Japońska waluta wyraźnie osłabiła się we wtorek po doniesieniach dziennika Mainichi Shimbun, zgodnie z którymi premier Sanae Takaichi miała wyrazić zastrzeżenia wobec dalszych podwyżek stóp procentowych podczas spotkania z szefem Banku Japonii.
Kurs USD/JPY wzrósł we wtorek rano powyżej 156 jenów za dolara, z ok. 154,65 na zamknięciu poprzedniej sesji. To reakcja na publikację Mainichi Shimbun, powołującego się na kilka anonimowych źródeł. Według nich premier Takaichi podczas poniedziałkowego spotkania z prezesem Banku Japonii Kazuo Uedą (16 lutego) miała przekazać niechęć wobec kontynuowania cyklu zacieśniania polityki pieniężnej.
Sam Ueda po spotkaniu określił je jako rutynową wymianę poglądów na temat sytuacji gospodarczej i finansowej. Zaprzeczał, by premier formułowała jakiekolwiek konkretne żądania dotyczące polityki monetarnej. Takaichi również nie odniosła się do szczegółów rozmowy, mówiąc jedynie, iż liczy na bliską współpracę banku centralnego z rządem w dążeniu do trwałego osiągnięcia celu inflacyjnego 2 proc. przy jednoczesnym wzroście płac.
Kontekst jest jednak bardziej złożony
Doniesienia Mainichi nie pojawiły się w próżni. Takaichi, która objęła urząd premiera w październiku 2025 r. jako pierwsza kobieta na tym stanowisku w historii Japonii, jest znana z prorozwojowego podejścia – faworyzuje ekspansję fiskalną i luźną politykę monetarną. Po jej dojściu do władzy jen osłabił się o ok. 8 proc. względem dolara, schodząc w styczniu do 18-miesięcznego minimum na poziomie 159,45.
Bank Japonii podniósł stopy w grudniu 2025 r. do 0,75 proc., najwyższego poziomu od 30 lat, i utrzymał je na tym poziomie na styczniowym posiedzeniu. Rynki wyceniają ok. 70-proc. prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki do kwietnia, a większość ekonomistów ankietowanych przez agencję Reuters spodziewa się stóp na poziomie 1 proc. do końca czerwca.
Tymczasem doradca ekonomiczny premier, Etsuro Honda – znany z epoki Abenomics – wskazywał jeszcze 13 lutego, iż Takaichi spodziewa się podwyżki o 25 pb. „w niezbyt odległej przyszłości”, choć nie wiosną. Honda zaznaczył też, iż premier nie wyznaje już poglądu o konieczności dalszego luzowania – uznając, iż Japonia weszła w trend inflacyjny.
Dlaczego to ważne dla rynków
Napięcie między rządem a bankiem centralnym budzi obawy o niezależność BOJ. Były członek zarządu Banku Japonii Makoto Sakurai powiedział Reutersowi w niedzielę, iż BOJ może podnieść stopy już w marcu, jeżeli jen ponownie zacznie tracić na wartości – zwłaszcza przed spodziewaną wizytą Takaichi w Waszyngtonie i spotkaniem z Donaldem Trumpem, planowanym mniej więcej w terminie marcowego posiedzenia BOJ. Sakurai podkreślił, iż „najskuteczniejszym sposobem walki ze słabym jenem jest podnoszenie stóp procentowych”.
Z kolei analitycy MUFG Research wskazali we wtorkowym raporcie, iż doniesienia o sprzeciwie Takaichi wobec podwyżek wywołały nową falę wyprzedaży jena, zwiększając niepewność co do ścieżki normalizacji polityki monetarnej w Japonii.
Rynki będą teraz uważnie śledzić każdy sygnał z Tokio – zarówno ze strony rządu, jak i BOJ. Najbliższe posiedzenie decyzyjne banku centralnego zaplanowano na 18-19 marca, a kolejne – z nowymi projekcjami makroekonomicznymi – na 27-28 kwietnia.
Źródła: Mainichi Shimbun, Reuters, MUFG, OANDA TMS Brokers

2 godzin temu