Koniec kryptokantorów. OKX: Po MiCA wygra standard bankowy

2 godzin temu

Sam certyfikat MiCA to dla giełd kryptowalut dopiero bilet wstępu. Erald Ghoos, CEO OKX Europe, twierdzi, iż prawdziwa gra toczy się teraz o standardy bezpieczeństwa, które dotąd były domeną tradycyjnych banków prywatnych i domów maklerskich.

Giełda to nie broker – różnica, która chroni kapitał

Po wejściu MiCA, rynek czeka brutalna polaryzacja. Kluczowym wyróżnikiem nie będzie już sama licencja, ale model operacyjny platformy. Podczas gdy wielu graczy wybiera model prostego pośrednictwa, OKX stawia na rygory pełnoskalowej giełdy.

– Inwestorzy muszą mieć pewność, iż ich środki chronią globalne standardy instytucjonalne, a nie tylko branżowe minimum. W modelu giełdowym zapewniamy pełną segregację aktywów i restrykcyjne wymogi kapitałowe – mechanizmy, które od dekad gwarantują bezpieczeństwo w bankowości prywatnej. Tu pieniądze klienta nigdy nie są używane do finansowania działalności platformy – podkreśla Erald Ghoos, CEO OKX Europe.

Matematyka zamiast obietnic

Według OKX, zaufania w 2026 roku nie zbudują roczne raporty audytorów, ale dowody dostarczane w czasie rzeczywistym. Standardem wykraczającym poza unijne prawo jest Proof of Reserves (PoR).

– Zgodność z przepisami to podstawa, ale wiarygodność buduje się codzienną transparentnością. Dzięki technologii blockchain każdy może sprawdzić, czy giełda faktycznie posiada środki, które deklarujemówi Erald Ghoos. OKX co miesiąc publikuje kryptograficzne potwierdzenie, iż aktywa klientów mają 100-procentowe pokrycie w rezerwach.

MiCA kończy etap rynkowej niepewności, jednak to przejrzystość operacyjna staje się dziś kluczowym atutem, który decyduje o tym, komu zaufają klienci w nadchodzących latach.

Idź do oryginalnego materiału