Komputer oceni tuszę wołową. Polska zatwierdziła drugą automatyczną metodę klasyfikacji

17 godzin temu

Polskie zakłady mięsne mogą korzystać z kolejnego automatycznego systemu klasyfikacji tusz wołowych. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi zatwierdził metodę AuraVBS, znaną również jako VBS2000. Urządzenie wizyjne ma oceniać umięśnienie i otłuszczenie tuszy według unijnej skali EUROP.

Komputer oceni tuszę wołową. Polska zatwierdziła drugą automatyczną metodę klasyfikacji

To druga automatyczna metoda dopuszczona w Polsce. W 2024 roku zatwierdzono system EstiBeef6. Do tej pory klasy tusz wołowych w polskich rzeźniach określali wyłącznie rzeczoznawcy posiadający odpowiednie uprawnienia. Nowa decyzja nie oznacza natychmiastowej likwidacji klasyfikacji wykonywanej przez człowieka, ale daje zakładom możliwość zastosowania urządzenia automatycznego.

AuraVBS przeszła oficjalny test dokładności

Procedura zatwierdzenia rozpoczęła się w 2025 roku na wniosek przedsiębiorstwa produkującego i sprzedającego urządzenia do automatycznej klasyfikacji tusz.

Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przeprowadził test zatwierdzający. Następnie wyniki zostały przeanalizowane przez Instytut Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego – Państwowy Instytut Badawczy.

Analiza wykazała, iż metoda AuraVBS spełnia wymagania dotyczące dokładności określania klasy tuszy. Na tej podstawie minister rolnictwa wydał decyzję administracyjną dopuszczającą urządzenie do stosowania w Polsce. Decyzja jest prawomocna.

Na czym polega automatyczna klasyfikacja?

AuraVBS jest metodą wizyjną. Urządzenie analizuje obraz tuszy znajdującej się na końcu linii ubojowej, a następnie na podstawie zarejestrowanych cech przypisuje jej klasę uformowania i otłuszczenia.

W tradycyjnym systemie rzeczoznawca dokonuje oceny wzrokowej, zwracając uwagę przede wszystkim na budowę udźca, grzbietu i łopatki oraz ilość tłuszczu zewnętrznego i tłuszczu widocznego w jamie klatki piersiowej.

System automatyczny wykonuje tę ocenę przy użyciu kamer, systemu i zatwierdzonego algorytmu. Jego zadaniem jest ograniczenie wpływu indywidualnej oceny człowieka i zapewnienie powtarzalnego sposobu przypisywania klas.

Nie oznacza to jednak, iż urządzenie będzie działało bez kontroli. Zakład musi przestrzegać warunków wynikających z decyzji zatwierdzającej, dbać o prawidłową konfigurację systemu i podlegać nadzorowi IJHARS.

Druga metoda zatwierdzona w Polsce

AuraVBS jest drugim systemem automatycznej klasyfikacji tusz wołowych dopuszczonym na polskim rynku.

Pierwszą była metoda EstiBeef6, zatwierdzona w 2024 roku. W 2026 roku dołączyła do niej AuraVBS. Oba rozwiązania mogą być stosowane jako alternatywa dla oceny wykonywanej przez uprawnionego rzeczoznawcę.

Samo zatwierdzenie urządzenia nie oznacza jednak, iż wszystkie rzeźnie zostaną zobowiązane do jego zakupu. To zakład będzie decydował, czy pozostanie przy klasyfikacji wykonywanej przez rzeczoznawcę, czy zainwestuje w zatwierdzony system wizyjny.

Które rzeźnie muszą klasyfikować tusze?

Unijna skala EUROP jest stosowana do tusz pochodzących od bydła w wieku co najmniej ośmiu miesięcy.

W Polsce obowiązek klasyfikacji dotyczy rzeźni, które w poprzednim roku ubiły ponad 3900 sztuk bydła, czyli średnio więcej niż 75 sztuk tygodniowo.

Klasyfikacja odbywa się po uboju, na końcu linii technologicznej. Obejmuje nie tylko przypisanie klasy, ale również adekwatne przygotowanie tuszy, określenie jej masy oraz oznakowanie.

Masa i klasa jakości handlowej tuszy wołowej powinny zostać ustalone w czasie do jednej godziny od rozpoczęcia czynności ubojowych.

Co oznaczają litery S, E, U, R, O i P?

W systemie EUROP tusze ocenia się pod względem uformowania, czyli przede wszystkim stopnia umięśnienia.

Stosowane są następujące klasy:

S – umięśnienie wybitne,
E – umięśnienie doskonałe,
U – umięśnienie bardzo dobre,
R – umięśnienie dobre,
O – umięśnienie dość dobre,
P – umięśnienie słabe.

W Polsce każda klasa może być dodatkowo podzielona na trzy podklasy: z oznaczeniem „+”, bez oznaczenia albo z oznaczeniem „–”. Przykładowo tusza może otrzymać klasę R+, R lub R–.

Im wyższa klasa uformowania, tym lepiej rozwinięte są najważniejsze partie mięśniowe tuszy.

Otłuszczenie oceniane jest w skali od 1 do 5

Drugim elementem klasyfikacji jest stopień otłuszczenia.

Skala obejmuje pięć poziomów:

1 – otłuszczenie niskie,
2 – otłuszczenie małe,
3 – otłuszczenie średnie,
4 – otłuszczenie duże,
5 – otłuszczenie bardzo duże.

Podobnie jak w przypadku uformowania, stosowane są dodatkowo podklasy „+”, podstawowa i „–”. Pełne oznaczenie tuszy może więc wyglądać na przykład: A R+ 3–.

Litera znajdująca się przed klasą uformowania oznacza kategorię zwierzęcia, uwzględniającą jego wiek, płeć i status fizjologiczny.

Dlaczego klasyfikacja ma znaczenie dla hodowcy?

Klasa EUROP jest jednym z podstawowych parametrów wykorzystywanych przy rozliczaniu bydła sprzedawanego do rzeźni. W wielu zakładach wysokość zapłaty zależy nie tylko od masy tuszy, ale również od jej uformowania i otłuszczenia.

Dla producenta bydła różnica jednej podklasy może oznaczać inną cenę za kilogram. Dlatego sposób przeprowadzania oceny ma bezpośrednie znaczenie ekonomiczne.

Automatyczna klasyfikacja może zwiększyć powtarzalność wyników, szczególnie w dużych zakładach prowadzących ubój na szybkich liniach technologicznych. Każda tusza jest wtedy analizowana według tego samego algorytmu i tych samych parametrów urządzenia.

Z punktu widzenia rolnika najważniejsze będzie jednak nie samo zastosowanie kamery, ale przejrzystość rozliczeń. Dostawca powinien otrzymać informację o masie, kategorii oraz klasie uformowania i otłuszczenia każdej tuszy.

Mniej subiektywności, ale nie koniec nadzoru

Ocena wykonywana przez doświadczonego rzeczoznawcę opiera się na określonych w przepisach wzorcach. Mimo szkoleń i egzaminów pozostaje jednak oceną wzrokową człowieka.

System automatyczny ma ograniczać różnice wynikające z indywidualnej interpretacji. Może również usprawnić pracę w dużych rzeźniach i zapewnić stałe tempo klasyfikacji.

Nie można jednak zakładać, iż automatyzacja całkowicie eliminuje ryzyko błędu. Wynik może zależeć między innymi od:

  • prawidłowego ustawienia urządzenia;
  • jakości rejestrowanego obrazu;
  • właściwego przygotowania i prezentacji tuszy;
  • konserwacji oraz kontroli systemu;
  • stosowania zatwierdzonej wersji oprogramowania;
  • przestrzegania warunków określonych dla danej metody.

Dlatego nadzór nad klasyfikacją przez cały czas sprawuje IJHARS. Inspekcja kontroluje prawidłowość ustalania klas, masy, prezentacji i znakowania tusz.

Jak znakowane są tusze wołowe?

Po sklasyfikowaniu tusza musi zostać oznaczona poprzez stemplowanie lub etykietowanie.

Oznakowanie zawiera kategorię zwierzęcia, klasę uformowania i stopień otłuszczenia. Etykieta powinna wskazywać również m.in.:

  • nazwę i numer zatwierdzenia rzeźni;
  • numer identyfikacyjny lub ubojowy zwierzęcia;
  • datę uboju;
  • masę tuszy;
  • kraj pochodzenia.

Dzięki temu wynik klasyfikacji można powiązać z konkretnym zwierzęciem i dokumentacją rozliczeniową.

Nowa metoda może zwiększyć konkurencję na rynku urządzeń

Dopuszczenie drugiego urządzenia oznacza, iż zakłady zainteresowane automatyzacją mają większy wybór technologii.

Konkurencja między dostawcami może mieć znaczenie dla ceny urządzeń, warunków serwisowania, integracji z linią ubojową oraz kosztów utrzymania systemu. Dla dużych rzeźni inwestycja może być opłacalna, o ile ograniczy koszty klasyfikacji i przyspieszy pracę linii.

Dla mniejszych zakładów barierą może pozostać koszt zakupu, instalacji i obsługi urządzenia. Z tego względu ocena wykonywana przez rzeczoznawców prawdopodobnie przez cały czas będzie szeroko stosowana.

Co zatwierdzenie AuraVBS zmienia w praktyce?

Najważniejsza zmiana polega na tym, iż polskie rzeźnie mogą legalnie zastosować jeden z dwóch zatwierdzonych systemów automatycznych: EstiBeef6 albo AuraVBS.

Zakłady zyskują możliwość unowocześnienia klasyfikacji, ale rolnicy powinni przez cały czas uważnie sprawdzać dokumenty otrzymywane po uboju. Automatyczny wynik, tak samo jak ocena rzeczoznawcy, ma bezpośredni wpływ na wartość sprzedanej tuszy.

Zatwierdzenie AuraVBS otwiera więc drogę do szerszej automatyzacji polskiego sektora wołowiny. O tym, jak gwałtownie technologia pojawi się w rzeźniach, zdecydują jednak koszty inwestycji, organizacja pracy zakładów oraz zaufanie uczestników rynku do nowych metod klasyfikacji.

Dramat podczas zbioru wiśni. 65-latka spadła z drabiny na metalowy pręt
Idź do oryginalnego materiału