Kanadyjski rynek pracy znów zaskoczył. Bank Kanady ma coraz mniej argumentów za cięciem stóp

3 godzin temu

Kanadyjski rynek pracy po raz kolejny okazał się odporniejszy, niż można było zakładać jeszcze kilka tygodni temu. W czerwcu zatrudnienie wzrosło o 18 tys., a stopa bezrobocia obniżyła się do 6,5 proc. To nie jest wynik, który zmienia obraz całej gospodarki, ale wystarcza, by utrzymać presję na Bank Kanady przed lipcową decyzją w sprawie stóp procentowych.

Na pierwszy rzut oka to raport umiarkowanie dobry, nie spektakularny. Po bardzo mocnym maju, gdy przybyło 88 tys. miejsc pracy, czerwiec przyniósł znacznie skromniejszy wynik. Nie można jednak pominąć faktu, iż rynek pracy przez cały czas się broni: stopa zatrudnienia wzrosła do 60,8 proc., aktywność zawodowa utrzymała się na poziomie 65 proc., a płace godzinowe rosły w tempie 3,3 proc. rok do roku. To pokazuje, iż popyt na pracę w kanadyjskiej gospodarce nie gaśnie, mimo słabszego wzrostu i podwyższonej niepewności zewnętrznej.

Dobra kondycja rynku pracy nie wszędzie wygląda tak samo

Pod powierzchnią tych danych widać jednak wyraźne pęknięcia. W czerwcu przybywało miejsc pracy przede wszystkim w usługach związanych z zakwaterowaniem i gastronomią. Z drugiej strony przemysł stracił 17 tys. etatów, a Statistics Canada wprost zwraca uwagę, iż od styczniowego szczytu z 2025 r. zatrudnienie w produkcji spadło już łącznie o 61 tys. miejsc pracy. Urząd statystyczny wiąże ten trend z okresem niepewności taryfowej, co dobrze oddaje problem, z którym walczy dziś kanadyjska gospodarka: konsumpcja i usługi są relatywnie stabilne, ale część sektorów wrażliwych na handel międzynarodowy wciąż pozostaje pod presją.

To o tyle ważne, iż Bank Kanady nie patrzy na sam nagłówek raportu, ale na jego strukturę. A ta pozostaje mieszana. Gospodarka nie wygląda na pogrążoną w recesji, ale też trudno mówić o równomiernym ożywieniu. Dane o PKB za kwiecień pokazały wzrost o 0,5 proc. miesiąc do miesiąca, po wcześniejszym spadku, co potwierdza, iż aktywność zaczęła odbijać. Motorem były przede wszystkim sektory surowcowe oraz część usług. To poprawa, ale przez cały czas bardziej techniczna niż szeroka i trwała.

Inflacja wciąż komplikuje decyzje

Największy problem z punktu widzenia polityki pieniężnej polega na tym, iż lepsze dane z rynku pracy zbiegają się z ponownym wzrostem inflacji. W maju wskaźnik CPI przyspieszył do 3,2 proc. rok do roku z 2,8 proc. miesiąc wcześniej. Głównym winowajcą były ceny paliw, podbijane przez napięcia na Bliskim Wschodzie, ale drożała też żywność. choćby po wyłączeniu benzyny inflacja była wyższa niż miesiąc wcześniej i wyniosła 2,2 proc.

To właśnie ten układ – rynek pracy, który nie słabnie tak szybko, jak można było oczekiwać, oraz inflacja, która przez cały czas nie daje pełnego komfortu – sprawia, iż Bank Kanady musi zachować ostrożność. W czerwcowym komunikacie bank utrzymał stopę overnight na poziomie 2,25 proc. i podkreślił, iż gospodarka przez cały czas działa poniżej potencjału, ale jednocześnie zaznaczył, iż nie pozwoli, by wyższe ceny energii przełożyły się na trwalszą, szeroką presję inflacyjną.

Jeszcze mocniej wybrzmiało to w opisie czerwcowych obrad Rady Prezesów. Bank otwarcie przyznał, iż stoi przed trudnym wyborem: z jednej strony słabszy wzrost i nadwyżka podaży w gospodarce mogłyby uzasadniać łagodniejsze podejście, z drugiej – uporczywie wyższa inflacja i ryzyko przenoszenia kosztów energii na inne ceny ograniczają pole do cięć. Wprost wskazano nawet, iż gdyby presja cenowa zaczęła się utrwalać, potrzebne mogłoby być zacieśnienie, a nie luzowanie polityki pieniężnej.

Wniosek dla rynku jest dość klarowny

Czerwcowy raport z rynku pracy nie zamyka dyskusji o przyszłych ruchach stóp, ale wyraźnie przesuwa akcenty. jeżeli zatrudnienie utrzymuje się na plusie, bezrobocie spada, a płace przez cały czas rosną, to Bank Kanady ma mniej powodów, by spieszyć się z obniżkami. Zwłaszcza iż inflacja pozostaje podwyższona, a część czynników ryzyka – od cen energii po napięcia handlowe – przez cały czas działa w kierunku większej ostrożności.

Z perspektywy inwestorów przekaz jest więc jasny: gospodarka Kanady pozostaje zbyt stabilna, by automatycznie zakładać szybki powrót do cięcia kosztu pieniądza. A to oznacza, iż najbliższe tygodnie mogą bardziej sprzyjać scenariuszowi „dłużej bez zmian” niż szybkiemu zwrotowi w stronę łagodniejszej polityki monetarnej.

Źródła: Statistics Canada, Bank of Canada

Idź do oryginalnego materiału