Mimo licznych protestów i wielomiesięcznej niepewności, Bruksela postawiła na swoim. Rada Europejska oficjalnie potwierdziła, iż w najbliższą sobotę, 17 stycznia 2026 r., dojdzie do podpisania kontrowersyjnego porozumienia handlowego z krajami Ameryki Południowej. Dla polskiego rolnika to sygnał alarmowy – otwarcie granic dla towarów z Brazylii czy Argentyny może trwale zmienić zasady gry na europejskim rynku żywności.
Finał w Asunción: Ursula von der Leyen leci do Paragwaju
To już oficjalny harmonogram. Po 25 latach przeciągania liny, Unia Europejska finalizuje negocjacje z blokiem Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj). najważniejsze decyzje zapadły 9 stycznia, kiedy Rada upoważniła liderów do złożenia podpisów pod dwiema kluczowymi umowami: o partnerstwie (EMPA) oraz przejściową umową handlową (iTA).
Uroczystość odbędzie się w stolicy Paragwaju, Asunción. Unijną delegację poprowadzą przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz szef Rady Europejskiej António Costa. Zanim jednak dojdzie do ceremonii (zaplanowanej na godzinę 17:00 czasu polskiego), unijni dygnitarze odwiedzą Rio de Janeiro, by spotkać się z prezydentem Brazylii, Inácio Lulą da Silvą. Ta wizyta ma przypieczętować „nowy rozdział” we wzajemnych relacjach.
Dlaczego ta umowa budzi strach w polskich oborach i na polach?
Politycy w oficjalnych komunikatach używają okrągłych słów o „suwerenności strategicznej” i „rozwoju handlu”. Jednak patrząc z perspektywy polskiego ciągnika, sprawa wygląda znacznie mniej kolorowo. Główne obawy branży koncentrują się wokół trzech punktów:
1. Nierówna walka na standardy: Polscy producenci są zobowiązani do przestrzegania wyśrubowanych norm Zielonego Ładu, ograniczeń w nawożeniu i restrykcji dotyczących dobrostanu zwierząt. Tymczasem rolnictwo w krajach Mercosur opiera się na metodach i środkach ochrony roślin, które w UE są od dawna zakazane.
2. Presja cenowa w sektorze mięsnym: Brazylijski drób i argentyńska wołowina to produkty o znacznie niższym koszcie wytworzenia. Masowy napływ tych towarów może doprowadzić do drastycznych spadków cen w naszych skupach.
3. Zagrożenie dla rynku cukru i bioetanolu: Import taniego cukru trzcinowego z Ameryki Południowej to bezpośrednie uderzenie w interesy plantatorów buraka cukrowego.
Co wydarzy się po 17 stycznia?
Podpisanie traktatu w Paragwaju to potężny krok, ale przed nami jeszcze proces ratyfikacji.
• Część handlowa (iTA): Może wejść w życie relatywnie gwałtownie po zatwierdzeniu przez Parlament Europejski.
• Pełna umowa o partnerstwie (EMPA): Tu droga jest dłuższa, ponieważ wymaga zgody parlamentów narodowych wszystkich państw członkowskich.
To oznacza, iż polski rząd i krajowe organizacje rolnicze będą miały jeszcze okazję, by walczyć o mechanizmy ochronne lub dodatkowe rekompensaty dla sektorów najbardziej narażonych na tani import.

2 godzin temu

















