Japonia i Stany Zjednoczone wspólnie wspierają jena

6 godzin temu

Po raz pierwszy od dziesięcioleci Japonia interweniowała na rynku walutowym wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi, aby wesprzeć słabnącego jena. Minister finansów Satsuki Katayama (67) potwierdził, iż Japonia zakupiła jena we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, aby ograniczyć „nadmierną zmienność i niekontrolowane wahania” kursu japońskiej waluty. Rząd w Tokio pozostaje w ścisłym kontakcie ze Stanami Zjednoczonymi i w razie potrzeby podejmie dalsze działania na rynku walutowym.

Jen znajdował się pod silną presją w ostatnich tygodniach i miesiącach, spadając do najniższego poziomu w stosunku do dolara amerykańskiego od około 40 lat pod koniec lipca. Pod koniec ubiegłego tygodnia jen gwałtownie odbił dzięki interwencji i kontynuował wzrosty w poniedziałek.

Słaba waluta obniża koszty eksportu, na czym Japonia w ostatnich latach wyraźnie skorzystała, ale jednocześnie podnosi koszty importu i zmniejsza siłę nabywczą krajowej ludności.

Ostatnia interwencja państw G7 miała miejsce 15 lat temu

Prezydent USA Donald Trump (80) pochwalił wspólną interwencję jako dowód dobrych relacj między Tokio a Waszyngtonem. „Oni mają słabnącego jena i chcieli trochę wsparcia. Zawsze jesteśmy gotowi pomóc Japonii” – powiedział w niedzielę wieczorem (czasu lokalnego) na pokładzie samolotu prezydenckiego lecącego z New Jersey do Waszyngtonu. Interwencja przyniosłaby również korzyści światowej gospodarce.

Interwencja rządu na rynku walutowym jest stosunkowo rzadka. Ostatnia taka dwustronna skoordynowana akcja miała miejsce między Tokio a Waszyngtonem pod koniec lat 90. Ponadto, w 2011 roku kraje G7 wspólnie interweniowały na rynku walutowym, aby wesprzeć jena po trzęsieniu ziemi i katastrofie tsunami w Fukushimie.

Notatka z przestrogą od Sekretarza Skarbu USA Bessenta

Już pod koniec ubiegłego tygodnia zaczęły pojawiać się sygnały interwencji. Najpierw sekretarz skarbu USA Scott Bessent (63) określił jena jako „bardzo niedowartościowanego”. Następnie, w piątek, zdjęcie Reutersa przedstawiało Bessenta z odręczną notatką na notatniku: „Kup od 5 do 10 miliardów dolarów w jenach japońskich (JPY)”. Ponadto, według informatora, Departament Skarbu USA poinformował kilka banków, iż powinny „przygotować się do dalszych działań”.

Stosunkowo powolne tempo podwyżek stóp procentowych przez Bank Japonii jest uważane za jedną z przyczyn słabości jena, co z kolei podnosi koszty importu w tym ubogim w surowce kraju Dalekiego Wschodu, obciążając konsumentów i detalistów. Bank centralny pozostawił w piątek główną stopę procentową bez zmian na poziomie 1,0%, ale pozostawił otwartą furtkę do przyszłych podwyżek.

Wielu ekspertów uważa, iż ​​bank centralny w Tokio stoi przed dylematem: utrzymywanie niskich stóp procentowych może zaostrzyć inflację, która i tak jest już napędzana przez słabego jena. Jednak zbyt szybkie podnoszenie stóp procentowych grozi spowolnieniem kruchego ożywienia gospodarczego.
Idź do oryginalnego materiału