Jedna podwyżka EBC i koniec? Rynek oczekuje więcej niż ekonomiści

5 godzin temu

EBC prawdopodobnie pozostawi w czwartek 29 października stopę depozytową na poziomie 2,50 proc. Ekonomiści ankietowani przez Bloomberga spodziewają się jeszcze jednej podwyżki w grudniu, która miałaby zakończyć cykl. Notowania kontraktów FRA wskazują jednak, iż rynek oczekuje wyższych stawek w kolejnych kwartałach. Droższa energia i słabsze euro mogą przemawiać za dalszymi podwyżkami. Z drugiej strony rosnące rentowności obligacji podnoszą koszty finansowania i mogą ograniczać potrzebę kolejnych decyzji o zaostrzeniu polityki pieniężnej. Choć presja inflacyjna w gospodarce się utrzymuje, sytuacja na rynku długu już doprowadziła do zacieśnienia warunków finansowych i mogła wykonać część pracy za EBC.

Jedna podwyżka w grudniu czy dłuższy cykl?

Zdecydowana większość ekonomistów uczestniczących w ankiecie Bloomberga opublikowanej 23 października oczekuje w grudniu podwyżki o 0,25 p.p., do 2,75 proc. Następnie stopa depozytowa miałaby pozostać na tym poziomie do maja 2028 r. Tymczasem 28 października stawka EUR FRA 1×4 wynosiła 2,774 proc., 3×6 sięgała 2,979 proc., 6×9 wynosiła 3,211 proc., a 9×12 już 3,348 proc. Ten ostatni kontrakt odnosi się do trzymiesięcznej stawki procentowej obowiązującej w okresie rozpoczynającym się za dziewięć miesięcy. Stawki FRA uwzględniają również premie rynku międzybankowego, dlatego nie można ich utożsamiać z prognozą stopy depozytowej. Ich poziomy wskazują jednak, iż rynek przez cały czas bierze pod uwagę dalszy wzrost stawek, a pośrednio także stóp procentowych EBC.

Efekty drugiej rundy? EBC się tego bał, a efektów nie ma

Członkowie EBC różnią się w ocenie tego, jak wiele trzeba jeszcze zrobić, by ograniczyć inflację. Christine Lagarde 17 października opowiadała się za umiarkowaną reakcją na szok energetyczny. Wskazywała, iż wzrost cen energii nie przekłada się na płace i pozostałe ceny w skali znacząco większej, niż bank założył w prognozach. Zwracała też uwagę na droższe finansowanie. Podobny argument przedstawił Olli Rehn w wystąpieniu z 20 października: wyższe koszty kredytu mogą osłabiać popyt, a przez to ograniczać inflację.

Bardziej jastrzębie stanowisko zajmował Pierre Wunsch. W wywiadzie z 15 października uznał trzy podwyżki uwzględniane w wycenach rynkowych za rozsądny scenariusz, choć nie chciał deklarować takiej ścieżki stóp. Kolejne podwyżki dopuszczał również Joachim Nagel w wypowiedzi z 17 października.

Inwestorzy żądają wyższej premii za francuski dług

Od 28 lipca do 27 października różnica rentowności dziesięcioletnich obligacji Francji i Niemiec zwiększyła się z około 78 do 155 pb. W przypadku Włoch wzrosła z 79 do 114 pb, a Hiszpanii — z 44 do 64 pb. Premia za francuski dług sięgała w tym okresie choćby około 175 pb, po czym częściowo się obniżyła.

Rosnące koszty zadłużenia skłoniły część ekonomistów do apeli o zawieszenie QT, czyli ilościowego zacieśniania polityki pieniężnej. EBC zmniejsza portfel obligacji, nie reinwestując środków z zapadających papierów. Przy dużych potrzebach pożyczkowych rządów oznacza to, iż prywatni inwestorzy muszą przejmować więcej długu. Wznowienie reinwestycji przez EBC mogłoby zwiększyć popyt na obligacje i ograniczyć wzrost ich rentowności.

O taki krok apelował były członek zarządu EBC Lorenzo Bini Smaghi. Bank dotąd nie zapowiedział jednak wstrzymania QT. Analitycy ABN AMRO oceniali 23 października, iż EBC potrzebowałby mocnych powodów do interwencji. Musiałby uznać, iż dalsze zmniejszanie portfela nadmiernie zaostrza warunki finansowania lub utrudnia przełożenie decyzji banku na gospodarkę. Reinwestowanie środków z zapadających obligacji pozwoliłoby utrzymać wielkość portfela bez jego powiększania w ramach nowego programu QE.

Droższe paliwa i słabsze euro podsycają presję inflacyjną

Słabsze euro podnosi koszty zakupu surowców rozliczanych w dolarach, co może dodatkowo zwiększać rachunki za energię i paliwa. Na ceny płacone przez konsumentów wpływają także zabezpieczenia walutowe stosowane przez firmy, podatki oraz marże. Między 28 lipca a 27 października ropa Brent podrożała o około 33,3 proc. w dolarach i o 36,4 proc. po przeliczeniu na euro. Notowania europejskiego gasoilu ICE, będącego punktem odniesienia dla rynku oleju napędowego, wzrosły odpowiednio o 19,5 proc. i 22,3 proc.

Kurs euro jest więc kolejnym elementem inflacyjnej układanki. Wspólna waluta pozostaje pod presją problemów fiskalnych Francji, a także wcześniejszego istotnego wzrostu oczekiwań dotyczących działań Fed i umocnienia dolara. Jej osłabienie dodatkowo nasila presję inflacyjną w strefie euro.

Decyzję EBC poznamy dziś o godzinie 14:15, a konferencja prasowa rozpocznie się o 14:45. Rynek opcji wycenia zmienność pary EURUSD na około 58 pipsów. Dla porównania implikowana zmienność USDJPY wynosi około 127 pipsów ze względu na nocną decyzję Banku Japonii.

Idź do oryginalnego materiału