Konflikt między USA a Iranem powoduje wzrost cen ropy i spadek akcji

3 godzin temu

Ceny ropy naftowej wzrosły we wtorek, ponieważ negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem w sprawie porozumienia pokojowego i ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz utknęły w martwym punkcie. Jednocześnie niepewność dotycząca prognoz globalnej inflacji osłabiła globalne giełdy.

Prezydent USA Donald Trump w poniedziałek odpowiedział na warunki pokojowe Teheranu, domagając się od Iranu wypłaty odszkodowań ofiarom wojen, ataków i protestów, co może skomplikować wysiłki na rzecz ponownego otwarcia kluczowego szlaku wodnego. Ceny kontraktów terminowych na ropę Brent wzrosły o 5% w ciągu ostatnich dwóch dni i ostatnio wynosiły około 88 dolarów za baryłkę, najwięcej od 31 lipca i prawie 25% powyżej najniższego poziomu z początku lipca, który utrzymywał się od prawie czterech miesięcy. „Mamy teraz, iż tak powiem, swego rodzaju meksykański impas, jeżeli chodzi o to, kto pierwszy mrugnie” – powiedział Tony Sycamore, analityk rynku w IG. „To będzie teraz niemal wojna na wyniszczenie” – powiedział. „Prawdopodobnie widać, iż ceny na rynku ropy wahają się w przedziale 75–95 dolarów, podczas gdy czekamy, kto pierwszy mrugnie”.

Choć opublikowany w środę raport o cenach konsumpcyjnych w USA za lipiec nie uwzględni ostatniego wzrostu kosztów energii, może on okazać się pomocny w ustaleniu oczekiwań przed wrześniowym posiedzeniem Rezerwy Federalnej, na którym rynki pieniężne wskazują 50% szans na podwyżkę. „Uważamy, iż ryzyko jest bardziej ukierunkowane na wzrost cen, co prawdopodobnie doprowadziłoby do odbicia oczekiwań dotyczących stóp procentowych i potencjalnie do ponownego wzrostu obaw o stagflację” – powiedział Jonas Goltermann, główny ekonomista ds. rynków w Capital Economics.

Rentowność amerykańskich obligacji skarbowych wzrosła w Europie, zgodnie z umiarkowaną wyprzedażą na globalnych rynkach obligacji. Rentowność 2-letnich obligacji skarbowych wzrosła o 1 punkt bazowy do 4,253%, podczas gdy rentowność 10-letnich obligacji wzrosła o 2 punkty bazowe do 4,72%. „Po ubiegłym tygodniu, kiedy wydawało się, iż gołębie znów są w fazie wzrostu, najnowsze wiadomości nadały nastrojom bardziej jastrzębi kierunek, a rentowności i ceny towarów poszły w górę” – powiedział strateg Deutsche Bank Jim Reid.

Europejski indeks STOXX 600 odnotował spadki na początku sesji, ale wciąż był bliski rekordowych maksimów z zeszłego tygodnia, podczas gdy indeks MSCI All-World spadł o 0,1%. Tymczasem kontrakty terminowe na Nasdaq wzrosły o 0,1%, podczas gdy indeksy S&P 500 pozostały bez zmian. Indeksy benchmarkowe spadły w poniedziałek. W nocy firma Nvidia poinformowała o nawiązaniu współpracy z sześcioma dużymi instytucjami finansowymi, w tym BlackRock, Apollo i Goldman Sachs, w celu opracowania pakietu środków finansowych o wartości ponad 500 miliardów dolarów na infrastrukturę sztucznej inteligencji.

Nie ujawniono wielu szczegółów, takich jak warunki finansowe, zobowiązania inwestycyjne ani to, w jaki sposób planowane 500 miliardów dolarów wpisuje się w istniejące umowy o finansowaniu.

„Część mnie zastanawiała się, czy to właśnie tak się czułem, gdy kredyty hipoteczne typu subprime stały się po raz pierwszy produktem powszechnego użytku – innowacją, która ostatecznie przyczyniła się do wybuchu światowego kryzysu finansowego” – dodał Sycamore. Obawy inwestorów uwydatniła kolejna wyprzedaż obligacji Nvidii. Jej obligacje z oprocentowaniem 2% i terminem zapadalności w 2032 roku miały ostatnio rentowność 4,887% na platformie Tradegate, co oznacza wzrost o prawie 7 punktów bazowych w porównaniu z poniedziałkiem.

W międzyczasie Intel pozyskał 20 miliardów dolarów poprzez sprzedaż akcji, co było pierwszą emisją akcji od czasu debiutu giełdowego producenta układów scalonych w 1971 r. Akcje Intela w Europie wzrosły o około 1%.

Spośród walut jen ponownie znalazł się w centrum uwagi, gdyż osłabił się powyżej 159 i spadł poniżej ubiegłotygodniowego maksimum na poziomie 155,20 po kilku podejrzewanych rundach interwencji, w tym wspólnym działaniu Japonii i Stanów Zjednoczonych. Święto w Japonii sprawiło, iż obroty były mniejsze niż zwykle, co często jest postrzegane jako potencjalny katalizator interwencji, gdyż mniejsze obroty mogą mieć znacznie większy wpływ na ceny niż w normalnych warunkach.

Dolar australijski osłabił się o 0,07% do 0,7049 USD po tym, jak Rezerwa Banku Australii (RBA) po raz drugi z rzędu utrzymała stopę procentową na poziomie 4,35%. Stwierdziła jednak, iż może ona zostać ponownie podniesiona, jeżeli zajdzie taka potrzeba, aby kontrolować inflację. Gdzie indziej złoto, którego cena w tym miesiącu wzrosła o 8%, w ciągu dnia było o 0,6% tańsze i kosztowało 4365 dolarów za uncję.

Idź do oryginalnego materiału