Koszty energii rosną w USA. Czy Trump to powstrzyma?

2 godzin temu

Rosnące zapotrzebowanie centrów danych na prąd zmusza amerykańskich operatorów sieci do działań. Biały Dom i gubernatorzy stanowi wzywają do poprawy tej sytuacji, by ograniczyć wzrost rachunków za energię dla gospodarstw domowych w USA.

Administracja Donalda Trumpa, przy wsparciu części gubernatorów stanowych, naciska na PJM, największego operatora sieci elektroenergetycznej w USA by uruchomił nadzwyczajną aukcję energii. Jej celem miałoby być przeniesienie części kosztów rozbudowy infrastruktury energetycznej.

Proponowana aukcja pozwoliłaby dużym operatorom centrów danych podpisywać 15-letnie umowy na budowę nowych elektrowni. Brytyjski dziennik Financial Times wskazuje, iż w efekcie możliwe byłoby uruchomienie inwestycji o wartości do 15 miliardów dolarów.

Zapotrzebowanie nie ma końca

Jak podkreślają cytowane przez gazetę organizacje konsumenckie, bez adekwatnych mechanizmów finansowania koszty tych inwestycji mogą w końcu obciążyć odbiorców końcowych, przejawiając się w wyższych rachunkach za energię w Stanach Zjednoczonych.

W porównaniu ze styczniem minionego roku, po drugiej stronie Atlantyku wzrosły one o 13 procent.

Według danych firmy analitycznej, BloombergNEF, zapotrzebowanie amerykańskich centrów danych na energię elektryczną ma w ciągu dekady wzrosnąć trzykrotnie — z 34,7 gigawatów (GW) w 2024 roku do około 106 GW w 2035 roku.

Nawoływanie o reakcję

Biały Dom, wraz z władzami stanów takich jak Pensylwania, Ohio, Maryland i Wirginia, oczekuje, iż PJM, odpowiedzialny za zarządzanie systemem energetycznym obejmującym ponad 67 milionów mieszkańców północno-wschodniej i środkowo-zachodniej części kraju, podejmie zdecydowane działania w odpowiedzi na dynamicznie rosnące zapotrzebowanie na prąd.

Firma spotkała się również z krytyką za brak skutecznych działań w powstrzymaniu rosnących kosztów energii elektrycznej w Wirginii — stanie, w którym zlokalizowane są liczne serwerownie obsługujące znaczną część globalnego ruchu internetowego.

– Potrzebujemy, aby PJM podjęło działania i aby potraktowało to poważnie — powiedział gubernator Maryland, Wes Moore. Były już gubernator Wirginii, Glenn Youngkin określił całą sytuację jako „ogromny, ogromny kryzys”.

Plany działania

W połowie stycznia Donald Trump na platformie Truth Social zaapelował, aby wielkie firmy technologiczne same finansowały koszty swojej działalności energetycznej. W odpowiedzi Microsoft zadeklarował, iż będzie płacił wyższe stawki za energię elektryczną w regionach, w których buduje centra danych, aby pokryć koszty nowej infrastruktury.

– Podobnie jak wielkie projekty infrastrukturalne z przeszłości, infrastruktura AI jest kosztowna i złożona. To przywraca od dawna stawiane pytanie: jak nasz kraj może budować przełomową infrastrukturę w sposób, który wzmacnia, a nie obciąża lokalne społeczności, w których ona powstaje? – napisał prezydent Microsoft, Brad Smith.

PJM przedstawiło strategię zarządzania rosnącym zapotrzebowaniem na energię ze strony centrów danych. W odpowiedzi na apel Białego Domu o podjęcie działań zapobiegających blackoutom, operator będzie wymagał od nowych dużych odbiorców energii albo wytwarzania własnej energii, albo uczestnictwa w systemie umożliwiającym czasowe ograniczanie poboru prądu.

– Nie chodzi tu o prostą odpowiedź „tak” lub „nie” dla centrów danych. najważniejsze jest znalezienie rozwiązania, które jednocześnie zapobiegnie przerwom w dostawach prądu i uwzględni interesy konsumentów — stwierdził David Mills, przewodniczący rady nadzorczej PJM i pełniący obowiązki prezesa spółki.

Tomasz Winiarski

Idź do oryginalnego materiału