Klauzule ochronne to „pic na wodę”? Nie są częścią umowy, więc nie będą respektowane?

2 godzin temu

Nieliczni ostrzegali, iż to fortel

Nieliczni polscy europosłowie od tygodni ostrzegali, iż cała narracja o klauzulach ochronnych była jedynie próbą uspokojenia nastrojów społecznych. Mówiono wprost o „zasłonie dymnej”, która miała ograniczyć sprzeciw unijnych rolników. Swoistą twarzą tych przepisów w Polsce był niewątpliwie europoseł Krzysztof Hetman. Coraz więcej wskazuje na to, iż krytycy mogli mieć rację.

– Klauzule lustrzane nie były nigdy częścią umowy z państwami Mercosur. To jest wewnętrzne unijne rozporządzenie techniczne. Chodziło o to, żeby ostudzić protesty i gwałtownie sfinalizować całą umowę – mówiła na antenie Radia ZET europosłanka Anna Bryłka.

Paragwaj rozwiewa złudzenia?

Kilka dni temu w sieci pojawiła się informacja, iż Mercosur nie uzna środków ochronnych UE, mających na celu zabezpieczenie interesów europejskich rolników. Dlaczego? Minister spraw zagranicznych Paragwaju, Rubén Ramírez, podczas konferencji prasowej kilkakrotnie powtarzał, iż klauzule – te wywalczone dzięki polskim eurodeputowanym, zakładające między innymi 5‑procentowy próg uruchamiania – „nie są częścią umowy Mercosur–UE (…)”. W tej kwestii potwierdza więc to, o czym mówiła polska europosłanka.

Co z tego wyniknie?

Jeżeli Komisja Europejska, na wniosek Polski lub Francji, będzie chciała chronić rolników w związku z przekroczeniem importu o 5%, kraje Mercosuru mogą zaskarżyć taką decyzję do arbitrażu. Unijni politycy uspokajają, iż „Paragwaj nie ma nic do powiedzenia w sprawie stosowania w UE wzmocnionych klauzul”. Zwolennicy umowy zapewniają, iż KE będzie stosować klauzule, o ile zostanie przekroczony próg 5%.

Niewykluczone jednak, iż te informacje dodatkowo zaostrzą rolnicze protesty. Może się też okazać, iż Komisja Europejska niechętnie będzie sięgać po klauzule ochronne właśnie w obawie przed arbitrażem lub odwetem ze strony partnerów z Mercosuru. Bruksela być może będzie chciała uniknąć prawnej batalii z tego powodu.

Źródło: www.rmf24.pl / www.facebook.com/brylkaanna

Idź do oryginalnego materiału