Społeczność astronomiczna przygotowuje się do jednego z najistotniejszych wydarzeń obserwacyjnych ostatnich lat. Kometa 3I/ATLAS, trzeci w historii jednoznacznie potwierdzony obiekt międzygwiezdny, wchodzi w decydującą fazę swojej wizyty w Układzie Słonecznym. Nadchodzące obserwacje mogą umożliwić wyjątkowy wgląd w materię pochodzącą z systemów gwiezdnych, które zostały uformowane na długo przed narodzinami Słońca.
Obiekt 3I/ATLAS został wykryty przez system teleskopów ATLAS, finansowany przez NASA, a jego pozasłoneczne pochodzenie zostało następnie potwierdzone przez Minor Planet Center. Analiza orbitalna wykazała trajektorię hiperboliczną oraz wyjątkowo wysoką prędkość względem Słońca, sięgającą blisko 58 km/s, co wyklucza jego powiązanie grawitacyjne z Układem Słonecznym.
Zgodnie z aktualnymi modelami dynamiki galaktycznej, kometa mogła przez miliony lat przemieszczać się w przestrzeni międzygwiezdnej, zanim przypadkowo znalazła się w zasięgu oddziaływania grawitacyjnego Słońca.
Najistotniejszy moment misji
Najistotniejszy moment dla misji obserwacyjnej nastąpi 22 stycznia 2026 roku. Ziemia znajdzie się niemal idealnie na linii pomiędzy Słońcem a kometą. Takie ustawienie umożliwia obserwację rzadkiego zjawiska fotometrycznego znanego jako efekt Seeligera, objawiającego się gwałtownym wzrostem jasności obiektu.
Głównym celem prowadzonych obserwacji jest określenie albeda komety, czyli jej umiejętności odbijania promieniowania słonecznego. Parametr ten pozwala pośrednio wnioskować o składzie chemicznym obiektu. Wyższe wartości albeda wskazywałyby na znaczną zawartość lodu, natomiast niższe sugerowałyby dominację ciemnej, bogatej w związki organiczne materii.
Jak podkreślają badacze, w tym astrofizyk Avi Loeb z Uniwersytetu Harvarda, kometa 3I/ATLAS stanowi unikalną, naturalną próbkę materii pochodzącej z innego układu gwiezdnego, dostępną do badań bez konieczności realizacji kosztownych misji kosmicznych.
Ograniczenia czasowe
Możliwości prowadzenia badań są ograniczone czasowo. Już na początku 2027 roku kometa oddali się na odległość, przy której jej jasność spadnie poniżej progu wykrywalności większości teleskopów naziemnych. Z tego względu European Space Agency oraz NASA koordynują międzynarodowe kampanie obserwacyjne, obejmujące pomiary fotometryczne i polarymetryczne. Nadchodzące tygodnie stanowią zatem ostatnią realną szansę na szczegółowe poznanie natury tego obiektu, zanim na zawsze opuści on Układ Słoneczny i powróci w przestrzeń międzygwiezdną.
Natalia Murach

2 godzin temu














