Połowa jednorazowych wpływów (zwrot PIT, premia z pracy wakacyjnej) idzie na poduszkę. Po pięciu latach: poduszka 17 000 zł na koncie oszczędnościowym + ok. 8 500 zł w ETF na IKE (przy założeniu 6% średniorocznie). Razem ok. 25 500 zł – i, co ważniejsze, nawyk oszczędzania, który przeniesie się na okres po studiach z wielokrotnie większymi pensjami.

Różnica wynika nie z dochodów (były takie same), nie z dyscypliny (student B nie odmawiał sobie ulubionych rzeczy), ale z jednej decyzji architektonicznej – automatycznego przelewu pierwszego dnia po wypłacie. Decyzja zajmuje 5 minut w bankowości elektronicznej, działa potem przez lata bez wysiłku.

Najczęstsze błędy studentów przy oszczędzaniu

Błędy są nieuniknione jednak fundamentem jest szybkie wyciąganie z nich wniosków, poprawa i wprowadzenie planów naprawczych tak gwałtownie jak to możliwe. Dzięki temu wspieramy naszego największego sprzymierzeńca (czas) oraz główne narzędzie (zaoszczędzony kapitał).

Oto lista najczęstszych błędów jakie popełniają młodzi (i nie tylko) ludzie, rozpoczynając przygodę z oszczędzaniem:

  • Odkładanie „co zostanie”. Klasyk – „odłożę, jak coś zostanie pod koniec miesiąca”. Nigdy nie zostaje. Wydatki rozszerzają się tak, by wypełnić dostępne środki (prawo Parkinsona w finansach osobistych). Jedyne, co działa, to automatyczny przelew przed innymi wydatkami.
  • Czekanie na „lepszy moment”. „Zacznę oszczędzać, jak będę miał pierwszą pracę po studiach”, „jak skończę magisterkę”. To pułapka. Im później, tym mniejsza siła procentu składanego, a nawyk oszczędzania nie pojawi się sam z dnia na dzień przy pierwszej pensji.
  • Inwestowanie zamiast oszczędzania. Student z 1 500 zł na koncie kupuje kryptowaluty, bo „chce zarobić więcej niż 5% w banku”. Po pierwszym 30-procentowym spadku rynku zmuszony jest sprzedać na minusie, bo zepsuł się laptop. Tracąc oszczędności i ufność w jakąkolwiek formę pomnażania pieniędzy. Kolejność jest nienaruszalna: poduszka → inwestycje.
  • Traktowanie stypendium jako „bonus do wydania”. Stypendium socjalne czy rektorskie to de facto regularny dochód. jeżeli traktujesz je jako „darmowe pieniądze na imprezy”, przepada bez śladu. jeżeli jako pensję – 50-100% może iść na poduszkę i inwestycje.
  • Pożyczanie znajomym bez zapisu. „100 zł do soboty” to klasyk, który w 40% przypadków nigdy nie wraca. jeżeli pożyczasz – tylko kwoty, których utrata cię nie zaboli, i nigdy z poduszki finansowej.
  • Mieszanie konta studenckiego z budżetem inwestycyjnym. jeżeli zaczniesz inwestować, otwórz osobne konto maklerskie (lub IKE w formie rachunku maklerskiego). Pieniądze inwestycyjne nie mogą leżeć na koncie bieżącym – znikną na zakupy, których choćby nie zapamiętasz.
  • Brak budżetu „rozrywkowego”. Drugi koniec spektrum – student tak restrykcyjny w oszczędzaniu, iż rezygnuje z całego życia społecznego, po czym po dwóch miesiącach „pęka” i wydaje wszystko w jeden weekend. Rozwiązanie: wbudowany w budżet fundusz przyjemności – 10-15% wpływów na rozrywkę, bez wyrzutów sumienia.

FAQ

Czy student bez stałych dochodów może oszczędzać?
Tak. choćby 50 zł miesięcznie z kieszonkowego od rodziców czy z pracy dorywczej liczy się jako oszczędzanie. najważniejszy nie jest rozmiar kwoty, tylko wytworzenie nawyku i automatycznego przepływu. 50 zł miesięcznie przez 4 lata studiów to 2 400 zł plus odsetki – już mini-poduszka.

Czy lepiej najpierw oszczędzać, czy spłacać kredyt studencki?
Najpierw zbuduj mini-poduszkę 2 000-3 000 zł, a potem spłacaj kredyt agresywnie – jeżeli jego oprocentowanie przekracza 7-8% rocznie. Polski kredyt studencki z dopłatami do odsetek jest natomiast jednym z najtańszych dostępnych – jego nadpłacanie nie ma sensu, lepiej inwestować nadwyżki.

Ile powinienem mieć odłożone po pierwszym roku studiów?
Realistyczny cel: 1 500-3 000 zł na koncie oszczędnościowym. To kwota osiągalna przy odkładaniu 150-300 zł miesięcznie ze stypendium lub pracy dorywczej, plus 50% jednorazowych wpływów. Nie ma jednej „dobrej” liczby – liczy się fakt, iż konto nie jest puste.

Czy mogę otworzyć IKE/IKZE jako student?
IKE – tak, od 16 roku życia (z ograniczeniami dla osób poniżej 18 lat). IKZE – od 18 roku życia, przy czym ulga podatkowa działa tylko dla osób osiągających dochód podlegający opodatkowaniu. Dla większości studentów bez stałego dochodu rozsądniejszy wybór to IKE – prostsze i daje zwolnienie z podatku Belki przy wypłacie po 60 r.ż. Szczegóły w przewodniku po IKE i IKZE.

Czy warto inwestować jako student w kryptowaluty?
Nie jako pierwsza inwestycja i nie w znaczącej części portfela. Kryptowaluty cechuje wysoka zmienność (spadki 30-70% w ciągu kilku tygodni nie są rzadkie). Dla studenta budującego pierwszą poduszkę i pierwsze oszczędności to instrument nieadekwatny. jeżeli już – maksymalnie 5% kapitału, wyłącznie z pieniędzy, których utrata nie wpłynie na podstawowe życie.

Co zrobić, gdy student „pęka” i wydaje całą poduszkę?
To się zdarza i nie jest powodem do rezygnacji. Pierwsze: zidentyfikuj, co wywołało wydatek (towarzystwo, emocje, brak budżetu rozrywkowego). Drugie: wróć do automatycznych przelewów od następnej wypłaty, w tej samej wysokości. Trzecie: dodaj do budżetu „fundusz przyjemności” 10-15%, żeby uniknąć efektu deprywacji w przyszłości.

Czy konto walutowe ma sens dla studenta planującego wymianę Erasmus?
Tak. Otwarcie konta walutowego w EUR przy obecnym koncie osobistym (większość banków oferuje to bezpłatnie) i stopniowa wymiana po lepszych kursach na 6-12 miesięcy przed wyjazdem to oszczędność rzędu 2-5% na całym budżecie wyjazdowym. Wymianę najlepiej robić przez kantory internetowe (Cinkciarz, Walutomat) – kursy korzystniejsze niż w bankach.

Jak długo zajmuje zbudowanie pełnej studenckiej poduszki?
Przy odkładaniu 250-400 zł miesięcznie plus 50% jednorazowych wpływów – ok. 18-24 miesięcy do osiągnięcia poziomu 6 000-9 000 zł (3 miesiące wydatków studenta na stancji). Przy 500 zł miesięcznie – 12-15 miesięcy. Tempo można drastycznie przyspieszyć, jeżeli pracujesz wakacyjnie i całość wakacyjnych zarobków kierujesz na konto oszczędnościowe.


Zastrzeżenie: Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 ani usługi doradztwa inwestycyjnego w rozumieniu ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału. Decyzje finansowe powinny być podejmowane z uwzględnieniem indywidualnej sytuacji – w razie wątpliwości skonsultuj się z licencjonowanym doradcą finansowym.

Idź do oryginalnego materiału