Jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek ciągników w Europie kończy produkcję w miejscu, z którym była związana od chwili powstania. Zetor poinformował o wygaszeniu montażu traktorów w czeskim Brnie i przeniesieniu działalności produkcyjnej do Azji.
Koniec epoki Zetora w Brnie. Po 80 latach produkcja ciągników przenosi się do AzjiDecyzja oznacza symboliczny koniec 80-letniej historii wytwarzania ciągników Zetora w Czechach. Firma nie znika jednak z Brna i nie wycofuje się całkowicie z rynku europejskiego. W Czechach mają pozostać centrala przedsiębiorstwa, badania i rozwój, magazyn części, logistyka, sprzedaż, marketing oraz obsługa posprzedażowa.
Zetor kończy produkcję ciągników w Czechach
Zetor został założony w 1946 roku i od początku był związany z Brnem. Po ośmiu dekadach firma uznała jednak, iż dalsza produkcja małych i średnich ciągników w Europie nie jest ekonomicznie uzasadniona.
– Produkcja małych i średnich traktorów w Europie nie ma sensu w obecnych warunkach – przyznał dyrektor operacyjny Zetora Robert Harman w oświadczeniu cytowanym przez Reuters.
Zakończenie produkcji w Brnie nie nastąpi natychmiast. Firma zapowiedziała dokończenie wszystkich maszyn znajdujących się w tej chwili na liniach oraz realizację zakontraktowanych zamówień. Tegoroczny plan produkcyjny ma pozostać bez zmian, a okresy wypowiedzeń dla pracowników zakończą się do końca 2026 roku.
Produkcja trafi przede wszystkim do Indii
Głównym ośrodkiem dalszej produkcji mają być Indie. Zetor zamierza oprzeć się na istniejącym joint venture z producentem VST Tillers Tractors. W ostatnich latach znaczna część ciągników oferowanych przez czeską markę była już wytwarzana właśnie w Indiach.
Firma poszukuje również partnera produkcyjnego w Chinach. Na razie nie przesądzono jednak, kiedy i w jakim zakresie mogłaby rozpocząć się tam produkcja.
W praktyce nie chodzi więc o nagłe przeniesienie całej fabryki z Czech do jednego azjatyckiego zakładu. Zetor stopniowo zmienia swój model działalności – z producenta posiadającego własny montaż w Brnie w markę wykorzystującą zewnętrznych i partnerskich producentów z Azji.
Materiały w Azji choćby o 35 proc. tańsze
Najważniejszym argumentem stojącym za decyzją są koszty. Według Zetora materiały i komponenty dostępne w Indiach oraz Chinach są o około 30–35 proc. tańsze niż w Europie.
Firma zwraca także uwagę, iż wielu dostawców części już wcześniej przeniosło działalność z Europy do Azji. W efekcie europejscy producenci muszą ponosić dodatkowe koszty importu komponentów, transportu i logistyki.
Do tego dochodzą wysokie ceny energii w Europie. Zdaniem przedsiębiorstwa powodują one, iż zakłady działające w Unii Europejskiej znajdują się w gorszej sytuacji konkurencyjnej niż producenci ze Stanów Zjednoczonych, Chin czy Indii.
W przypadku ciągników małej i średniej mocy, gdzie konkurencja cenowa jest szczególnie silna, choćby kilkunastoprocentowa różnica kosztów może decydować o opłacalności całego modelu.
33 osoby stracą pracę
Wygaszenie produkcji w Brnie oznacza redukcję 33 stanowisk produkcyjnych. Zetor poinformował już o swojej decyzji związki zawodowe oraz czeski urząd pracy.
Skala zwolnień jest stosunkowo niewielka w porównaniu z historycznym zatrudnieniem zakładu, ponieważ proces ograniczania produkcji w Czechach trwał od kilku lat.
Firma już wcześniej zmniejszała zatrudnienie i ograniczała zakres własnej produkcji. Po zakończeniu wytwarzania silników i skrzyń biegów zakład w Brnie w coraz większym stopniu zajmował się montażem maszyn z dostarczanych komponentów.
Obecna decyzja jest więc końcowym etapem dłuższej restrukturyzacji, a nie nagłym zamknięciem w pełni działającej fabryki.
Sprzedaż spadła do 1500 ciągników rocznie
W 2025 roku Zetor sprzedał około 1500 ciągników. Dla marki, która w najlepszych latach produkowała dziesiątki tysięcy maszyn rocznie, pokazuje to skalę zmian, jakie zaszły na europejskim rynku techniki rolniczej.
Rozwój nowego ciągnika od podstaw wymaga dziś ogromnych nakładów. Producent musi spełnić coraz bardziej wymagające normy emisji spalin, bezpieczeństwa, homologacji i cyfryzacji. Konieczne jest również zapewnienie elektroniki, przekładni, silników, kabin i systemów sterowania.
Dla niezależnej marki, która nie jest częścią jednego z największych światowych koncernów maszynowych, samodzielne finansowanie kilku nowych serii jednocześnie jest coraz trudniejsze.
Nowa seria 5 była sygnałem zmian
Pierwszym wyraźnym sygnałem nowej strategii była zaprezentowana wcześniej seria 5. Konstrukcja ta bazuje na ciągniku tureckiej firmy Hattat, który został dostosowany do oferty Zetora.
Dla przedsiębiorstwa takie rozwiązanie jest znacznie tańsze niż samodzielne opracowywanie maszyny, budowa prototypów, przeprowadzanie pełnych testów oraz uruchamianie odrębnej linii produkcyjnej.
Zetor może w ten sposób szybciej odświeżać ofertę, ale coraz mniejsza część wartości technologicznej ciągnika będzie powstawała w Czechach. Marka, sieć sprzedaży, serwis i prace rozwojowe pozostaną europejskie, natomiast zasadnicza produkcja zostanie powierzona partnerom zagranicznym.
Zetor nie znika z Europy
Nagłówki o „ucieczce Zetora z Europy” są efektowne, ale wymagają doprecyzowania. Firma kończy produkcję ciągników w Brnie, ale pozostawia w Czechach najważniejsze funkcje pozaprodukcyjne.
W Brnie przez cały czas mają działać:
- centrala spółki,
- dział badań i rozwoju,
- sprzedaż i marketing,
- serwis oraz obsługa posprzedażowa,
- logistyka,
- magazyn i dystrybucja części zamiennych.
Zetor podkreśla również, iż zmiana nie wpłynie na realizację bieżących zamówień ani na dostępność serwisu dla użytkowników obecnych maszyn.
Dla rolników najważniejsze będzie jednak to, czy po przeniesieniu produkcji firma utrzyma jakość wykonania, dostępność części oraz wartość rezydualną ciągników.
Co przeniesienie produkcji oznacza dla rolników?
Produkcja w Indiach może obniżyć koszty wytwarzania, ale nie oznacza automatycznie spadku cen ciągników. Ostateczna cena zależy również od transportu, kursów walut, ceł, marż dystrybutorów i kosztów homologacji na rynku europejskim.
Zmiana może natomiast pozwolić Zetorowi utrzymać się w segmencie małych i średnich ciągników, gdzie bardzo mocno konkurują producenci tureccy, indyjscy, koreańscy i chińscy.
Dla kupujących szczególnie ważne będą cztery kwestie:
- jakość i powtarzalność maszyn produkowanych w Azji,
- dostępność części zamiennych,
- sprawność europejskiej sieci serwisowej,
- zakres własnych rozwiązań technicznych Zetora.
Sama lokalizacja zakładu nie przesądza o jakości ciągnika. Decydują o niej przede wszystkim standardy kontroli, dobór podzespołów, jakość montażu oraz odpowiedzialność producenta za produkt.
Symbol szerszego problemu europejskiego przemysłu
Decyzja Zetora wykracza poza historię jednej marki. Pokazuje narastający problem europejskiego przemysłu maszynowego, który mierzy się z wysokimi kosztami energii, komponentów, pracy i regulacji.
Największe koncerny mogą rozkładać koszty rozwoju na dziesiątki tysięcy sprzedanych maszyn i wiele rynków. Mniejsze firmy mają znacznie mniej możliwości. Coraz częściej muszą korzystać z gotowych konstrukcji, wspólnych platform lub produkcji kontraktowej poza Europą.
Dla Zetora przeniesienie produkcji do Azji ma być sposobem na zachowanie konkurencyjności i dalsze funkcjonowanie marki. Dla Brna jest to jednak koniec ważnego rozdziału przemysłowej historii.
Po 80 latach ciągniki z charakterystycznym czerwonym logo przez cały czas będą trafiały do europejskich gospodarstw. Nie będą już jednak powstawać na linii produkcyjnej w mieście, w którym narodziła się marka.

8 godzin temu














