Kontrolerzy ponownie zapukają do drzwi. Kary sięgną choćby 5 tys. zł

3 tygodni temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


W pierwszych miesiącach roku gminy ponownie ruszają z kontrolami zbiorników bezodpływowych i przydomowych oczyszczalni ścieków. Nielegalne pozbywanie się szamba to kara rzędu choćby 5 tys. zł. Strażnicy miejscy i urzędnicy już ruszyli na kontrole gospodarstw domowych.


Według ubiegłorocznych szacunków, w Polsce blisko dwa miliony gospodarstw domowych korzysta z szamb, a około pół miliona z przydomowych oczyszczalni ścieków. Niestety, przez cały czas część gospodarzy pozbywa się nieczystości w sposób nielegalny.


Kontrole szamb także w 2025 roku


Systematyczne opróżnianie zbiorników i prowadzenie dokumentacji jest prawnie wymagane, a urzędnicy, którzy ruszają na kontrolę, sprawdzą często nie tylko dokumentację, ale także faktyczną kondycję szamb. Kontrole trwały przez cały 2024 rok, a w tym roku będą kontynuowane.Reklama


Nie zawsze to wizyty urzędników w domach. Często władze samorządowe zapraszają do złożenia wizyty w urzędzie i przedstawienia odpowiedniej dokumentacji. Jak informuje WP Finanse, taki obowiązek dotyczy m.in. mieszańców gminy Dobre. Gospodarstwa domowe korzystające z szamb powinny do 30 czerwca dostarczyć urzędnikom kopie umów na korzystanie z usług opróżniania szamb lub osadników i wywozu nieczystości (z firmami asenizacyjnymi).


Kontrole mają być prowadzone w tej chwili także w gminach Frampol i Suchy Las.


Ile kosztuje opróżnianie szamba i oczyszczalni?


Omijanie obowiązków wynika najczęściej z dosyć wysokich kosztów opróżniania szamb. Średni koszt wywozu nieczystości waha się od 150 do 400 zł w różnych miejscowościach, a konieczne może być opróżnianie choćby co miesiąc w przypadku trzyosobowej rodziny.
Z kolei przydomowe oczyszczalnie ścieków powinny być czyszczone co najmniej 1-2 razy w roku. Rocznie daje to koszty rzędu 350 zł lub 150-200 zł jednorazowo przy opróżnianiu szczelnego zbiornika.


Do 5 tys. zł kary za szamba


Kontrole prowadzone przez urzędników są możliwe po zmianach, które przyniosła nowelizacja ustawy Prawo wodne z 2022 roku. Chodziło o poprawę systemu oczyszczania ścieków w miastach i lepszą kontrolę indywidualnych systemów oczyszczania. Kontrole, które na dobre ruszyły w ubiegłym roku, wskazują przede wszystkim na:
brak umowy z firmą asenizacyjną;niekompletne rachunki za wywóz nieczystości;przepełnienie zbiornika lub jego brak.
Mandat może grozić za samo utrudnianie kontroli szamba. Wówczas urzędnicy mogą nałożyć karę w wysokości do 500 zł. jeżeli sprawa trafi do sądu, kara może wzrosnąć do choćby 5 tys. zł. Podobna grzywna może grozić za nielegalne odprowadzanie ścieków.
Idź do oryginalnego materiału