Kolejny poważny incydent na torach. Maszynista zareagował w ostatniej chwili

1 dzień temu
Na odcinku linii kolejowej pod Łodzią maszynista pociągu zauważył brak fragmentu szyny i natychmiast zatrzymał skład. Okazało się, iż na torze brakowało 112 cm stali.


Do zdarzenia doszło w środę po godzinie 13 na terenie wsi Będzelin. Maszynista prowadzący pociąg z Lublina do Szczecina dostrzegł nieprawidłowość na torach i zdecydował o zahamowaniu składu. Jak przekazała redakcji TVN24 Katarzyna Michalska, rzeczniczka PKP PLK, po oględzinach stwierdzono, iż z szyny faktycznie brakuje fragmentu o długości aż 112 centymetrów.

Do akcji ruszyła straż pożarna, policja i SOK


Na miejsce zadysponowano 4 jednostki straży pożarnej, patrol policji oraz funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Ochotnicza Straż Pożarna z Będzelina poinformowała, iż wezwanie dotyczyło ewakuacji pociągu Intercity zatrzymanego przy ulicy Koluszkowskiej.



Na miejscu natychmiast pojawiły się dwa pojazdy OSP Będzelin, jednostka Państwowej Straży Pożarnej z Koluszek, druhowie z OSP Koluszki oraz służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo na kolei. Ich zadaniem było zabezpieczenie miejsca zdarzenia, przygotowanie się na ewentualną ewakuację pasażerów oraz wsparcie prac przy uszkodzonym torze.

Prowizoryczna wstawka i jazda 5 km/h


Na uszkodzonym fragmencie toru wykonano prowizoryczną wstawkę, która pozwoliła na wznowienie jazdy, ale w bardzo ograniczonym tempie. Pociąg przejechał przez newralgiczne miejsce z prędkością 5 km/h, a następnie kontynuował podróż po naprawionym torze.

Jednocześnie zapadła decyzja o zamknięciu toru nr 2, na którym stwierdzono ubytek. Ruch przeniesiono na tor nr 1, co oznacza, iż odcinek obsługiwany jest teraz jednotorowo. Według informacji przekazanych przez rzeczniczkę PKP PLK, ruch w tym miejscu nie jest duży, a opóźnienia wynikające z sytuacji mogą sięgać około 5 min.

PKP PLK: nie było ingerencji osób trzecich


W rozmowie z TVN24 rzeczniczka PKP PLK przekazała, iż służby zweryfikowały, czy ubytek szyny mógł być efektem działania osób trzecich. Według przekazanych informacji taki scenariusz został wykluczony. Ostateczne przyczyny powstania ponad metrowego braku w torze ma dopiero ustalić szczegółowa ekspertyza techniczna.

Do czasu zakończenia analiz tor nr 2 pozostaje wyłączony z ruchu i wymaga pełnej naprawy. Dopiero po przeprowadzeniu prac i potwierdzeniu, iż infrastruktura jest w pełni bezpieczna, będzie możliwy powrót do normalnego, dwutorowego prowadzenia pociągów na tym odcinku.

Idź do oryginalnego materiału