Kolejowy kryzys w Hiszpanii. Maszyniści ogłaszają strajk generalny po serii wypadków

2 godzin temu

Hiszpański Związek Maszynistów Kolejowych (SEMAF) zapowiedział strajk w dniach 9-11 lutego 2026 r. Protest obejmie pracowników wszystkich przewoźników działających na Półwyspie Iberyjskim. Bezpośrednią przyczyną decyzji są wypadki kolejowe, do których doszło w ciągu niespełna 3 dni – łącznie śmierć poniosły 44 osoby, a ponad 180 zostało rannych. Związkowcy od długiego czasu alarmują o pogarszającym się stanie infrastruktury oraz ignorowaniu ich zgłoszeń. Domagają się oni przywrócenia standardów bezpieczeństwa oraz pociągnięcia do odpowiedzialności karnej osób odpowiadających za jej utrzymanie.

W niedzielę 19 stycznia br. w miejscowości Adamuz (prowincja Kordoba) wykoleił się pociąg operatora Iryo. Zginęły 43 osoby. Według wstępnych ustaleń przyczyną katastrofy mogło być pęknięcie szyny. 2 dni później, w nocy z poniedziałku na wtorek, doszło do kolejnego zdarzenia – tym razem w Katalonii. Skład Rodalies kursujący między Gelida a Sant Sadurní d’Anoia uderzył w mur oporowy, który osunął się na tory wskutek intensywnych opadów. Zginęła jedna osoba, 37 pasażerów zostało rannych, z czego pięcioro odniosło poważne obrażenia. W ostatnich dniach w Maçanet odnotowano jeszcze jedno wykolejenie – spadająca skała uszkodziła tory, ale pasażerowie wyszli z tego bez szwanku.

SEMAF określa strajk jako jedyną legalną drogę wymuszenia zmian. Związek żąda wdrożenia protokołów prewencyjnych na wypadek ekstremalnych zjawisk pogodowych oraz natychmiastowego reagowania na zgłoszenia maszynistów dotyczące usterek. Te ostatnie – jak twierdzą kolejarze – są ignorowane miesiącami, a choćby latami. Ponadto związkowcy zapowiedzieli, iż wznowienie ruchu w Katalonii nie nastąpi bez odpowiednich gwarancji bezpieczeństwa. Poparcie dla protestu zadeklarowała też sekcja kolejowa CCOO, jednego z największych związków zawodowych w Hiszpanii.

Minister dąży do kompromisu

Atmosfera wokół konfliktu jest napięta. Podczas środowego spotkania z prezesem Renfe Álvaro Fernándezem Heredią jeden z przedstawicieli SEMAF rzucił żółtą kamizelkę pod nogi zarządu i demonstracyjnie opuścił salę. Część kolegów poszła w jego ślady.

Hiszpański minister transportu Óscar Puente zadeklarował chęć dialogu ze związkami w celu uniknięcia protestu. Przyznał, iż rozumie emocje maszynistów, ale nie uważa strajku za adekwatną metodę rozwiązania problemu. Szef resortu odniósł się też do gwałtownego wzrostu zgłoszeń o usterkach na linii dużych prędkości Madryt – Barcelona – we wtorek wpłynęło ich 25, podczas gdy dzień wcześniej tylko jedno. Óscar Puente przypisał to stanowi emocjonalnemu kolejarzy po tragicznych wydarzeniach ostatnich dni. Tymczasem Renfe zwołało na nadzwyczajne posiedzenie komitetu generalnego przedsiębiorstwa, by omówić działania w odpowiedzi na obecny kryzys.

Fot. Josema Vallejo via X – zdjęcie poglądowe

Zobacz również:

Seria wypadków w Hiszpanii. Wykolejenie pociągu pod Barceloną – zginęła jedna osoba, ponad 30 rannych
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii – 39 ofiar śmiertelnych i ponad 150 rannych
Idź do oryginalnego materiału