Klienci mieli drugi raz spłacać te same raty. Bo pieniądze nie trafiły tam, gdzie powinny. Jeden z klientów poszedł do sądu i…

1 tydzień temu

Pamiętacie mrożącą krew w żyłach historię klientów firmy leasingowej VBL Leasing? Do leasingobiorców po już raz zapłacone raty leasingowe zaczęła się zgłaszać firma o tajemniczej nazwie Podmiot Zarządzający Aktywami. Pieniądze wpłacane przez klientów podobno nie trafiały tam, gdzie miały trafić - czyli do banku finansującego sprzęt objęty leasingiem - więc jego wierzyciel zapukał to klientów, żeby oddali pieniądze... jeszcze raz. Jeden z pechowych klientów zanotował ważne zwycięstwo w tej batalii

Idź do oryginalnego materiału