Ponad 26 tys. zł musi zapłacić właściciel prywatnego monitoringu, który rejestrował nie tylko jego posesję, ale także drogę publiczną i sąsiednie nieruchomości. Jedna z kamer miała być skierowana bezpośrednio na okno toalety w pobliskim budynku. To pierwsza kara prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych związana z prywatnym monitoringiem.