To wiadomość, na którą polska branża mięsna czekała od lat. Po długich negocjacjach Japonia zdecydowała się znacząco rozszerzyć dostęp dla polskiej wołowiny, a przy okazji otworzyć rynek również dla przetworzonych produktów drobiowych. Dla rolników i zakładów przetwórczych to realna zmiana zasad gry – i to na jednym z najbardziej wymagających rynków świata.
Japonia szerzej otwiera drzwi dla Polski. Przełom dla wołowiny i nowe szanse dla drobiu. Fot. MRiRWHistoryczne otwarcie po latach rozmów
14 kwietnia 2026 roku może przejść do historii polskiego eksportu rolno-spożywczego. Podczas wizyty w Japonii, w której uczestniczyła delegacja rządowa z premierem Donaldem Tuskiem, zakończono wieloletnie negocjacje dotyczące dostępu do rynku.
Minister rolnictwa Stefan Krajewski nie ukrywał znaczenia tej decyzji. – Polscy rolnicy na to czekali i my to zrobiliśmy – Japonia jeszcze bardziej otwarta na polską wołowinę – podkreślił po spotkaniach z japońskimi ministrami.
To nie jest jedynie gest polityczny. To konkretne, wynegocjowane zmiany, które natychmiast przekładają się na możliwości eksportowe.
Koniec ograniczeń – kluczowa zmiana dla wołowiny
Najważniejsza decyzja dotyczy zniesienia jednej z największych barier, która przez lata blokowała rozwój eksportu. Japonia zniosła limit wieku bydła, z którego pochodzi mięso kierowane na eksport.
W praktyce oznacza to ogromne ułatwienie dla producentów i zakładów. Dotychczasowe ograniczenia wymuszały selekcję surowca i ograniczały skalę handlu. Teraz polska wołowina zyskuje pełną elastyczność – dokładnie taką, jakiej wymaga globalny rynek.
Równolegle otwarto możliwość eksportu przetworzonych produktów wołowych, co ma szczególne znaczenie dla zakładów mięsnych. To właśnie ten segment daje największą wartość dodaną i pozwala zarabiać więcej niż na sprzedaży surowca.
Drobiarstwo z nowym kierunkiem eksportu
Drugim filarem porozumienia jest otwarcie japońskiego rynku dla przetworzonych produktów drobiowych z Polski. To segment, który do tej pory praktycznie nie istniał w relacjach handlowych z Japonią.
Pierwszy polski zakład otrzymał już zgodę na eksport, a kolejne firmy czekają na zakończenie procedur. Dla branży drobiarskiej to wejście na rynek premium, gdzie liczy się jakość, stabilność dostaw i wysoki standard przetwórstwa.
To także szansa na poprawę rentowności, bo produkty przetworzone osiągają wyższe ceny niż surowe mięso.
Więcej niż eksport – strategiczne partnerstwo
W trakcie wizyty podpisano również Memorandum o Współpracy między resortami rolnictwa Polski i Japonii. Ten dokument ma znaczenie wykraczające poza handel.
Chodzi o budowę długofalowych relacji, które obejmą także innowacje, nowe technologie i wymianę doświadczeń. Japonia jest jednym z liderów nowoczesnego rolnictwa, a kooperacja może przyspieszyć wdrażanie nowych rozwiązań także w Polsce.
Na stole kolejne sprawy: ASF, grypa ptaków i owoce
Polska delegacja wykorzystała rozmowy do poruszenia kolejnych tematów kluczowych dla eksportu. Wśród nich znalazły się kwestie uznania regionalizacji w przypadku ASF i grypy ptaków, a także otwarcia rynku dla polskich borówek.
To sprawy, które mogą w najbliższych miesiącach zdecydować o dalszym wzroście sprzedaży do Japonii.
Japonia – trudny rynek, duże pieniądze
Nie jest tajemnicą, iż Japonia należy do najbardziej wymagających rynków świata. Wysokie standardy jakości i restrykcyjne przepisy przez lata ograniczały dostęp dla wielu krajów.
Mimo to w 2025 roku wartość eksportu polskiej żywności do Japonii wyniosła 80,6 mln euro. Trafiały tam m.in. podroby wołowe, soki, produkty rybne czy wyroby piekarnicze.
Nowe decyzje mogą jednak znacząco zwiększyć tę wartość – szczególnie dzięki wołowinie i produktom przetworzonym.
Nowe rynki w cieniu globalnej konkurencji
Otwarcie Japonii ma także szerszy kontekst. W tle pozostają negocjacje umowy UE–Mercosur, które budzą obawy wśród rolników.
Dlatego Polska stawia na dywersyfikację. Zdobywanie nowych rynków poza Europą to dziś jeden z kluczowych kierunków polityki rolnej.
Silna pozycja polskiej żywności
Rekordowy eksport rolno-spożywczy na poziomie 58 miliardów euro w 2025 roku pokazuje, iż polska żywność jest dziś rozpoznawalna na całym świecie.
Otwarcie Japonii może być kolejnym krokiem, który wzmocni tę pozycję. Dla rolników oznacza to jedno – większy popyt, nowe możliwości sprzedaży i szansę na stabilniejsze ceny.

4 dni temu

















