Konfederacja chce zablokować kontrowersyjną regulację. „Plany ogólne uderzą w rolnictwo”

8 godzin temu

Przeciwko planom ogólnym

Konfederacja oraz przedstawiciele środowisk rolniczych krytykują planowane zmiany w systemie planowania przestrzennego, w szczególności wprowadzenie tzw. planów ogólnych. Ich zdaniem nowe przepisy mogą znacząco ograniczyć swobodę zabudowy i prowadzenia inwestycji na prywatnych gruntach, a w konsekwencji zahamować rozwój wielu gospodarstw rolnych oraz lokalnych społeczności.

Podczas konferencji zwracano uwagę, iż już na etapie wdrażania nowych regulacji w niektórych gminach pojawiają się zapisy, które w praktyce mogą utrudniać, a choćby uniemożliwiać budowę domów jednorodzinnych czy realizację planów inwestycyjnych przez właścicieli działek. Krytycy reformy podnoszą, iż tak szerokie ograniczenia mogą prowadzić do spadku wartości nieruchomości oraz zwiększenia biurokratycznych barier dla obywateli.

Politycy Konfederacji apelują o odrzucenie lub gruntowną zmianę proponowanych rozwiązań, argumentując, iż obecny kształt reformy jest zbyt restrykcyjny i nie uwzględnia potrzeb mieszkańców mniejszych miejscowości oraz rolników, dla których dostęp do własnej ziemi i możliwość jej zagospodarowania ma najważniejsze znaczenie.

Mało kto ma świadomość, iż plany ogólne uderzą także w rolnictwo. Nie ma naszej zgody na to, żeby sparaliżować modernizację gospodarstw w imię źle pojętego planowania przestrzennego – mówi Krzysztof Bosak.

Rolnicy mają dość

Podczas konferencji przedstawiciele branży rolnej wskazywali na konkretne przykłady z gmin objętych nowymi planami ogólnymi. Dariusz Goliński, przewodniczący Rady Powiatowej Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Środzie Wielkopolskiej, ostro skrytykował otrzymywane dokumenty, twierdząc, iż w praktyce sprowadzają one rolnictwo do wydzielonych „rezerwatów”, a większość terenów jest wyłączana z możliwości zabudowy i rozwoju.

Jako przykład podał gminę Środa Wielkopolska, gdzie – jak mówił – rolnikom pozostawia się jedynie niewielkie obszary rozwojowe, a choćby sąsiednie działki mogą być objęte ograniczeniami. Jeszcze bardziej krytycznie ocenił sytuację w gminie Zaniemyśl, wskazując na jego zdaniem arbitralne decyzje o podziale terenów na te, które mogą się rozwijać, i te wyłączone z inwestycji.

Podobne obawy wyraził rolnik z powiatu gostynińskiego Dariusz Felczak, podkreślając, iż nowe przepisy mogą uniemożliwiać rozbudowę gospodarstw, a w niektórych gminach choćby większość terenów może zostać objęta ograniczeniami, co uderza w rozwój rolnictwa i stoi w sprzeczności z deklaracjami modernizacji sektora.

Do dyskusji dołączył również poseł Ryszard Wilk, który zwrócił uwagę na wymogi dotyczące dostępu do infrastruktury społecznej. Wskazał, iż działki położone zbyt daleko od szkół – 1500 metrów w miastach i 3000 metrów na wsiach – mogą zostać wyłączone z zabudowy, co w jego ocenie ograniczy możliwość budowy domów i podniesie ceny gruntów, uderzając w mieszkańców, samorządy i inwestorów.

Idź do oryginalnego materiału