26 marca 2026 roku w amerykańskiej Izbie Reprezentantów pojawił się projekt ustawy, który na pierwszy rzut oka wygląda niepozornie. H.R.8125, czyli CFTC Proprietary Information Act of 2026, liczy zaledwie kilka stron. Ale nie dajcie się zwieść objętości – to legislacja, która wpisuje się w znacznie szerszy trend: Stany Zjednoczone na poważnie porządkują zasady gry na rynkach instrumentów pochodnych i – pośrednio – w branży prop tradingu.
Żeby zrozumieć znaczenie tej ustawy, trzeba ją osadzić w kontekście trzech równoległych procesów: historycznego porozumienia SEC-CFTC z marca 2026, narastającej presji regulacyjnej na firmy proptradingowe po obu stronach Atlantyku oraz fundamentalnego pytania o to, kto chroni dane traderów w dobie cyfrowej transformacji rynków finansowych.
Czym jest H.R.8125?
CFTC Proprietary Information Act of 2026 to dwupartyjny projekt ustawy (co samo w sobie jest rzadkością w dzisiejszym Kongresie), złożony przez republikanina Davida Rouzera (NC-07) i demokratę Davida Scotta (GA-13). Obaj zasiadają w Subcommittee on Commodity Markets, Digital Assets, and Rural Development przy House Committee on Agriculture – czyli komisji sprawującej nadzór nad CFTC.
Ustawa adresuje konkretny problem: CFTC nie ma dziś jasnych, skodyfikowanych protokołów dotyczących pozyskiwania, przechowywania i zabezpieczania poufnych danych zbieranych od uczestników rynku. Dotyczy to danych o pozycjach, strategiach, algorytmach i strukturze portfeli – informacji, których wyciek lub niewłaściwe wykorzystanie mógłby kosztować traderów i instytucje miliony dolarów.
H.R.8125 wymaga od CFTC trzech rzeczy. Po pierwsze – precyzyjnego zdefiniowania okoliczności, w jakich komisja może żądać informacji poufnych od uczestników rynku. Po drugie – ustanowienia protokołów bezpieczeństwa dla przechowywania danych, w tym zapobiegania nieuprawnionemu ujawnieniu i ograniczenia dostępu pracowników. Po trzecie – opracowania planów bezpiecznego udostępniania danych między agencjami rządowymi.
Kongresman David Rouzer (R-NC), 16 kwietnia 2026:
„CFTC ma obowiązek nadzoru i egzekwowania przepisów wobec instytucji inwestycyjnych, ale musi też chronić wrażliwe dane, które od nich zbiera.”
Kongresman David Scott (D-GA):
„Brak jasnych zasad dotyczących żądania i ochrony danych proprietary stwarza niepotrzebne ryzyko dla uczestników rynku – szczególnie tych, których strategie opierają się na wysoce wrażliwych danych.”
Dlaczego to ważne dla traderów?
Na pozór H.R.8125 dotyczy biurokracji – ale w praktyce ma bezpośrednie przełożenie na zaufanie uczestników rynku do regulatora.
CFTC rutynowo zbiera ogromne ilości danych od brokerów, FCM-ów (Futures Commission Merchants), funduszy hedgingowych i coraz częściej od firm proptradingowych. Raporty large trader (regulacja 17.00 CFTC) wymagają ujawniania pozycji powyżej określonych progów. CFTC ma też prawo żądać szczegółowych danych w ramach postępowań egzekucyjnych.
Problem polega na tym, iż do tej pory brakowało jednolitego standardu bezpieczeństwa tych danych. Kto ma do nich dostęp? Jak długo są przechowywane? Czy i w jaki sposób mogą być udostępniane innym agencjom? Te pytania do tej pory nie miały jasnych odpowiedzi ustawowych.
Dla tradera – zarówno instytucjonalnego, jak i indywidualnego handlującego z poziomu konta prop firm – oznacza to, iż informacje o jego strategiach, wielkości pozycji czy zachowaniu na rynku trafiają do agencji bez gwarancji, iż nie zostaną użyte lub ujawnione w sposób, który mu zaszkodzi.
Szerszy kontekst: SEC-CFTC MOU i „nowa era” regulacji
H.R.8125 nie powstała w próżni. 11 marca 2026 roku SEC i CFTC podpisały historyczne Memorandum of Understanding (MOU), które Norton Rose Fulbright określił jako „sygnał nowej ery harmonizacji regulacyjnej”. To porozumienie fundamentalnie zmienia relację między dwoma agencjami, które przez dekady rywalizowały o jurysdykcję – szczególnie w obszarze kryptoaktywów.
6 priorytetowych obszarów MOU (SEC-CFTC)
| 1. | Wyjaśnienie definicji produktów (co jest papierem wartościowym, a co instrumentem pochodnym) |
| 2. | Modernizacja zasad clearingu, depozytu zabezpieczającego i zabezpieczeń |
| 3. | Redukcja obciążeń dla firm podlegających obu regulatorom |
| 4. | Skoordynowane podejście do kryptoaktywów i nowych technologii („Project Crypto”) |
| 5. | Zharmonizowane raportowanie |
| 6. | Wspólne podejście do nadzoru i egzekwowania |
CoinDesk (11 marca 2026) opisał to jako „koniec lat rywalizacji” między SEC i CFTC. Inicjatywa „Project Crypto” została ogłoszona 29 stycznia 2026 przez przewodniczących obu agencji – Paula Atkinsa (SEC) i Michaela Seliga (CFTC).
I tu pojawia się bezpośrednie połączenie z H.R.8125: jeżeli SEC i CFTC mają wymieniać się danymi na bezprecedensową skalę, to reguły dotyczące ochrony tych danych stają się nie tyle ważne, co krytyczne. Bez jasnych protokołów bezpieczeństwa, dane o pozycjach i strategiach traderów mogłyby krążyć między agencjami bez odpowiednich zabezpieczeń.
Prop trading pod lupą – po obu stronach Atlantyku
Trzecim elementem układanki jest rosnąca presja regulacyjna na branżę prop tradingu.
W Stanach Zjednoczonych CFTC od dłuższego czasu „obserwuje” sektor. Jak pisał Copilink (luty 2026): „Klarowność regulacyjna nadchodzi – i zmieni sposób, w jaki firmy operują i w jaki traderzy otrzymują wypłaty.” Z kolei Fundedprogram.com (kwiecień 2026) opisał nadchodzące zmiany jako „nową erę CFTC”, w której regulacje wreszcie doganiają branżę funded accounts.
Aqua Futures oszacował, iż ponad 40% nieregulowanych firm proptradingowych zamknęło się w 2025 roku, pozostawiając traderów bez środków i bez możliwości dochodzenia roszczeń. To właśnie ten kontekst sprawia, iż H.R.8125 jest istotna – nie dlatego, iż bezpośrednio reguluje prop firmy, ale dlatego, iż ustanawia standardy ochrony danych, które mogą stać się fundamentem szerszej regulacji branży.
W Europie presja idzie z innego kierunku. ESMA (European Securities and Markets Authority) wydała w lutym 2026 roku Supervisory Briefing dotyczący handlu algorytmicznego, a FX Trust Score pisał o „rosnącej presji compliance” na europejskie firmy proptradingowe. ESMA przypomniała też firmom o obowiązkach wynikających z regulacji CFD i ostrzegła, iż perpetual futures (popularne w krypto prop tradingu) prawdopodobnie podlegają tym samym restrykcjom co kontrakty CFD.
Równolegle holenderski AFM (Autoriteit Financiële Markten) stwierdził, iż „proprietary trading na własny rachunek, bez klientów, nie powinien wymagać licencji MiCA” – ale ta interpretacja nie pozostało jednolita w całej UE. Dla firm proptradingowych oznacza to mozaikę regulacyjną, gdzie w jednym kraju mogą działać swobodnie, a w innym – potrzebują licencji.
Trzy filary regulacyjnej zmiany w 2026 roku
H.R.8125 – ochrona danych proprietary zbieranych przez CFTC; wymóg jasnych protokołów bezpieczeństwa i udostępniania międzyagencyjnego
SEC-CFTC MOU – historyczne porozumienie o współpracy w 6 priorytetowych obszarach, w tym kryptoaktywach; wspólna inicjatywa „Project Crypto”
Presja na prop trading – USA (CFTC oversight, zamknięcie 40%+ nieregulowanych firm), Europa (ESMA supervisory briefing, BaFin, AFM)
Priorytety egzekucyjne CFTC na 2026 rok
Warto też spojrzeć na priorytety egzekucyjne, które CFTC ogłosiło na początku kwietnia 2026. Dyrektor wydziału egzekucyjnego przedstawił pięć głównych obszarów: insider trading (w tym na rynkach predykcyjnych), manipulacja rynkiem, nadużycia na rynku kryptowalut, ochrona klientów detalicznych oraz naruszenia obowiązków raportowych.
Szczególnie punkt dotyczący insider tradingu nabrał nowego znaczenia w kontekście dochodzenia CFTC w sprawie podejrzanych transakcji na rynku ropy przed tweetami Trumpa – o czym informowaliśmy dziś w osobnym artykule. H.R.8125 w tym kontekście nabiera dodatkowego wymiaru – jeżeli CFTC ma skutecznie ścigać insider trading, musi mieć dostęp do danych. Ale ten dostęp musi mieć ramy prawne.
Co to oznacza dla polskiego tradera?
Dla tradera, który korzysta z usług firmy proptradingowej, zmiany regulacyjne w USA mają realne znaczenie – choćby jeżeli operuje z poziomu Warszawy czy Krakowa.
Wielu polskich traderów korzysta z amerykańskich firm proptradingowych działających na rynku futures. jeżeli te firmy zostaną objęte ściślejszym nadzorem CFTC (co jest kwestią czasu, nie możliwości), może to oznaczać wyższe wymagania KYC, zmianę struktur wypłat i – potencjalnie – ograniczenie dostępu dla traderów zagranicznych.
Z drugiej strony, lepsze regulacje to lepsze zabezpieczenie. jeżeli 40% nieregulowanych firm zamknęło się w 2025 roku, to jasne ramy prawne mogą paradoksalnie ustabilizować branżę i odbudować zaufanie. Trader, który handluje w uregulowanej firmie, ma większe szanse na odzyskanie środków w razie problemów niż ktoś, kto powierzył pieniądze podmiotowi działającemu w regulacyjnej szarej strefie.
Harmonizacja SEC-CFTC ma też znaczenie dla rynku kryptowalut. jeżeli obie agencje wspólnie określą, co jest papierem wartościowym, a co instrumentem pochodnym, upraszcza to życie zarówno giełdom kryptowalutowym, jak i traderom. Mniej niepewności regulacyjnej to niższe ryzyko operacyjne – a to wprost przekłada się na koszty i dostępność usług.
Podsumowanie
H.R.8125 to pozornie techniczna ustawa o ochronie danych. Ale w rzeczywistości jest jednym z elementów większej mozaiki – obok historycznego MOU między SEC i CFTC, rosnącej presji na branżę prop tradingu i coraz bardziej zdecydowanych działań egzekucyjnych CFTC.
Kierunek jest jasny: era „Dzikiego Zachodu” na amerykańskich rynkach instrumentów pochodnych dobiega końca. Dla traderów – zarówno amerykańskich, jak i polskich korzystających z usług zagranicznych firm – oznacza to więcej przejrzystości, ale też więcej wymagań. Warto te zmiany obserwować na bieżąco, bo mogą bezpośrednio wpłynąć na to, jak i gdzie handlujemy w nadchodzących miesiącach.
Źródła: U.S. Congress (H.R.8125), Congressman Rouzer’s Office, SEC Press Release 2026-26, CFTC Press Release 9192-26, Norton Rose Fulbright, Jenner & Block, CoinDesk, Cadwalader Wickersham & Taft, ESMA Supervisory Briefing (luty 2026), FX Trust Score, Sullivan & Cromwell.

1 godzina temu







