Jen umacnia się po interwencjach USA. Bessent rzuca wyzwanie traderom

23 minut temu

Jen jest w ostatnim czasie jedną z najmocniejszych walut na świecie, a rynek ten ma nowego gracza, który otwarcie mówi, iż gra “oszukanymi” kartami. Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent podczas wystąpienia na jednym z teksańskich uniwersytetów rzucił traderom wyzwanie słowami „I am the house now”. Oznacza to, iż taki gracz zawsze wygrywa. Dodał, iż dysponuje asymetryczną informacją, czyli wiedzą o tym, co planują japońscy decydenci i Bank Japonii, dzięki czemu może odpowiednio sterować sytuacją na rynku walutowym. Inwestorzy mogą grać przeciwko niemu ale, jak zasugerował, nie mają przeciwko niemu szans.

Nietypowy sojusz Waszyngtonu i Tokio

To, co obserwujemy, jest sporym ewenementem, choćby pomimo tego, iż obserwowaliśmy już podobne ruchy na jenie w 2024 roku. Zwykle to Japonia zabiega o zgodę USA na wsparcie własnej waluty. Tym razem Waszyngton sam przystąpił do wspólnej interwencji, sprzedając europejskie aktywa ze swoich rezerw walutowych, by kupować jena. Wielokrotnie później obserwowaliśmy interwencje słowne, a w zeszłym tygodniu pierwsza wyraźna fala umocnienia jena spod poziomu 160 tuż przed startem sesji amerykańskiej może sugerować kolejny ruch ze strony amerykańskiego Skarbu.

Motywacja Bessenta jest czysto amerykańska. Argumentuje, iż nadmiernie słaby i niestabilny jen może zmuszać Japonię największego zagranicznego wierzyciela USA do wyprzedaży amerykańskich obligacji skarbowych w celu sfinansowania interwencji. To zaś podbija rentowności i koszt kredytu dla amerykańskich gospodarstw domowych. Innymi słowy: obrona jena stała się elementem obrony rynku długu USA.

Drugą czynnikiem ruchu jest sam Bank Japonii. Retoryka ze strony członków BoJ wyraźnie się zaostrzyła stwardniała. Hajime Takata mówi wprost o „zmianie reżimu” w 2026 roku, napędzanej powrotem inflacji i presji płacowej. Rynek agresywnie wycenia podwyżkę stóp na posiedzeniu 17-18 września.

USDJPY spadł z okolic 164 w stronę 153

Kurs USDJPY pod koniec lipca niemal dotykał poziomu 164, który znajdował się blisko celu Goldman Sachsa i był to najsłabszy poziom dla jena od 40 lat. Kurs ten runął w tym momencie w okolice poziomu 153, a sam Bessent sugerował zejście do 150.

Tu leży jednak główne ryzyko całej układanki. jeżeli 18 września bank podniesie stopy, ale bez jastrzębiego forward guidance, rynek dostanie podręcznikową “sprzedaż faktow”.

Rynek przez cały czas jest netto krótki na jenie

Dane COT pokazują, dlaczego ruch jest tak gwałtowny. Do lipca spekulanci zbudowali bardzo dużą krótką pozycję na jenie – ok. 265 tys. kontraktów na sprzedaż, przy pozycji netto sięgającej ok. -170/-180 tys., czyli poniżej dolnego pasma skrajności.

Ta konstrukcja zaczęła się rozpadać, gdyż liczba shortów została w ostatnich tygodniach wyraźnie zredukowana, choć tuż przed rozpoczęciem cofnięcia na początku września obserwowaliśmy lekki powró sprzedających. Z pewnością najnowsze dane CFTC powinny pokazać powrót redukcji shortów i wzrost ilości longów.

Kluczowy wniosek: wyciśnięto może 60% skrajności, ale rynek przez cały czas jest netto krótki na jenie. Dla porównania podczas analogicznego ruchu związanego z redukcją carry trade w 2024 roku pozycja netto nie zatrzymała się w połowie drogi, tylko przeszła na wyraźne plus. Amunicja do dalszego umocnienia jena wciąż istnieje.


Autor: Michał Stajniak, CFA, Wicedyrektor Działu Analiz w XTB

Idź do oryginalnego materiału