Czarny Piątek na stałe wpisał się już do kalendarza zakupowego Polaków. Nic dziwnego. W tym dniu obniżki sięgają od 25 do choćby 80 proc. To doskonała okazja do przedświątecznych zakupów.
Kiedy Black Friday 2026? Sklepy już szykują się na największe przeceny

Black Friday 2026 przypada na piątek, 27 listopada, dzień po amerykańskim Święcie Dziękczynienia. Trzy dni później, w poniedziałek 30 listopada, wypada Cyber Monday, z promocjami głównie w sklepach internetowych.
Black Week zamiast jednego dnia
Na piątek nie trzeba jednak czekać. Black Week, czyli tydzień wyprzedaży, potrwa od 23 do 29 listopada. Warto przy tym pamiętać, iż w niedzielę 29 listopada sklepy stacjonarne będą zamknięte, bo to dzień niehandlowy. Nie ma też gwarancji, iż w Cyber Monday ceny spadną bardziej niż w piątek.
Z takich okazji chętnie korzysta większość Polaków. W ubiegłorocznym badaniu firmy PayPo udział w listopadowych wyprzedażach zadeklarowało 62 proc. z 500 ankietowanych w wieku 18-64 lat. Najwięcej z nich planowało kupić ubrania (75 proc.), elektronikę (53 proc.) i kosmetyki (48 proc.).
ZOBACZ: Polacy płacili więcej za leki. Niemal miliard złotych kar dla hurtowni
Jak wynika z badania BCG, Polacy z okazji Black Friday, Cyber Monday i przypadającego na 11 listopada Dnia Singla planują wydać średnio 1200 zł. To tylko ok. 35 zł mniej od statystycznego Włocha, ale aż o 673 zł mniej od tego, co na promocje zamierza przeznaczyć przeciętny Amerykanin.
Przekreślona cena to nie wszystko
Duży napis "-50 proc." nie zawsze oznacza okazję. Zgodnie z obowiązującą od 1 stycznia 2023 roku unijną dyrektywą Omnibus, sklep, który ogłasza obniżkę, musi podać przy produkcie także jego najniższą cenę z 30 dni przed promocją. To od niej liczy się rabat.
Jak to działa w praktyce? Buty kosztowały przez cały październik 200 zł. Tydzień przed Black Friday sklep podnosi cenę do 300 zł, a w piątek sprzedaje je za 240 zł z hasłem "-20 proc.". Przy produkcie musi jednak widnieć cena 200 zł, czyli najniższa z ostatnich 30 dni. Widać wtedy, iż promocja jest pozorna.
- W tej gorączce zakupów i silnej presji, jaka na nas oddziałuje, starajmy się podejmować uważne i rozsądne decyzje. Zawsze na chłodno, dając sobie czas. Porównujmy cenę bieżącą z najniższą ceną z 30 dni, aby zweryfikować, czy promocja jest dla nas rzeczywiście korzystna - apelował prezes UOKiK Tomasz Chróstny podczas ubiegłorocznego zakupowego szaleństwa.
Czarny Piątek przyszedł z USA
Promocje na Black Friday to zwyczaj wywodzący się ze Stanów Zjednoczonych. Początkowo określenie to miało pejoratywny wydźwięk, nadany mu przez funkcjonariuszy policji z Filadelfii. Policjanci na początku lat 50. XX wieku opisywali w ten sposób trudne do opanowania tłumy w sklepach po Święcie Dziękczynienia.
ZOBACZ: Zabawki pod lupą UOKiK. W jednej normy przekroczone 200 razy
W 1961 roku bez powodzenia próbowano nadać temu dniu nazwę "Big Friday", a w latach 80. Czarny Piątek ugruntował swoją pozycję jako symboliczny początek świątecznego szału zakupowego. Ostatni piątek listopada jest tradycyjnie dniem, w którym amerykańskie sklepy notują największy ruch, a razem z Cyber Monday stanowi on istotny okres zwiększonych przychodów dla całej branży.
Zwyczaj organizowania dużych promocji i wyprzedaży w ostatnich dniach listopada dotarł do Polski stosunkowo niedawno, bo dopiero ok. 2011 roku.


1 dzień temu














