Kaczyński stawia wszystko na wieś. PiS zapowiada wielkie zmiany w rolnictwie

2 godzin temu

Polityczna ofensywa na wsi nabiera tempa. Podczas weekendowej konwencji w Starym Lubotyniu Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało nową wizję zmian w rolnictwie, stawiając na silniejszą pozycję rolnika, lokalną żywność i większą kontrolę nad rynkiem spożywczym. W tle wybrzmiewał też wyraźny sygnał: bez poparcia wsi nie ma mowy o powrocie do władzy w 2027 roku.

Kaczyński stawia wszystko na wieś. PiS zapowiada wielkie zmiany w rolnictwie. Fot. https://x.com/pisorgpl

Rolnictwo jako sektor strategiczny państwa

Politycy PiS podkreślali, iż wieś powinna znaleźć się w centrum polityki państwowej – nie jako margines gospodarki, ale jako kluczowy filar bezpieczeństwa żywnościowego i energetycznego kraju.

Anna Gembicka, była szefowa resortu rolnictwa, wskazywała na potrzebę budowy systemu, w którym:

rolnik ma realny wpływ na cały łańcuch dostaw,
zarabia nie tylko na produkcji rolnej, ale także na przetwórstwie i energii,
a polska żywność jest chroniona przed nieuczciwą konkurencją z zagranicy.

Wśród postulatów znalazły się m.in. krótkie łańcuchy dostaw na wypadek kryzysów, rozwój spółdzielni energetycznych oraz zwiększenie udziału rolników w przetwórstwie.

Supermarkety pod presją. Lokalna żywność ma być pierwszym wyborem

Jedną z najgłośniejszych propozycji było zobowiązanie sieci handlowych do kupowania w pierwszej kolejności produktów lokalnych. Według PiS ma to:

poprawić opłacalność produkcji
ograniczyć dominację zagranicznych dostawców
skrócić drogę żywności od pola do stołu

Towarzyszyć temu miałoby proste i czytelne oznakowanie pochodzenia produktów, tak aby konsument bez wątpliwości wiedział, co kupuje.

Paszportyzacja żywności i ostrzejsze kontrole importu

Kolejnym elementem zapowiadanych reform jest paszportyzacja polskiej żywności, czyli system umożliwiający pełne śledzenie pochodzenia produktów.

Politycy PiS zapowiadali też zdecydowanie skuteczniejsze kontrole towarów z Ukrainy i państw Mercosuru, które – ich zdaniem – destabilizują polski rynek i uderzają w krajowych producentów.

Krytyka rządu i ostrzeżenia przed pogłębiającym się kryzysem

Wiele wystąpień miało wyraźnie krytyczny ton wobec obecnych władz resortu rolnictwa.

Henryk Kowalczyk mówił o „bezradności ministerstwa”, która jego zdaniem tylko pogłębia problemy w sektorze. Zwracał uwagę na kluczową kwestię:

rolnicy muszą otrzymywać ceny, które pokrywają koszty produkcji i pozwalają uniknąć strat.

Robert Telus ostro ocenił działania rządu, zarzucając mu niszczenie polskiego rolnictwa i podkreślając rolę protestów rolników w blokowaniu umowy z Mercosurem.

Spokój na wsi jako interes państwa

Krzysztof Ciecióra zapowiedział kolejne inicjatywy ustawowe dotyczące funkcji produkcyjnej wsi, które mają chronić rolników przed skargami mieszkańców na zapachy, hałas czy pracę maszyn.

Według niego stabilność i bezpieczeństwo na obszarach wiejskich to kwestia strategiczna dla państwa, a nie tylko lokalny problem.

Energia, nawozy i rola państwowych spółek

W dyskusji pojawił się również wątek obecności dużego biznesu na wsi. Daniel Obajtek podkreślał znaczenie:

stabilnych cen nawozów,
inwestycji państwowych spółek w sektor rolny,
oraz rozwoju infrastruktury na obszarach wiejskich.

Głos rolników: marże, biurokracja i drogi prąd

Podczas debaty po części politycznej rolnicy wskazywali na codzienne problemy:

  • niesprawiedliwe marże w handlu
  • nadmiar biurokracji
  • długie procedury administracyjne
  • rosnące koszty energii

Jak podkreślali, bez realnych zmian systemowych choćby najlepsze programy pozostaną na papierze.

Ponad 78 mln zł na inwestycje wodno-ściekowe na opolskiej wsi

Wieś kluczem do wyborów 2027

Jarosław Kaczyński nie ukrywał politycznego znaczenia spotkania. Wprost mówił, iż poparcie wsi będzie warunkiem zwycięstwa w kolejnych wyborach parlamentarnych.

Zwracał też uwagę na konieczność wyrównywania poziomu życia między miastem a obszarami wiejskimi – od infrastruktury po dostęp do usług i kultury.

PiS zapowiada więc powrót do silnej narracji prorolniczej, stawiając na suwerenność żywnościową, lokalną produkcję i większą kontrolę nad rynkiem. Czy te zapowiedzi przełożą się na realne rozwiązania – to pytanie, na które odpowiedź przyniosą najbliższe miesiące i polityczne decyzje.

Idź do oryginalnego materiału