Polska kolej przechodzi cichą rewolucję kadrową. W PKP Intercity pracuje w tej chwili blisko 3 tys. kobiet, co odpowiada niemal jednej trzeciej całego zespołu spółki. Podobne proporcje notują Koleje Mazowieckie – tu panie stanowią 35% załogi, czyli ponad 1 tys. osób. Dane te pokazują, iż kobiety coraz częściej wybierają zawody tradycyjnie kojarzone z mężczyznami.
Od okienka kasowego po kabinę maszynisty
Najbardziej sfeminizowanym obszarem pozostaje sprzedaż biletów. W kasach PKP Intercity 9 na 10 osób to kobiety – 616 pracownic codziennie obsługuje podróżnych. Koleje Mazowieckie idą jeszcze dalej: niemal 97% kasjerów stanowią panie.
Znaczący udział kobiet widać również w drużynach konduktorskich. W PKP Intercity ponad 42% tego zespołu to panie – 1031 osób odpowiedzialnych za komfort i bezpieczeństwo pasażerów. W Kolejach Mazowieckich funkcję kierowniczki pociągu pełni 255 kobiet, co czyni tę grupę najliczniejszą wśród zatrudnionych pań.
Zaplecze techniczne otwiera się na kobiety
Rewizja techniczna i utrzymanie taboru to obszary, gdzie kobiety wciąż stanowią mniejszość. W PKP Intercity 162 panie kontrolują gotowość składów do drogi, a 28 zajmuje się naprawami. 9 kobiet w Kolejach Mazowieckich prowadzi już pociągi jako maszynistki.
W ośrodkach szkoleniowych PKP Intercity 17 kandydatek przygotowuje się do pracy w kabinie maszynisty. Koleje Mazowieckie szkolą kolejne dwie. Te liczby sygnalizują zmianę postrzegania zawodu przez lata zdominowanego przez mężczyzn.
Strategia i rozwój w rękach ekspertek
Nowoczesna kolej to także praca biurowa – planowanie rozkładów, zarządzanie inwestycjami, rozwój systemów informatycznych. W PKP Intercity niemal połowę zespołów merytorycznych i strategicznych tworzą kobiety: 880 specjalistek współdecyduje o kierunku rozwoju przewoźnika w okresie rekordowego programu inwestycyjnego.
Fot. PKP Intercity
Zobacz również:

1 dzień temu








