
Ostatnie sesje na metalach szlachetnych były testem nerwów choćby dla tych, którzy na co dzień poruszają się w wysokiej zmienności. Srebro i złoto w jednej chwili przeszły z euforii do paniki: gwałtowny zjazd wyglądał jak „pęknięcie” hossy, po czym równie gwałtownie przyszło odbicie, stabilizacja i powrót do wzrostowego rytmu. Cała historia zamknęła się w jednym dniu – i to jest klucz do zrozumienia, co tak naprawdę wydarzyło się na rynku.

2 godzin temu





.webp)
