Polski sektor drobiarski ponownie znalazł się pod presją. Władze Kirgistanu ogłosiły zakaz importu oraz tranzytu produktów drobiowych z Polski, wskazując jako powód występowanie wysoce zjadliwej grypy ptaków. Decyzja obejmuje szeroki zakres towarów i znaczną część kraju, co może mieć odczuwalne skutki dla eksporterów.
Kirgistan zamyka granice dla polskiego drobiu. Kolejny cios dla eksportuZakaz obejmuje niemal cały łańcuch produkcji
Restrykcje nie dotyczą wyłącznie mięsa. Kirgistan zdecydował się na kompleksowe podejście, blokując import:
- żywego drobiu
- jaj wylęgowych i konsumpcyjnych
- mięsa i produktów drobiowych
- pasz oraz dodatków paszowych dla drobiu
- sprzętu używanego w hodowli i przetwórstwie
Ograniczenia obejmują również produkty zawierające składniki drobiowe, z wyjątkiem tych, które przeszły obróbkę eliminującą wirusa zgodnie z międzynarodowymi standardami.
Długa lista regionów objętych restrykcjami
Zakaz dotyczy wielu kluczowych regionów produkcji drobiu w Polsce. Wśród nich znalazły się m.in. województwa:
warmińsko-mazurskie, wielkopolskie, kujawsko-pomorskie, podlaskie, łódzkie czy śląskie, ale także kolejne regiony, takie jak dolnośląskie, lubuskie, lubelskie i zachodniopomorskie.
W praktyce oznacza to, iż ograniczenia obejmują znaczną część krajowego sektora drobiarskiego.
Nie tylko grypa ptaków. Kolejne restrykcje przez chorobę niebieskiego języka
To jednak nie koniec problemów. Kirgistan wprowadził również dodatkowe zakazy w związku z występowaniem w Polsce choroby niebieskiego języka.
Restrykcje objęły:
- bydło i małe przeżuwacze
- zwierzęta przeznaczone do hodowli i ogrodów zoologicznych
- materiał biologiczny, w tym nasienie i embriony
To rozszerza zakres ograniczeń poza sektor drobiarski i uderza również w inne gałęzie produkcji zwierzęcej.
Eksport pod presją. Każdy zakaz ma znaczenie
Choć Kirgistan nie należy do największych odbiorców polskiej produkcji, każda taka decyzja ma znaczenie dla rynku. W praktyce oznacza to:
- utrudnienia w handlu międzynarodowym
- konieczność przekierowania eksportu na inne rynki
- zwiększoną presję podażową w kraju i UE
W sytuacji, gdy sektor drobiarski już mierzy się z wahaniami cen i rosnącymi kosztami produkcji, kolejne bariery handlowe pogłębiają niepewność.
Choroby znów decydują o rynku
Decyzja Kirgistanu pokazuje, jak duży wpływ na handel mają kwestie zdrowia zwierząt. choćby lokalne ogniska chorób mogą prowadzić do szerokich restrykcji eksportowych.
Dla producentów oznacza to konieczność utrzymania najwyższych standardów bioasekuracji oraz śledzenia sytuacji epizootycznej – nie tylko w kraju, ale i na rynkach docelowych.
Rynek szuka równowagi
Polski sektor drobiarski pozostaje jednym z największych w Europie, ale jego siła opiera się w dużej mierze na eksporcie. Każde ograniczenie – choćby z pozoru marginalne – wpisuje się w szerszy obraz rosnącej niepewności na rynku.
Najbliższe miesiące pokażą, czy restrykcje będą miały charakter przejściowy, czy staną się kolejnym elementem trwałej presji na handel międzynarodowy.

2 godzin temu















